Logo Przewdonik Katolicki

W krzyżu miłości nauka

Ks. dr Krzysztof Michalczak
Fot.

Przyzwyczailiśmy się, że jest on wszędzie: w kościołach, na skrzyżowaniach dróg, w naszych domach, w szkołach i zakładach pracy. Kiedyś mężczyźni zdejmowali nakrycie głowy, gdy przechodzili koło kościoła czy krzyża. A czy my jeszcze te krzyże zauważamy? Czy przypominają nam o złożonej przez Chrystusa ofierze ze swego życia, byśmy mogli żyć wiecznie?

Przyzwyczailiśmy się, że jest on wszędzie: w kościołach, na skrzyżowaniach dróg, w naszych domach, w szkołach i zakładach pracy. Kiedyś mężczyźni zdejmowali nakrycie głowy, gdy przechodzili koło kościoła czy krzyża. A czy my jeszcze te krzyże zauważamy? Czy przypominają nam o złożonej przez Chrystusa ofierze ze swego życia, byśmy mogli żyć wiecznie?

 

Powstanie święta Podwyższenia Krzyża Świętego związane jest z poświęceniem bazyliki Grobu Pańskiego, wzniesionej przez cesarza Konstantyna nad świętym miejscem ukrzyżowania i zmartwychwstania Pana Jezusa 13 września 335 r. Dzień później, 14 września, wystawiono do publicznej adoracji relikwie krzyża.

 

Gdyby nie św. Helena…

Jaka była historia krzyża Pana Jezusa, co działo się z nim  wcześniej, zanim został wystawiony do publicznej adoracji w bazylice Grobu Pańskiego? Jak głosi legenda, krzyż Jezusa wraz z dwoma krzyżami łotrów wrzucono do głębokiego rowu na stoku Golgoty. W 326 r. przybyła do Jerozolimy matka nawróconego cesarza Konstantyna Wielkiego, Helena, która rozpoczęła poszukiwanie Krzyża Świętego. Po pewnym czasie znalazła trzy przykryte ziemią krzyże. Początkowo nie wiedziała, który należał do Chrystusa, ale zauważyła, że chorzy dotykający jednego z nich odzyskiwali zdrowie.

 

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem. 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki