„Strzelają do rodzin? Po co takie marsze?” – usłyszał jeden z uczestników I Marszu dla Życia i Rodziny, który przeszedł niedawno ulicami Krakowa.
Śmiertelne naboje
Wprawdzie nikt w Polsce jeszcze nie strzela do rodzin, to jednak szereg ustaw, regulacji prawnych i działań ludzi odpowiedzialnych za kształt społeczeństwa godzi niczym śmiertelne naboje w świętość życia ludzkiego, sakramentalny związek małżeński i rodzinę. Dowodów na to jest wiele, w tym ustawa dopuszczająca możliwość zabijania dzieci nienarodzonych, u których wykryto chorobę lub domniemywa się, że dziecko może urodzić się niepełnosprawne bądź, gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu matki. Kolejne to refundacja z budżetu państwa środków antykoncepcyjnych niszczących płodność i trwające obecnie procedowanie dofinansowywania in vitro, która jest metodą o wiele bardziej śmiercionośną niż życiodajną. Inny zamach na rodzinę to tzw. ustawa antyprzemocowa, która umożliwia odebranie rodzicom dziecka bez nakazu sądowego.
Tylko na Białorusi
Do arsenału przeciwko rodzinie należy też wszechobecna pornografia, przesycone konsumpcyjnym seksualizmem reklamy, łatwy dostęp do alkoholu i używek. Ponadto propagowanie patologii, rozwiązłości, satanizmu oraz „kultury” gejowskiej. Uderzeniem w rodzinę są także: maksymalne stawki VAT na artykuły dziecięce i podręczniki, wzrastające koszty „bezpłatnej” edukacji, likwidowanie stołówek w szkołach, obniżenie wieku szkolnego, podniesienie wieku przechodzenia na emeryturę, zwiększające się bezrobocie, brak rozróżnienia w opodatkowaniu osób samotnych i wychowujących dzieci, najniższe zasiłki rodzinne na dziecko wśród krajów UE, zbyt krótkie urlopy macierzyńskie, utrudniony dostęp do świadczeń zdrowotnych, fatalna polityka mieszkaniowa oraz brak gratyfikacji finansowej i zapewnienia świadczeń emerytalnych matkom rezygnującym z pracy zawodowej, a poświęcającym się wychowaniu dzieci. Wszystko to dowodzi, że w Polsce zamiast troski o rodzinę permanentnie się ją niszczy. Ostateczny skutek jest taki, że jako naród wymieramy. W Europie mniej dzieci rodzi się tylko na Białorusi!
Droga do dobrego celu
Czy w obliczu powyższych faktów, a zwłaszcza katastrofy demograficznej, można milczeć? Prawe sumienie na to nie pozwala. Jednym z najprostszych sposobów walki w obronie życia oraz świętości małżeństwa i rodziny jest udział w publicznych manifestacjach. Wbrew medialnemu przekazowi ich uczestnikami nie są fanatycy ziejący nienawiścią. Rzeczywisty charakter i cel, jaki przyświeca marszom, wyjaśnił ks. dr Wojciech Węgrzyniak w kazaniu podczas Mszy św. poprzedzającej tegoroczny wielotysięczny krakowski marsz pod hasłem „Tak dla Życia i Rodziny”. Kaznodzieja powiedział: „Nie mówimy, że jesteśmy lepsi, ale że kierunek, któremu na imię troska o każde życie i walka o szczęśliwą rodzinę, to jest ten właściwy kierunek szczęścia osobistego, społecznego, a także światowego. To jest ta właściwa droga szczęścia (…) Nie uciekajmy z tej drogi. Bo choć ta droga może czasem prowadzić naprawdę pod górę, to tylko ta droga doprowadzi do pełni tego, kim jesteśmy i do czego zostaliśmy przez Boga, Ojca naszego stworzeni”. Dlatego w duchu chrześcijańskiej solidarności podejmujmy inicjatywy prorodzinne. Nie ulegajmy zniechęceniu. Budzenie sumień i wołanie o ratunek jest obroną konieczną.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









