Nie chcemy miłości light

Katarzyna i Mariusz Marcinkowscy małżeństwo z 2,5-letnim stażem, stosują metodę naturalną objawowo-termiczną prof. Jozefa Roetzera, są także jej nauczycielami.
Czyta się kilka minut

Katarzyna i Mariusz Marcinkowscy – małżeństwo z 2,5-letnim stażem, stosują metodę naturalną objawowo-termiczną prof. Jozefa Roetzera, są także jej nauczycielami.

– Zainteresowaliśmy się metodami naturalnymi w perspektywie naszego ślubu. Znałam wcześniej pobieżnie nauczanie Kościoła na ten temat, tzn. wiedziałam, że zabrania stosowania antykoncepcji, ale nie wiedziałam, dlaczego i co daje w zamian. Przeszłam długą formację w różnych wspólnotach i temat ten nigdzie się nie pojawił. Często słyszałam o czystości przedmałżeńskiej, ale o tym, co dalej, już nie. Pół roku przed ślubem zgłębiliśmy ten temat z Mariuszem, który miał już pewną wiedzę. Metody były dla mnie wielkim odkryciem nie tylko płodności, ale przede wszystkim siebie. To był ważny krok w zrozumieniu, kim jestem jako kobieta oraz w przekazaniu tego mojemu przyszłemu mężowi.

Korzyści z NPR-u jest mnóstwo. Mąż rozumie moje nastroje, zmęczenie i nigdy nie powiedział mi, że jestem jakaś dziwna czy nielogiczna. Szanuje mnie. Poza tym nie ma w naszym słowniku słowa „wpadka”. Nie czujemy strachu przed poczęciem, bo wiemy, że możemy na sobie zawsze polegać. Podejmujemy decyzje i wiemy, jakie mogą być ich skutki. Jesteśmy w tym razem. Uczymy się przez to miłości i wyrażania jej na różne sposoby.

Po kilku latach obserwacji interpretacje cyklu nie są problemem. Nawet mąż jest w stanie stwierdzić bez śledzenia wykresu, kiedy zaczynają się płodne dni żony. To przyjaźń ze swoim organizmem. Stosujemy NPR, bo chcemy, by nasza miłość była oddaniem się sobie całkowicie, a więc także akceptacją płodności, nie jej negowaniem. Nie chcemy miłości w wersji light.

Angażujemy się, by więcej par żyło tym stylem. Chyba dlatego, że nawet osoby należące do Kościoła mało wiedzą o metodach naturalnych. Spotkaliśmy ludzi, którzy sądzili, że Kościół nie akceptuje żadnych metod rozpoznawania płodności i którzy nigdy nie słyszeli o encyklice Humane vitae.

Na rynku wydawniczym są książki o metodach, ale często brakuje żywych przykładów tego, że się „da” i że to naprawdę procentuje. Dlatego przeprowadziliśmy kilkanaście wywiadów z różnymi osobami, które dzielą się swoim doświadczeniem NPR-u. Nasza książka NPR jest OK! ukaże się w lutym lub marcu.  Prowadzimy też portal za-kochanie.pl, na którym poruszamy „te” tematy, a na Facebooku stworzyliśmy akcję „Bardzo lubię seks po ślubie”.

WYSŁUCHAŁA

MAGDALENA GUZIAK-NOWAK

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2012