Logo Przewdonik Katolicki

Gdzie jest Jezus?

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Nie było miejsca dla Ciebie, w Betlejem w żadnej gospodzie... śpiewamy w jednej z polskich kolęd. Nie ma i dzisiaj. Świat celebruje Boże Narodzenie, jednocześnie pomijając najważniejszy fakt tych świąt: narodzenie Jezusa. Akcja Usunięto Jezusa, organizowana przez Ruch Focolari, jest próbą przywrócenia Go światu.

„Nie było miejsca dla Ciebie, w Betlejem w żadnej gospodzie...” – śpiewamy w jednej z polskich kolęd. Nie ma i dzisiaj. Świat celebruje Boże Narodzenie, jednocześnie pomijając najważniejszy fakt tych świąt: narodzenie Jezusa. Akcja „Usunięto Jezusa”, organizowana przez Ruch Focolari, jest próbą przywrócenia Go światu.

 
W 1965 r. amerykański pisarz dla dzieci Theodor Seuss Geisel napisał powieść How the Grinch stole Christmas. Książka szybko stała się bestsellerem. W 2000 r., po wielu staraniach, Ron Howard dokonał jej ekranizacji. Film Grinch: Świąt nie będzie w krótkim czasie zarobił miliony dolarów. Popularne i u nas kino familijne przyciągnęło do kin rzesze widzów.
Tytułowy bohater – niesympatyczny zielony stwór mieszkający w górskiej jaskini – lubi robić ludziom na złość. Ponieważ sam nie znosi świąt, postanawia ukraść mieszkańcom miasteczka Boże Narodzenie. Przygotowuje perfidny plan kradzieży wszystkich najważniejszych przedmiotów charakterystycznych dla tych świąt. Bombki, choinki, lampki, prezenty mają raz na zawsze zniknąć... Autorzy filmu nie wspomnieli o najważniejszej Osobie. O Dzieciątku Jezus nie ma ani słowa.
 
Nie myślą o Jezusie
Przykuwające oczy wystawy sklepowe, rozświetlone ulice, świąteczne ozdoby: gwiazdki, bałwany, mikołaje, sanki, renifery, choinki, aniołki... Z głośników dobiegają melodie świątecznych przebojów. Niby wszystko, co najważniejsze, jest na swoim miejscu. Na pewno?  
Od dłuższego już czasu Boże Narodzenie staje się przedmiotem poważnego sporu. Po jednej stronie mamy „nową świecką tradycję” – szał przedświątecznych zakupów, a po drugiej chrześcijan, którzy próbują zwrócić uwagę na to, co najważniejsze: osobę Jezusa. Jednym z pomysłów przywrócenia właściwego charakteru i samej idei ich przeżywania jest akcja „Usunięto Jezusa”, organizowana od 1996 r. przez Ruch Focolari.
„ (...) W moim sercu niedowierzanie, a potem prawie bunt: ten bogaty świat «przywłaszczył» sobie Boże Narodzenie ze wszystkimi jego rekwizytami, a «wyrzucił» Jezusa! Z Bożego Narodzenia wybiera poezję, nastrój, życzliwość, którą rodzi, prezenty, którymi przyciąga, światła, gwiazdy, śpiewy. Skupia się na Bożym Narodzeniu z powodu najlepszych zarobków w ciągu roku. Ale nie myśli o Jezusie” – zanotowała Chiara Lubich po jednej z wizyt we włoskim centrum handlowym. W odpowiedzi na rozważanie założycielki Ruchu Chiary Lubich, najmłodsi członkowie Focolari zapoczątkowali znaną na całym świecie akcję.
 
Gips, woda i kauczuk
Europa, Stany Zjednoczone, Ameryka Południowa, a nawet Afryka. W każdym dużym mieście, wszędzie tam, gdzie obecny jest Ruch, przez cały Adwent trwają przygotowania do niezwykłego przedsięwzięcia. – Chcemy ludziom zwrócić uwagę, co tak naprawdę jest istotą Bożego Narodzenia. Bóg się rodzi i to On jest najważniejszy podczas tych świąt. To również jedna z form ewangelizacji – podkreśla Izabela Starzec z Ruchu Focolari. Akcja organizowana jest zawsze w II lub III weekend Adwentu, w dużych centrach handlowych lub na przykościelnych placach. W Polsce znana jest w Lublinie, Rzeszowie, Warszawie, Krakowie, Poznaniu i w centrum Ruchu w Trzciance.
– Najbardziej zaangażowane są w nią najmłodsze dzieci, 4-, 5-, 6-, 7- i 8-latki uczestniczące w spotkaniach Ruchu, które w tym okresie lepią z gipsu zmieszanego z wodą figurki Dzieciątka Jezus. Następnie wypełniają nim kauczukowe foremki i pozostawiają w ciepłym miejscu do wyschnięcia – opowiada focolarina. Później figurki są umieszczane w małych, wiklinowych koszykach, wyłożonych siankiem. Do każdego koszyczka dołączona jest też karteczka informująca o całym przedsięwzięciu. Afrykańskie dzieci muszą wykonać jeszcze jedną, dodatkową czynność. – Muszą pomalować Dzieciątko czarną farbą lub flamastrem, tak by zachować „właściwy” kolor skóry – dodaje.
Jak podkreśla, dzieci stanowią główne ogniwo całej akcji. To właśnie one rozprowadzają własnoręcznie przygotowane figurki małego Jezusa w dużych centrach handlowych. Idea jest taka, że każdy może zabrać figurkę Jezusa za dobrowolną ofiarą. Uzyskane w ten sposób środki są przekazywane biednym dzieciom. – Reakcje ludzi robiących zakupy są bardzo różne. Niektórzy zatrzymują się i zabierają koszyczki z Jezusem, inni natomiast przechodzą obojętnie – zauważa focolarina, Katarzyna Wasiutyńska. Dodaje, że obojętność ludzi przechodzących po handlowych holach budzi duży smutek u dzieci. – Trudno im zrozumieć, dlaczego ktoś nie chce zabrać Dzieciątka do domu. Cieszą się natomiast, kiedy ludzie zatrzymują się i dopytują o cel akcji – dodaje.
W tym roku dzieci z Ruchu Focolari w Poznaniu wraz ze swoimi rodzicami i focolarinami przygotowały ok. 150 figurek. Po raz pierwszy rozprowadzały je na placu katedralnym. Wcześniej akcja odbywała się w centrach handlowych Stary Browar i Kupiec Poznański.
 
*
 
Poprawny politycznie Grinch, ukryty pod maską konsumpcjonizmu, i w tym roku próbował zmarginalizować Boże Narodzenie i fakt, że jedynym prawdziwym powodem ich obchodzenia są narodziny Jezusa.
Czy ulegliśmy jego urokowi?
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki