Logo Przewdonik Katolicki

Kościół na Ukrainie

Świadectwo uczestników
Fot.

Zabłotów to 4-tysięczne miasteczko na Ukrainie. Przed II wojną światową należał do Polski w ramach województwo stanisławowskiego. To tutaj przez cztery tygodnie alumni z Kleryckiego Koła Misyjnego przy Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu przeżywali swoje doświadczenie misyjne.

 

Niegdyś Polska, dziś Ukraina

Przed 1939 r. na tych terenach dawnej Polski mieszkali głównie Ukraińcy (47 proc.) i Polacy (22,5 proc.), którzy w większości byli katolikami – 90 proc. ( 73 proc. grekokatolików i 16,5 proc. rzymskokatolików). Są to ziemie czystek etnicznych dokonywanych na ludności polskiej przez nacjonalistów ukraińskich pod koniec II wojny światowej.

Nawiedzając tamtejsze cmentarze, na nagrobkach można jeszcze dziś odnaleźć napisy w języku polskim. Zastanawialiśmy się, czy ktoś się jeszcze za nich modli? Z biegiem czasu są oni coraz bardziej zapominani, bezimienni, a przecież wielu naszych rodaków ma na tych ziemiach swoje korzenie.

Na Ukrainę przyjechaliśmy 30 czerwca. Przez cztery tygodnie przypatrywaliśmy się tutejszemu Kościołowi, doświadczając mocy wiary żyjących tu chrześcijan. Sprzątanie kościoła, prace remontowe, uczestnictwo w pielgrzymce i w oazie dla młodzieży to tylko niektóre z zadań przez nas podjętych.

 

Jeden duch i jedno serce

Nasz kościół parafialny z początku XX w. znajduje się w Zabłotowie. Terytorium parafii rzymskokatolickiej pw. Trójcy Świętej, powstałej w 1605 r., obecnie obejmuje 32 wioski. Parafia jest jednak nieliczna. Wszystkich katolików obrządku rzymskiego w parafii jest zaledwie 30. Jednak osób, które faktycznie przyjmują sakramenty, posyłają dzieci na katechezę, sprzątają kościół i przyjmują księdza z wizytą duszpasterską jest 85. Te dodatkowe 55 osób to ludzie formalnie przynależący do Kościoła katolickiego obrządku greckiego oraz prawosławni. Liczby są zatem niewielkie. Jak mówi proboszcz parafii – ks. Grzegorz Ząbek, kapłan diecezji rzeszowskiej, lata komunistycznej indoktrynacji ateistycznej zrobiły swoje i większość mieszkańców to w praktyce ludzie niewierzący. Na szczęście relacje z innymi obrządkami są dobre. W Wielkim Poście np. wszyscy chrześcijanie odprawiają wspólnie Drogę Krzyżową ulicami Zabłotowa.

W parafii ks. Grzegorz prowadzi katechezę (raz w tygodniu dla dzieci, raz w miesiącu dla dorosłych), działa Trzeci Zakon Franciszkański (świeccy), funkcjonują 3 róże Żywego Różańca, jest 11 ministrantów i zaczyna działać duszpasterstwo małżeństw. W pierwszy czwartek miesiąca z kolei celebrowana jest Msza św. z modlitwami o uzdrowienie.

Ważnym ośrodkiem duszpasterskim jest też świątynia w pobliskim Gwoźdzcu, w której posługiwali do II wojny światowej bernardyni. Piękny niegdyś kościół dziś jest ruiną: odpada tynk, pękają sklepienia, na gzymsach rośnie trawa. Choć sam budynek podupada, to parafia jest bardzo aktywna. Pracują w niej bowiem siostry felicjanki, które prowadzą przedszkole dla 30 dzieci (uczęszczają tu dzieci zarówno katolickie, jak i prawosławne).

 

W modlitwie i w pracy

Celem naszego wyjazdu była pomoc przy parafii. Z jednej strony mogliśmy uczestniczyć w budowaniu materialnego kościoła, czy to przybijając gwoździe, szpachlując ściany, kosząc trawę, czy też impregnując deski na remont wieży. Z drugiej strony mieliśmy możliwość spotkania Kościoła żywego, z którym każdego dnia gromadziliśmy się wspólnie na Eucharystii i modlitwie różańcowej. Dzięki temu, że język polski i ukraiński są do siebie podobne, stosunkowo łatwo nawiązywaliśmy kontakt, rozmawiając z parafianami i odwiedzając chorych. Najlepszą do tego okazją była czterodniowa pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Słuchającej w Bolszowicach, w której uczestniczyło prawie 100 osób z okolicznych parafii, w tym i z Zabłotowa.

Kiedy mijaliśmy miasteczka i wioski, zaciekawieni ludzie spontanicznie wychodzili na ulice, przypatrywali się nam i pytali, dokąd zmierzamy. Byli przekonani, że odbywa się pogrzeb. Duch pielgrzymki ukraińskiej jest zupełnie inny niż polskiej i krzywdzące byłoby porównywanie ich ze sobą.

Pątnicy ukraińscy pokazali nam, że czas pielgrzymki to czas rekolekcji i odmawiania sobie przyjemności, czas ascezy. Nikt nie szukał sklepu, nie robił dodatkowych zakupów. Wystarczało to, co mieliśmy. Każdy pielgrzym miał zapewniony chleb i wodę. Pątnicy mieli swoje konserwy, pasztety, dżemy itd., a na postojach robili sobie kanapki, dzieląc się przy okazji ze wszystkimi. Byliśmy dla siebie braćmi i siostrami.

 

Doświadczenie wspólnoty

W Polsce Kościół nadal jest żywy i bardzo aktywny. Budują się nowe świątynie, powstają liczne duszpasterstwa, działają wspólnoty. Regularne życie sakramentalne prowadzi większość wierzących. Na Ukrainie jest inaczej. Parafia w Zabłotowie jest nieliczna. Mimo że wiernych jest mało, to są świadomymi wyznawcami Chrystusa. Mała wspólnota pozwala na zbudowanie głębokich więzi między ludźmi, a kapłanowi na dobre poznanie swoich parafian. Widoczny jest duch wspólnoty, wzajemnej życzliwości i wsparcia. Można to było zaobserwować zwłaszcza podczas Eucharystii. Wierni w świątyni w Gwoźdzcu, mimo wielu niedogodności – zimna, popękanych murów, niebezpieczeństwa odpadnięcia tynku – modlili się z mocą i wiarą. Świeccy bardzo świadomie, z przekonaniem i dużym zaangażowaniem, uczestniczyli w liturgii.

 

Młody duch

Mogłoby się wydawać, że Kościół na Ukrainie stanowią zasadniczo ludzie starsi. Tymczasem spotkaliśmy wielu młodych, którzy mężnie wyznają wiarę w Chrystusa. Po zakończeniu pielgrzymki w Bolszowicach miało miejsce spotkanie młodzieży. Widząc tych młodych chrześcijan, radosnych i odważnych, można mieć nadzieję, że trudności tutejszego Kościoła, szerzący się ateizm, niełatwa historia, zostaną pokonane i chrześcijańska młodzież będzie ostoją i Kościoła, i całej Ukrainy.

 

 


Tekst: uczestnicy doświadczenia misyjnego „Ukraina 2011” z Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu: diakon Maciej Snela oraz alumni Jarosław Czyżewski, Jacek Maciudziński, Andrzej Muńko

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki