Rodzinna Sahara

Na dworze było dość zimno. Termometr wskazywał ok. 7 stopni mrozu. Wieczorem w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia mój współbrat oznajmił, że jakiś chłopak chce mi złożyć życzenia. Godzina na świąteczną wizytę dość nietypowa, bo 20.10, ale skoro życzenia, to zszedłem do furty.
Czyta się kilka minut

 

Idąc po schodach, zastanawiałem się, kto tego wieczoru nie spędza z rodziną… No nie wiem, nie siedzi za stołem albo przed telewizorem. Pomyślałem, że może akurat ktoś przechodził koło klasztoru i w porywie sympatii chce się podzielić życzeniami. Miłe to. Jestem już przy furcie. Otwieram drzwi. Stoi mój były uczeń. Uczyłem go trzy lata temu. Delikatnie mówiąc, nie należał do najgrzeczniejszych. Stało przy nim jeszcze dwóch chłopaków. Z uśmiechem na twarzy mówi: najlepszego Ojcze, napije się ojciec z nami? Chrystus się narodził, trzeba się cieszyć! Mówię, że wie przecież, że nie piję; pytam, co tu robią, przecież są święta. Mówi, że już teraz możemy się napić, bo go nie uczę, zaproponował mi spacer na rynek. Myślę sobie, dobra jest, po starówce mogę się przejść. Jednakże poszliśmy na pl. Bernardyński i tam przy straganie stało jeszcze dwóch kolegów. „Absolwenci” w szklanych butelkach i plastikowe kubki…

Niestety, to nie jest scenariusz polskiego dramatu, ale brutalna rzeczywistość. Być może, dla niektórych, święta po polsku. Teraz już nie czas na analizę, co sprawiło, że ten chłopak tak świętował, ale warto odkryć na nowo, czym jest rodzina. Co sprawia, że Boże Narodzenia przeżywamy, a nie przejadamy? Rodzina czy kaktusy na pustyni bez wzajemnych relacji? Mama, tata, syn, córka – nie podchodź, bo się pokłujesz? Czasami najprostsze pytanie o drugą osobę może wprawić w zakłopotanie. Odkrywa nasze słabe punkty, naszą ignorancję. Jaki jest ulubiony film twojego taty, czy mama ma ulubionych piosenkarzy, a jaki jest kolor jej oczu, co w czasie świąt robi twoje dziecko?

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2010