Logo Przewdonik Katolicki

Karnawałowe co nieco

ojciec Michał
Fot.

Gdzieniegdzie słychać jeszcze huk petard, a wieczorami na niebie rozbłysną jeszcze czasem jakieś fajerwerki, choć od nocy sylwestrowej minęło już przecież kilka dni. Wraz z zerwaniem ostatniej kartki kalendarza rozpoczął się czas zabaw karnawałowych Anno Domini 2014.

A tak się składa, że tegoroczny karnawał potrwa wyjątkowo długo, bo Środa Popielcowa wypada dopiero 5 marca. Nazwę karnawału wywodzi się często od greckiego terminu carrus navalis, którym określano wóz w kształcie statku, obficie przybrany kwiatami i winoroślą, ciągniony w czasie obchodów Wielkich Dionizji. Wozem tym przybywał Dionizos w towarzystwie satyrów i demonów, a w owych dniach wszyscy obficie poili się winem i oddawali lubieżnym zabawom. W Rzymie taki strojny rydwan widywany był  jeszcze w XVIII w., zaś na Syberii – okręt na saniach – nawet w XIX w. Częściej jednak przyjmuje się, że nazwa karnawału pochodzi z łaciny kościelnej i oznacza czas pożegnania z mięsem (carne – mięso i vale – żegnaj) przed zbliżającym się Wielkim Postem.

Większość z nas nie wyruszy, zapewne, na karnawał do Wenecji, Rio de Janerio czy na Wyspy Kanaryjskie, ale przecież doskonale możemy bawić się w domu, w gronie przyjaciół. Na taką zabawę warto przygotować małe co nieco, np. barszczyk, danie na ciepło, zakąski i koreczki, kilka sałatek i oczywiście napoje. Świetnie sprawdzają się tzw. zabawy składkowe, gdy uczestnicy umawiają się między sobą kto i co przygotuje. Jak wiadomo dobra zabawa nie jest zła, choć wypadałoby unikać pijaństwa, hulanek i obżarstwa, czyli wszystkiego co przekracza miarę przyzwoitości. Przed zabawą warto więc przywołać kilka przestróg sprzed wieków, które zachowały aktualność. Choćby opinię ambasadora sułtana tureckiego Solimana II Wspaniałego, który w XVI w. przekazał swemu władcy, że „w pewnej porze roku chrześcijanie dostają wariacji i dopiero jakiś proch sypany im w kościele na głowy leczy takowy”. Z kolei imć Mikołaj Rej z Nagłowic – luteranin, który wszak nie był ascetą – pisał: „W niedzielę mięsopustną kto zasie nie oszaleje (...), twarzy nie odmieni, maszkar, ubioru ku djabłu podobnych sobie nie wymyśli, już jakoby nie uczynił krześcijańskiej powinności dosyć”. Natomiast ks. Jakub Wujek, którego cenimy m.in. za pamiętny przekład Pisma Świętego, grzmiał surowo: „Posty odrzucają, ale mięsopusty od czarta wymyślone bardzo pilnie zachowują!”.

 

Karnawałowy schab w winogronach

składniki:

·          1–2 kg schabu bez kości

·          po kilkanaście kulek winogron jasnych i czerwonych

·          płynny miód, olej

·          1/4 szklanki czerwonego, słodkiego wina

·          bulion, cebula

·          sól, pieprz, cukier

·          kilka listków bazylii

 

Schab myjemy i osuszamy. W misce mieszamy kilka łyżek oleju z dwoma łyżeczkami płynnego miodu, doprawiamy szczyptą soli i świeżo mielonym pieprzem, a następnie nacieramy mięso ze wszystkich stron. Miskę ze schabem przykrywamy i wstawiamy na dobę do lodówki; w tym czasie mięso kilka razy przewracamy, za każdym razem wcierając marynatę. Po wyjęciu z marynaty schab przekładamy na patelnię z rozgrzanym olejem i obsmażamy do chwili aż się mocno przyrumieni. Cebulę obieramy, kroimy w kostkę, dorzucamy do mięsa, po chwili wlewamy bulion. Powinno być go tyle, by przykrył schab. Dusimy pod przykryciem do momentu aż mięso będzie miękkie, a połowa bulionu odparuje. W rondelku przyrządzamy z cukru karmel i dodajemy do niego kulki winogron, które powinny się skarmelizować. Wtedy wlewamy wino i zagotowujemy. Winogrona wyjmujemy, a wino przecedzamy przez sitko. Mięso zdejmujemy z patelni i odkładamy do przestygnięcia, a sos miksujemy – najlepiej za pomocą blendera – wlewamy przecedzone wino, doprawiamy do smaku i zagotowujemy. Możemy zaciągnąć go śmietanką i podać w sosjerce. Po przestygnięciu część schabu kroimy w plastry, skrapiamy łyżką sosu, obkładamy winogronami i dekorujemy listkami bazylii.     

 

A może z szynką parmeńską i winogronami?

Oto inny wariant przyrządzenia schabu w winogronach. Do przygotowania go potrzebne będzie dodatkowo kilka plastrów szynki parmeńskiej, gałązki rozmarynu oraz bulion.   

W rondelku podsmażamy drobno pokrojoną cebulę, a kiedy się zeszkli, dodajemy kulki winogron poprzecinane na połówki. Przez chwilę przesmażamy i wlewamy bulion. Schab owijamy plastrami szynki parmeńskiej, umocowując je wykałaczkami. Natomiast pomiędzy mięso i plastry szynki wkładamy gałązki rozmarynu. Schab przekładamy na patelnię i obsmażamy na mocno rozgrzanym oleju, a kiedy się przyrumieni, układamy w brytfannie albo naczyniu żaroodpornym, zalewamy bulionem z winogronami i zapiekamy przez 40 minut w piekarniku, w temperaturze ok. 180ºC.     

 
Serowe paluszki z ciasta francuskiego

·        opakowanie ciasta francuskiego

·        15–20 dag żółtego sera

·        jajko

 

Ser żółty (np. parmezan) ścieramy na drobnych oczkach tarki. Rozwijamy ciasto francuskie, połowę płata oprószamy równomiernie serem, a drugą połowę smarujemy rozmąconym jajkiem. Ciasto składamy, czyli przykrywamy drugą połową. Przy użyciu wałka ciasto delikatnie wałkujemy, aby obie połowy połączyły się. Radełkiem albo nożem kroimy ciasto w paski o szerokości ok. 2 cm. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na nim paski, które przed położeniem delikatnie skręcamy. Smarujemy je resztą rozmąconego jajka i wstawiamy na kwadrans do piekarnika rozgrzanego do temperatury ok. 200ºC.

 

Jeśli podczas duszenia mięso się nam przypali, możemy odkroić najbardziej przypalone miejsce. Następnie mięso należy przełożyć do innego naczynia i dalej dusić, doprawiając odrobiną soli.

Czas duszenia mięsa możemy znacznie skrócić, jeżeli skorzystamy z szybkowaru; dzięki temu mięso się mniej skurczy.  

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki