Podróż za grosze

SPA, hotel na Majorce albo na Rodos, zagraniczna wycieczka objazdowa, a może pensjonat na Mazurach? To atrakcyjne i kuszące propozycje. Można powiedzieć, że mają tylko jeden mankament są drogie.
Czyta się kilka minut

SPA, hotel na Majorce albo na Rodos, zagraniczna wycieczka objazdowa, a może pensjonat na Mazurach? To atrakcyjne i kuszące propozycje. Można powiedzieć, że mają tylko jeden mankament – są drogie.

Bez luksusu

Czy można ciekawie spędzić urlop, nawet w egzotycznym kraju, i nie wydać na tę wyprawę połowy majątku? Taką możliwość daje tramping, czyli podróżowanie za grosze. Warto jednak zaznaczyć, że nie są to wyprawy dla każdego. Trzeba  być nie tyle młodym ciałem, co duchem i mieć dobrą kondycję. Chociaż w internecie można znaleźć wiele ofert biur, które organizują tego typu wyprawy, to trudno w tym przypadku mówić o luksusach, pełnym komforcie i ustalonym programie wyjazdu. Ci, którzy muszą znać plan dnia z dokładnością co do godziny, na pewno nie będą zadowoleni z tego typu spędzenia upragnionego wolnego czasu.

Aktywnie, a nawet ekstremalnie

Ten sposób zwiedzania świata poleca się ludziom, którzy nie boją się ryzyka, są samodzielni, umieją dostosować się do każdej sytuacji i potrafią stawiać czoło przeciwnościom.

Tramping polega na wyznaczeniu sobie jednego celu lub kilku miejsc w danym kraju, które chciałoby się zwiedzić i podróżowaniu po nim autostopem albo lokalnymi środkami transportu. Co więcej, nie zabieramy z sobą eleganckich walizek czy markowych ubrań (możemy je niestety szybko zniszczyć), a do plecaka pakujemy naprawdę niezbędny sprzęt i rzeczy. W trampingu panuje zasada: je się w małych restauracjach i barach przeznaczonych dla „miejscowych”, a nocuje się tam, gdzie akurat zastanie nas noc. Najczęściej są to hostele turystyczne lub pensjonaty o niskim standardzie.

Miłośnikom takich wypraw zaleca się, by zawsze mieli kserokopie swoich dokumentów ukryte w miejscach innych niż oryginały. Warto też podzielić zabraną z sobą gotówkę zgodnie z regułą: pieniądze są schowane głęboko w plecaku, a pod ręką mamy tylko kwotę potrzebną na dany dzień.

Zaletą tego typu podróżowania jest na pewno to, że poznajemy kraj, jego mieszkańców i kulturę znacznie lepiej niż zza szyb autobusu podczas zorganizowanej wycieczki. To wyprawy zdecydowanie dla tych, którzy aktywnie lubią spędzać wolny czas. 

niño

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2011