Logo Przewdonik Katolicki

O muzyce w Kościele

Ks. dr Krzysztof Michalczak
Fot.

Liturgia jest centrum i szczytem życia Kościoła, a muzyka jej integralną i ważną cześcią. Nie każdy gatunek pasuje jednak do murów świątyni. Co zatem można zagrać w kościele?

 

 

W Piśmie Świętym muzyka jest związana z wiarą Izraelitów. Początki związku muzyki z chrześcijaństwem siegają hebrajskich śpiewów liturgicznych. Gra na instrumentach muzycznych i śpiew towarzyszły Izraelitom nie tylko w codziennym życiu, ale także podczas celebracji uroczystości religijnych. Wyrażały one najgłębsze przeżycia i doświadczenia człowieka.

 

Kierować dusze wiernych ku Bogu

Współczesna muzyka chrześcijańska czerpie swoje korzenie z tradycji wschodniej (Egipt, Armenia, Syria), judaistycznej, greckiej i rzymskiej. Uzupełniona jest ona o treści ewangeliczne. Od początku uważano, że muzyka kościelna powinna budzić wzniosłe uczucia i kierować dusze wiernych ku Bogu. W okresie patrystycznym istniało przekonanie, że muzyka jest nie tylko sztuką, ale także ścisłą wiedzą, ukazującą harmonię wszechświata. Pierwszym autorem chrześcijańskim, mówiącym o muzyce, był Klemens Aleksandryjski. W swoich pismach wymienia on imiona twórców muzyki chrześcijańskiej oraz rodzaje i nazwy instrumentów. Od IV w. śpiewy liturgiczne pochodzą z rytu ambrozjańskiego, galikańskiego i mozarabskiego. Wiek X jest czasem pojawienia sie śpiewu gregoriańskiego, który jest pierwszym historycznie udokumentowanym dziedzictwem zachodnioeuropejskiej sakralnej cywilizacji muzycznej. Czas baroku uczynił z Kościoła jedno z uprzywilejowanych miejsc życia muzycznego na równi z operą i salonami arystokratów. Od połowy XVIII w. do dzisiaj to czas wielkiej „rewolucji” w muzyce kościelnej i refleksji między muzyką i liturgią.

  

Pismo Święte o muzyce
Już w Księdze Rodzaju mowa jest o tym, że człowiek został obdarzony przez Boga różnymi darami, między innymi darem głosu. W tamtych czasach najpopularniejsza była jednogłosowa muzyka wokalna, wykonywana przez kobiety przy akompaniamencie bębenków. Za twórcę biblijnej sztuki muzycznej uważa się Jubala, ponieważ „od niego to pochodzą wszyscy grający na cytrze i na flecie” (Rdz 4, 21). W tym też czasie śpiew, taniec i gra na instrumentach muzycznych były obecne w czasie uroczystości rodzinnych, także pogrzebowych. Po przejściu przez Morze Czerwone Mojżesz zaintonował pieśń dziękczynną „ku czci Pana” (Wj 15, 1). Tradycja podaje, że powracającego Mojżesza z dwiema tablicami prawa witali śpiewacy i muzycy grający na instrumentach. Szczególny rozwój muzyki nastąpił za czasów Dawida. On sam śpiewał i grał na cytrze i harfie. Psalmy Dawidowe są ważnym świadectwem obecności muzyki w czasach Starego Testamentu. Salomon wprowadził do świątynnych uroczystości śpiewaków grających na harfach, cytrze, cymbałach oraz trąbach. W tym czasie nie znano jeszcze zapisu nutowego i rytmicznego. Dlatego też utwory muzyczne były wykonywane z pamięci. Rolę, jaką muzyka powinna odgrywać podczas liturgii, sprecyzowano między VI a III w. przed narodzeniem Chrystusa. W Nowym Testamencie zapisano wiele świadectw o tym, że pierwsze gminy chrześcijańskie wysławiały Boga śpiewem i muzyką. Apostołowie wyszli na Górę Oliwną po odśpiewaniu hymnów (por. Mt 26, 30). Psalmami modlił sie apostoł Paweł. Śpiewał on hymny Bogu dla zbudowania wiernych w Koryncie, a Kolosan zachęcał do nauczania i napominania „przez psalmy, hymny, pieśni pelne ducha...” (Kol 3, 16). W Apokalipsie dźwięk trąb był znakiem zapowiadania jakiejś ważnej wiadomości, choćby nadejścia katastrof.
 
