Nadal bardzo chętnie święcimy nasze pojazdy. Bo przecież nigdy nic nie wiadomo. Dobrze jeśli pamiętamy, że akt ten nie jest tylko kultywowaniem pewnej tradycji, ale wyrazem naszych przekonań i zasad, jakimi kierujemy się na drodze. A są one jasne i klarowne. Znaleźć je można w Dekalogu. Nie zabijaj! a więc jedź tak, aby nie wyrządzić krzywdy sobie, pasażerom i innym użytkownikom dróg. Niestety w praktyce bywa z tym różnie.
Grzech pierwszya – egoizm
Statystyki od lat są niezmiennie przerażające. Co roku na drogach ginie kilka tysięcy osób, a kilkadziesiąt zostaje rannych. Najczęstszą przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość, brawura i alkohol. Nie pomagają policyjne kontrole, napominania księży i widok krzyży ustawionych w miejscach tragedii. Jeździmy za szybko i bez wyobraźni. – Największym grzechem kierowców jest egoizm – uważa ks. Paweł Kowalski, kapelan Inowrocławskiego Klubu Samochodowego i proboszcz miejscowej parafii pw. Chrystusa Miłosiernego. – Wielu jeździ tak, jak gdyby byli na drodze sami, jakby przepisy ich nie obowiązywały. Samochód jest dla nich symbolem siły, władzy, zamożności, a droga miejscem ich demonstracji. Opamiętanie przychodzi często dopiero wtedy, gdy coś się stanie – dodaje.
Tato, ja nie jadę
Kościół wielokrotnie przypomina, że dla człowieka wierzącego autostrada, ulica, szosa wiedzie nie tylko do celu, ale także do świętości. Dla chrześcijańskiego kierowcy inni użytkownicy dróg to bracia i siostry, za których bezpieczeństwo czuje się odpowiedzialny. Ktoś powie: pobożne życzenia. Ale gdyby choć w części się spełniły, ile rodzin nie opłakiwałoby straty bliskich. – Nie chodzi o to, byśmy byli świetnymi kierowcami, bo tego człowiek uczy się przez całe życie. Chodzi o to, byśmy byli kierowcami świadomymi – tłumaczy ks. Kowalski. I do katalogu grzechów dorzuca jeszcze jeden – alkohol. W Polsce nadal istnieje społeczne przyzwolenia na jazdę pod wpływem. Bo przecież jedno piwo to jeszcze nie pijaństwo. Ale to właśnie owo przysłowiowe jedno piwo jest często przyczyną tragedii. – Zawsze proszę dzieci, bo do dzieci często łatwiej dotrzeć niż do dorosłych: jeśli widzicie, że tata, mama, wujek, ciocia pili mówicie – nie jadę. To często odnosi większy skutek niż mandat.
Dekalog kierowcy
- Nie zabijaj!
- Niech droga będzie dla ciebie narzędziem jednoczącym osoby, a nie śmiertelnym niebezpieczeństwem
- Niech uprzejmość, poprawność i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych sytuacji
- Okazuj miłosierdzie i pomagaj bliźniemu w potrzebie, szczególnie gdy jest ofiarą wypadku drogowego
- Niech samochód nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do grzechu
- Z miłością przekonuj młodych i nie tylko młodych do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie
- Wspieraj rodziny ofiar wypadków drogowych
- Doprowadź do spotkania ofiary i agresora we właściwym momencie, ażeby mogli przeżyć wyzwalające doświadczenie przebaczenia
- Na drodze chroń słabszego
- Poczuwaj się do odpowiedzialności za innych
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













