Logo Przewdonik Katolicki

Spreparowana wiara

o. Leonard Bielecki OFM
Fot.

A pewnie. Zracjonalizujmy wszystko. Jak nie możesz czegoś pojąć rozumem, wytłumaczyć, empirycznie udowodnić, to oznacza, że: albo to jest wymysłem nawiedzonych ludzi, albo tego nie ma, albo… no sam nie wiem, ale na pewno jest jeszcze jakieś albo lub nawet dużo więcej albo. Może jednak umysł ludzki jest za ciasny, by dotrzeć do odkrycia każdej tajemnicy?

 

A pewnie. Zracjonalizujmy wszystko. Jak nie możesz czegoś pojąć rozumem, wytłumaczyć, empirycznie udowodnić, to oznacza, że: albo to jest wymysłem nawiedzonych ludzi, albo tego nie ma, albo… no sam nie wiem, ale na pewno jest jeszcze jakieś „albo” lub nawet dużo więcej „albo”. Może jednak umysł ludzki jest za ciasny, by dotrzeć do odkrycia każdej tajemnicy?

 

 

 

Niektórym ludziom wydaje się, że banalne jest wszystko, co wychodzi poza zakres ich percepcji. Osobiście uważam takie myślenie za wyjątkowo niebezpieczne. No, no… Postawić swój intelekt ponad Boski. Taka rękawica Bogu rzucona. Odwaga? Małość? Głupota? Naiwność? Nie wiem. Rozmawiałem z taką parą, gdzie chłopak był załamany, bo dziewczynie wkręcił się seans, że jej uczucie do niego i odwrotnie to tylko procesy chemiczne. Bardzo się tym przejęła. Przestała wierzyć, że on ją kocha i ona jego. Ludzka łza to chemia. Motyle w brzuchu to chemia. Współczucie to chemia. Łaska Boża to także chemia. Jaka łaska? Bóg to chemia! Nie no, obłęd. Zaraz, obłęd to też chemia? Może reakcja, którą teraz przeżywam, to też chemia i w końcu, ja też to tylko chemia, zatem chemia to chemia.

Ja jednak wierzę. Wierzę także w to, czego nie rozumiem do końca i pojąć nie mogę. Różnica między wiarą a wiedzą właśnie tu się wynurza. Nie pojmuję szaleństwa Trójcy, a wierzę, nie ogarniam fenomenu miłości, a wierzę i kocham. Przerasta mnie Boży zamysł, a ufam, bo wierzę. Wiarę można obrać jak ziemniaki, ale uważaj, jeśli odrzucisz wszystko to, co nadprzyrodzone, trudne i niezrozumiałe, to znak, że już nie wierzysz. Bez wiary Kościół to tylko instytucja, firma, zakład pracy, sakramenty to kuglarstwo, a słowo Boże to marketingowa sztuczka. Znasz takie opinie? Raczej nie piszą je ludzie wierzący. Człowiek, dla którego Chrystus jest Bogiem, nie ucieka od rozumu, ale też wiary się nie boi.

 


Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki