Nie gaście ducha Ojca Maksymiliana

W 70. rocznicę męczeńskiej śmierci Święty Maksymilian Maria Kolbe Rycerz Niezłomny w służbie rodzinie.
Czyta się kilka minut
Tak brzmiał temat kolejnego pierwszoczwartkowego spotkania w intencji rodzin i obrony życia poczętego, które odbyło się 4 sierpnia w bazylice Świętego Józefa w Kaliszu. Jego uczestnicy modlili się za wstawiennictwem świętego franciszkanina: „Gdy kończy się Rok Kolbiński, chcemy razem z Tobą, Święty Józefie, patrzeć na piękne życie ojca Maksymiliana, który chcąc uratować życie ojca rodziny, stał się ofiarą przemocy, ofiarą pogardy dla prawa każdego człowieka do życia”. Jak bowiem podkreślił przewodniczący tego dnia Eucharystii biskup kielecki Kazimierz Ryczan, „święty Maksymilian troszczy się szczególnie o świętość rodzin”. Biskup zaznaczył również, że św. Maksymilian stał się listem. – Ten list jest skierowany do mnie. Jego treść jest prosta: „Stój blisko Niepokalanej, stawaj w obronie Boga, stawaj w obronie człowieka, stawaj w obronie Ojczyzny” – stwierdził kaznodzieja.
 
Zatroskany o rodzinę
Postać o. Kolbego przybliżył w konferencji pt. „Nie gaście ducha Ojca Maksymiliana” franciszkanin o. Marek Wódka z Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, dyrektor programowy Radia Niepokalanów oraz rzecznik prasowy kończącego się Roku Kolbiańskiego. Wskazał on na św. Maksymiliana jako na tego, od którego możemy uczyć się miłości i szacunku wobec rodziny. W swoim wystąpieniu prelegent przywołał wiele faktów z życia świętego franciszkanina, w tym historię dni przeżytych w obozie i moment, w którym zdecydował się oddać życie za jednego ze swoich braci współwięźniów. – W tych dniach przeżywamy rocznicę tamtego apelu, gdy o. Maksymilian wychodzi z szeregu, by oddać życie za ojca rodziny Franciszka Gajowniczka – przypomniał o. Wódka.
 
Ratujący życie
Od momentu kiedy o. Maksymilian trafił do celi śmierci, życie wyglądało jakby inaczej, przekonywał franciszkanin.: – Z bunkra słychać było pieśni religijne, modlitwy. Nastały rekolekcje dla obozu. Więźniowie zaczęli ze sobą inaczej żyć. Niektórzy twierdzą, że o. Maksymilian uratował życie nie tylko Gajowniczkowi i jego rodzinie, ale jeszcze innym, którzy dzięki niemu zaczęli inaczej postępować – przyznał o. Wódka. Wskazał on ponadto na znaczenie kończącego się Roku Kolbiańskiego jako na czas, w którym nie tylko możemy poznać lepiej osobę św. Maksymiliana, ale który również sprzyja temu, by walczyć o poszanowanie życia ludzkiego w naszej Ojczyźnie.
 
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2011