Kim jestem w tym tłumie?

Tak jak ponad 2000 lat temu wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, również jego pamiątka liturgia Niedzieli Palmowej dla jednych jest wyrazem wiary, przeżyciem religijnym rozpoczynającym Wielki Tydzień, dla drugich nie ma znaczenia.
Czyta się kilka minut
Od lat dla wielu osób Niedziela Palmowa jest niedzielą handlową bądź dniem przeznaczonym na wiosenne porządki. Zapracowane w ciągu tygodnia kobiety, myjąc okna  – „na święta”– zerkają na procesję. Nieliczni spośród stojących na chodnikach przyklękają przed Najświętszym Sakramentem (część przykuca). Zwykle tylko starsi mężczyźni zdejmują wtedy nakrycie głowy. Regulaminową neutralność zachowują policjanci strzegący bezpieczeństwa idących.Różnorodność zachowań panuje też wśród uczestników procesji. Czy zawsze nasz udział w uroczystości Niedzieli Palmowej jest godny, pobożny? Pewnie każdy z czytelników był choć raz świadkiem nieodpowiednich zachowań, zwłaszcza w miastach, gdzie zdarza się, że niektórzy wierni zamiast się modlić, rozmawiają, telefonują, wysyłają SMS-y. Wiele osób nie śpiewa pieśni, nawet jeśli zna je na pamięć. Przykro o tym pisać, ale faktem jest, że aby zapewnić sobie tzw. miejsce siedzące w kościele, niektórzy wierni nie uczestniczą w procesji do końca. Zawczasu, zapobiegliwie, chyłkiem opuszczają zgromadzenie. Każdą z tych osób, wbrew ich mniemaniu, widzą księża i pozostali wierni świeccy. Przede wszystkim ich postawę widzi Pan Bóg, który oczy zamyka na grzechy, by ludzie się nawrócili (por. Mdr 11, 23).
Jezus Chrystus pozostawał wierny prawdzie; trudnej, z reguły niewygodnej dla ludzi. Jego wjazd na osiołku do Jerozolimy ucieleśnia słowa proroków i patriarchów Starego Testamentu, m.in. Zachariasza, który pisał: „Raduj się wielce, Córko Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, źrebięciu oślicy” (Za 9, 9). W Niedzielę Palmową przeżywamy urzeczywistnianie się Bożych obietnic zapowiadających przyszłe zbawcze wydarzenia. Jezus, zgodnie z wolą Boga Ojca, stał się jednym z nas. Poniósł mękę, śmierć na krzyżu i zmartwychwstał po to, by wybawić ludzkość i każdego człowieka.
Próbuję odszukać siebie w tłumie, który widział wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy. Chcę odnaleźć się w tej historii. Kim jestem? Czy współczesnym świadkiem Jego znaków i cudów, zachwyconym i wdzięcznym? Czy katolikiem pozbawionym entuzjazmu, gdyż z upływem czasu otrzymane wielkie dary Boże uznałem za należne? Może jestem zaledwie obserwatorem, jednym z gapiów? Albo stałem się, sam nie wiem kiedy i dlaczego, tzw. niepraktykującym katolikiem? Lub katolikiem wypełniającym obowiązek uczestnictwa w Mszy św., gdyż tak każe tradycja, jednak sercem dalekim od Boga, Kościoła i bliźnich? Szukam dalej. Czyżby przyczyną mojej alienacji były wątpliwości, których dotąd nie starałem się rozwiać, a może jestem… faryzeuszem? Panie Boże – nie! Przecież wierzę w Ciebie! Ale zrozum, proszę, dziś nie da się żyć wyłącznie według Twoich przykazań! Pozwól mi zatem żyć w imię innych, też wysokich ideałów. Nie chodzi mi o wielki kompromis; pofolguj mi choć odrobinę.
Trudno jest dostrzec w jerozolimskim tłumie uczniów Pana Jezusa: apostołów. Z pewnością cieszyły ich wyrazy uwielbienia Mistrza, okrzyki błogosławieństwa, choć przecież nie do końca rozumieli sens wydarzenia. Ich obecność jest wyrazem ufności, zawierzenia, miłości, czci i pokory. 
Hosanna, hosanna Synowi Bożemu,
Hosanna, hosanna Cześć Zbawcy naszemu.
Kończy się liturgia Niedzieli Palmowej. Każdy z nas uczestniczył w niej na swój sposób. Czy przybliżyliśmy się do Chrystusa? Czy przeszliśmy przez bramę wprowadzającą nas w Wielki Tydzień?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2013