 
Po pierwsze: chorał gregoriański
Wiele jest dokumentów kościelnych mówiących o muzyce. Reguły wykonywania utworów muzycznych są skodyfikowane i określają je encykliki i konstytucje. Zauważają one, że od początku muzyka była związana z obrzędami. Na pierwszym miejscu stawiano śpiew jednogłosowy, ściśle związany z tekstami liturgicznymi. Początkowo niechętnie Kościół godził się na wprowadzanie do obrzędów śpiewu wielogłosowego. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa sprzeciwiano się także dopuszczaniu muzyki instrumentalnej do liturgii w obawie przed desakralizacją. Jedynie głos ludzki był uważany za święty „instrument”, najlepszy do wychwalania, sławienia i uwielbiania Boga. Św. Ambroży np. uważał piszczałki i flety za instrumenty nienadające sie do liturgii. Chętnie widział natomiast w czasie obrzędów grę na lirze i cytrze. Sobór Watykański II wypowiadając się na temat muzyki w liturgii, na pierwszym miejscu stawia śpiew. Muzykę wokalną reprezentuje – według posoborowego prawodawstwa – chorał gregoriański, polifonia różnych gatunków oraz śpiew ludowy. Instrukcja Musicam sacram z 1967 r. dodaje, że „uroczystą formę przybiera akcja liturgiczna, gdy jest sprawowana ze śpiewem”. Wśród śpiewów pierwsze miejsce winien zajmować wspomniany wcześniej chorał gregoriański jako własny śpiew liturgii rzymskiej. Średniowieczny chorał gregoriański był przez wiele wieków uznawany za oficjalną i jedyną formę muzyki kościelnej. To właśnie z jednogłosowego chorału gregoriańskiego rozwinęła się muzyka liturgiczna. W czasie kiedy chorał przeżywał kryzys, wprowadzono nieśmiało muzykę organową, która do dzisiaj jest oficjalnym instrumentem towarzyszącym liturgii Mszy św. Wspomniana instrukcja popiera nowe dzieła muzyczne, jeżeli sa one zgodne z ustalonymi przez Kościół zasadami i normami. Szczególną troską należy otoczyć śpiew ludu w językach narodowych. Pamiętać jednak trzeba, że współczesna twórczość niesie ze sobą niebezpieczeństwo nadużyć zarówno w dziedzinie tekstów, jak i melodii. Nauczanie Kościoła przestrzega przed wykonywaniem w czasie liturgii tzw. piosenek religijnych, ktorych teksty często są banalne, a melodie czerpią natchnienie z piosenek świeckich. Muzykę liturgiczną należy odróżnić od muzyki religijnej, to znaczy od muzyki o tematyce religijnej, niesłużącej bezpośrednio liturgii chrześcijańskiej. Warto też pamiętać, że głównym celem sztuki religijnej jest doznanie estetyczne, a drugorzędnym – zwracanie myśli człowieka do Boga. Z kolei głównym celem sztuki liturgicznej jest kult, uwielbienie Boga, a dopiero drugorzędnym – przeżycie estetyczne. Muzyka liturgiczna – według Konstytucji o liturgii Soboru Watykańskiego II – powstała „dla oddawania chwały Bogu i odznacza się świętością oraz doskonałością formy” (nr 4).
 
 
***
Na temat śpiewu i muzyki kościelnej wypowiada się także Katechizm Kościola Katolickiego. Podaje on – za Soborem Watykańskim II – że „Tradycja muzyczna całego Kościoła stanowi skarbiec nieocenionej wartości, wybijający się ponad inne sztuki”. Trzeba więc dbać o poprawność i piękno śpiewu w czasie liturgii w naszych kościołach. Słowa śpiewane bowiem bardziej angażują człowieka, włączają we wspólnotowy i czynny udział w liturgii. Muzyka sakralna jest tym wznioślejsza, im ściślej zespolona jest z czynnością liturgiczną. Jej celem jest chwała Boża i uświęcenie wiernych (por. Kl 112). Wypowiadanie przez całe zgromadzenie liturgiczne tych samych słów na tę samą melodię przyczynia się zaś do poczucia braterstwa w Chrystusie.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki