Tajemnice biblioteki

Sześćset lat temu jedna książka powstawała kilka miesięcy, a nawet lat i ważyła kilka kilogramów. Dziś to nie do pomyślenia, bo tysiąc książek drukuje się i rozprowadza w ciągu jednego dnia. Od czego ta historia się zaczęła?
Czyta się kilka minut

Udając się do Zamku Kórnickiego w minionych miesiącach można było zobaczyć na drzwiach Klaudynówki plakat z hasłem: ,,Czy myślisz, że o książkach wiesz już wszystko?”. Przez 12 miesięcy trwały tam weekendowe zajęcia (wykłady i warsztaty) z historii książki od rękopisów aż do książki XIX-wiecznej. Każdy, kto wcześniej zgłosił chęć uczestnictwa, mógł wziąć w nich udział albo w Klaudynówce właśnie, albo w Bibliotece Kórnickiej. To klimatyczne miejsce pełne starych, barwnych ksiąg zafascynowało mnie kilkanaście lat temu, kiedy jako mała dziewczynka zwiedzałam je po raz pierwszy z siostrą i rodzicami. Można tam zobaczyć poza regałami wypełnionymi książkami także stylowe antresole i schody czy kilka muzealnych eksponatów. Ci, którzy nie zdążyli odkryć spotkań wokół historii książki wcześniej, a są zafascynowani wszystkim, co jej dotyczy, już mogą ostrzyć sobie apetyt, bowiem w przyszłym roku rozpocznie się kolejny cykl spotkań. Tym razem będą one związane z unikatowymi egzemplarzami Biblii i modlitewników z różnych epok, znajdujących się w bibliotece Zamku Kórnickiego. Dlaczego warto uczestniczyć w tych spotkaniach?

 
Ręcznie pisane, ręcznie zdobione
Inicjatywy takie odbywają się co jakiś czas w różnych bibliotekach, ale jak dotąd nie spotkałam się z długofalowym projektem opartym na książkowych eksponatach i tematach, który byłby jednocześnie tak interesujący jak ten i który odbywałby się w tak ciekawym miejscu. Pierwsze miesiące zajęć poświęcone były początkom dziejów książki. Pisane wyłącznie ręcznie na pergaminie księgi były dodatkowo misternie zdobione. Mogliśmy poznać narzędzia i materiały, które były niezbędne do ich tworzenia, a na wykładach wspieranych prezentacjami multimedialnymi zagłębialiśmy się w procesy ich powstawania. Co ciekawe, weekendowe spotkania przyciągały zarówno najmłodszych, uczniów, jak i dorosłych. Do tych ostatnich była adresowana prezentacja bezcennych zbiorów Biblioteki Kórnickiej, w tym rękopisu III części ,Dziadów Adama Mickiewicza. Te zajęcia poprowadziła Magdalena Marcinkowska, kierownik Działu Zbiorów Specjalnych Biblioteki Kórnickiej PAN. Tamtejsza biblioteka posiada ok. 40 tys. starodruków, a także unikatowe XVI-wieczne wydania poezji Jana Kochanowskiego. Takie eksponaty można było oglądać tylko w białych rękawiczkach. Dzisiaj rzadko doceniamy to, że książki pojawiają się tak szybko i są tak łatwo dostępne w milionach egzemplarzy, czasem prawie równocześnie w kilku krajach. Słuchając wykładów można było sobie wyobrazić, ile czasu było potrzeba na przepisanie jednego egzemplarza, tym bardziej na powstanie najpopularniejszej w tamtych czasach księgi – Pisma Świętego. Najczęściej kopiowano pojedyncze księgi czy Ewangelie, a i to trwało czasami kilka lat, bo była to niezwykle misterna robota. Rozmiary ksiąg były też inne od dzisiejszych książek – każda strona była bardzo duża, a do jej zapisywania konstruowano specjalne pulpity. Księgi były wówczas dostępne prawie wyłącznie mnichom i nielicznym uczonym, którzy posiedli elitarne zdolności czytania i pisania.
 
Atrament i druk
Na jednym ze spotkań można było poznać tajniki pozyskiwania atramentu z liści dębu i czerpania papieru. Taki papier powstaje z wygotowanych włókien roślinnych z dodatkiem specyficznych substancji pomagających w ich rozpuszczaniu, które później płucze się, miażdży i ponownie rozprowadza w wodzie. W kolejnych etapach procesu zbiera się tę masę na sicie, aż zapełni całą ramkę. Im grubszy ma być papier, tym więcej powinno być masy, którą trzeba później zacisnąć specjalną prasą, odsączyć z wody, a gdy już uformuje się, odwiesić do wysuszenia. W taki papier można wkomponować kawałki traw, liści i drobnych kwiatów. Równie fascynujące było marmurkowanie, które wcześniej znałam jedynie z opowiadań. Jest to specyficzna technika barwienia papieru za pomocą farb pływających na powierzchni wody, tworzących formy przypominające powierzchnię marmuru, którą wykorzystywano do ozdabiania dawnych ksiąg. Uczestnicy warsztatów mogli też spróbować pisania gęsim piórem.
A potem Gutenberg wynalazł czcionkę drukarską, rozpoczynając rewolucję. Dzięki spotkaniom mogliśmy dowiedzieć się, jak wyglądał dawniej warsztat introligatora i jak trudne początkowo było drukowanie książek składanych z pojedynczych literek odlewanych z metalu lub innego tworzywa. Druk sprawił, że różne dzieła można było uzyskać szybciej i w większych ilościach. Jednak by proces ten, mówiąc dzisiejszym językiem, ,,opłacał się”, trzeba było zminimalizować koszty. To sprawiło, że ostatecznie pergamin został wyparty przez papier – cieńszy i tańszy, którego jakość z czasem także się obniżyła.
 
Trwalsze starodruki
Dlaczego książki z XIX w. starzeją się szybciej niż starodruki? Paradoksalnie to konsekwencja… postępu technologicznego. Z biegiem lat książki stawały się coraz bardziej powszechne, co spowodowało spadek ich jakości. ,,Pomogły” w tym zmiany techniczne wprowadzone właśnie w XIX w. Żeby można było pisać na papierze, konieczne było pokrycie jego powierzchni jeszcze przed uformowaniem pojedynczego arkusza klejem żywicznym.To z kolei wymagało dodawania do papieru siarczanu glinu, który niestety powoduje zakwaszanie materiału piśmienniczego. Właśnie w XIX w. zaczęto produkcję papieru z drewna, który był gorszej jakości od tego produkowanego wcześniej ze szmat. Oba te czynniki sprawiły, że niestety wówczas powstające książki są mniej trwałe i szybciej się niszczą niż 500-letnie starodruki.
Kórnickie warsztaty były niezwykłą okazją do zapoznania się z historią książki; warto o niej pamiętać, sięgając dziś po ulubioną lekturę.
 
 

Warsztaty zostały zorganizowane przez Fundację Zakłady Kórnickie oraz Bibliotekę Zamku Kórnickiego PAN w ramach trzyletniego projektu ,,Najcenniejsze perły kultury – spotkania  kórnickie”. Wstęp na spotkania jest wolny do wyczerpania miejsc. Istnieje możliwość wcześniejszej rezerwacji telefonicznej. Dodatkowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 603 508 544; 724 410 027 lub kontaktując się drogą e-mailową: czytelniapdz@bkpan.poznan.pl. Projekt jest współfinansowany ze środków Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013. O szczegółach można przeczytać na stronie www.fzk.pl.
 
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2011