Zadania dla nowego parlamentu

Rządzącym wcale się nie śpieszy do pracy. Nowy parlament zbiera się dopiero miesiąc po wyborach, dyskusji na temat składu nowego rządu nie widać końca, a tymczasem na rozwiązania czekają problemy odstawiane na bok przez ostatnie cztery lata. Nie jest ich mało.
Czyta się kilka minut

Już za kilka dni 8 listopada na pierwszym posiedzeniu zbierze się nowo wybrany Sejm. Lista spraw, którymi praktycznie z marszu powinni zająć się nowi posłowie, jest bardzo długa. Na pierwszy ogień pójdzie zapewne zmiana budżetu na przyszły rok. Już od dawna eksperci alarmują, że ten przyjęty we wrześniu miał bardziej wyborczy niż realny charakter i teraz trzeba będzie go przystosować do rzeczywistości. A ta nie wygląda zbyt kolorowo. Problemy strefy euro i grożąca nam druga fala kryzysu sprawiają, że także sytuacja gospodarcza Polski może okazać się trudniejsza niż przewidywano. Niektórzy eksperci twierdzą, że w przyszłorocznym budżecie może zabraknąć nawet 20 mld złotych. To oznacza błyskawiczne poszukiwanie oszczędności. To nie jedyne problemy, z którymi przyjdzie zmierzyć się nowym parlamentarzystom. Jak informują media, Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych w latach 2013–2017 na wypłatę emerytur zabraknie ok. 239 mld zł, co daje kwotę 65 mld rocznie. Dramatycznej sytuacji ZUS nie zaradziły cięcia składki OFE dokonane na początku roku przez rząd. Nie obejdzie się więc bez poważnych zmian w systemie emerytalnym. A może być jeszcze gorzej, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną Polski. Jak podał niedawno GUS, w pierwszym półroczu po raz pierwszy od sześciu lat mieliśmy do czynienia z ujemnym przyrostem naturalnym. Co prawda premier Donald Tusk zapowiadał w kampanii wyborczej: „Chcemy namawiać wszystkich Polaków do tego, żeby nie bali się mieć dzieci”, ale konkretnych rozwiązań polityki prorodzinnej, które chce wprowadzić rząd, na razie nie widać. Biorąc po uwagę, że bezrobocie wśród młodych Polaków wynosi ok. 25 proc., a wielu z nich nie może pozwolić sobie na posiadanie własnego mieszkania, może okazać się, że same namowy nie wystarczą. Bezrobocie wśród młodych to zresztą kolejny poważny problem, którym powinien zająć się nowy Sejm. Odbiurokratyzowanie gospodarki, usprawnienie wymiaru sprawiedliwości czy reforma szkolnictwa wyższego – listę pilnych spraw do załatwienia można ciągnąć niemal bez końca.

W tej sytuacji musi dziwić, że nowy parlament zbiera się dopiero miesiąc po wyborach, a do tej pory nie poznaliśmy składu nowego rządu, który reformy miałby przeprowadzać. Co więcej, premier Tusk stwierdził, że nie trzeba się z tym wcale spieszyć. „Premier i PO mają przed sobą trzy lata bez wyborów, trzy lata praktycznie pełnej władzy, mają prezydenta, mają większość w parlamencie. Zapowiedź premiera to sygnał, że żadnych istotnych reform nie będzie. Marnuje się okres, kiedy swoboda działania partii rządzącej o odnowionej, silnej legitymizacji i premiera o odnowionej, silnej pozycji jest największa” – uważa prof. Aleksander Smolar z Fundacji Batorego, którego trudno posądzić o brak sympatii dla partii rządzącej. „Jeżeli teraz nie przeprowadzi koniecznych reform, to później będzie trudniej, a ich cena będzie znacznie wyższa” – dodaje, i trudno się z tą diagnozą nie zgodzić. Od trudnych decyzji nie da się przecież uciekać w nieskończoność.
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2011