Współautorami najnowszej książki – kroniki są parafianie: Joanna Kretkowska, Przemysław Wesołowski, Marcin Borowski i Piotr Dolata.Co słychać w Konecku 2012 otwiera list biskupa włocławskiego Wiesława Alojzego Meringa. Dalej przedstawiono krótki rys historyczny wprowadzający czytelnika w dzieje parafii w Konecku, której początki sięgają XIV w. Zasadniczą treść książki stanowi przegląd wydarzeń z życia parafii w porządku chronologicznym. Wart podkreślenia jest fakt ujęcia nie tylko funkcjonowania parafii, duszpasterstwa, ale i wydarzeń ważnych dla lokalnej społeczności. Dla przykładu wymieńmy 90-lecie utworzenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Konecku. Z zamieszczonych w książce fotografii wynika, że druhowie OSP angażują się w życie parafii: pełnią warty przy grobie Pańskim, uczestniczą w procesjach. Są chlubnym przykładem kultywowania tradycji istniejącej na polskiej wsi, wydaje się, że dziś – niestety – zamierającej.
Oprócz reminiscencji z uroczystości religijnych w publikacji znajdziemy np. relację z uczestnictwa jednego z młodszych parafian koneckich w tzw. dziecięcej eskorcie piłkarzy na Euro 2012. Ponadto na stronach zamieszczono przedruki artykułów dotyczących parafii i miejscowości Koneck w 2012 r. opublikowanych w prasie (także w „Ładzie Bożym”) i roczne sprawozdanie z działalności Koła Żywego Różańca. Interesująca jest relacja z wyjazdu charytatywnego parafian na Wileńszczyznę. Wspomnijmy, że wierni z Konecka od lat udzielają pomocy mieszkającym tam Polakom. Ponadto publikacja zawiera wykaz zmarłych parafian i kapłanów odprawiających Mszę św. w koneckiej świątyni. Książkę zamyka rozdział Ocalić to, co przetrwało. Zamieszczono w nim informacje historyczne o miejscowościach należących do parafii , a także dotyczące wybitniejszych przedstawicieli miejscowej rodziny szlacheckiej Koneckich h. Łabędź. Cennym elementem tej części książki są reprodukcje fotografii. Najstarsza pochodzi z 1935 r.
Inicjatywa wydawania drukiem kronik tzw. małych ojczyzn – taką jest też parafia – wierzę, że nie tylko moim zdaniem zasługuje na uznanie i jest godna naśladowania. Tego rodzaju przedsięwzięcia pozwalają utrwalić w pamięci mieszkańców przodków, którzy odeszli do wieczności i minione ważne wydarzenia. Innych czytelników mogą zachęcić do odwiedzenia opisywanej miejscowości. Oprócz waloru popularyzatorskiego takie publikacje mają ważne znaczenie źródłotwórcze. Mogą stanowić źródło dla przyszłych badaczy dziejów wspólnoty katolickiej w Konecku, jak i historii miejscowości. Są powszechnie dostępne, dlatego za kilkadziesiąt lat będą – bez wątpienia – stanowiły punkt wyjścia dla wszystkich historyków. Współcześnie zaś mogą inspirować do zgłębiania przeszłości parafii, wspólnoty, regionu, krainy. Oby tak się działo w wypadku kroniki Konecka, bowiem liczne przykłady dowodzą, że konsekwencją znajomości dziejów małej ojczyzny jest wzrost zainteresowania historią Polski i Kościoła. A dalej – zainteresowaniem Polską i Kościołem, jeszcze dalej – wzrostem w patriotyzmie i wzrostem w wierze.