Dzieci na banerze

Jeśli ktoś przyjrzy się problemowi małych żołnierzy, trudno, żeby pozostał wobec niego obojętnym. Zaczyna sobie też zadawać pytanie: Co można z tym zrobić?
Czyta się kilka minut

 

Szczególną okazją do zwrócenia uwagi społeczeństwa na dramatyczną sytuację, w jakiej znajdują się setki tysięcy dzieci walczących w konfliktach zbrojnych na całym świecie, jest Międzynarodowy Dzień Dzieci Żołnierzy obchodzony 12 lutego. Członkowie Akademickiego Koła Misjologicznego (AKM) przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu nie ograniczają się jednak do dorocznych akcji. Przy każdej nadarzającej się okazji starają się zmierzyć z tym istotnym dla ludzkości problemem.

 

Szerzej otwarte oczy

Działalność AKM, którego opiekunem naukowym jest ks. dr Szymon Stułkowski, opiera się na trzech filarach: modlitwie, formacji i animacji. Zrzeszeni w nim studenci i absolwenci różnych poznańskich uczelni należą do Żywego Różańca Misyjnego. Gromadzą się też na comiesięcznej Eucharystii, po której odbywają się spotkania z misjonarzami. – Dzięki nim otwierają się nam oczy na niektóre, wcześniej niedostrzegane problemy – przyznaje Asia Molewska, studentka V roku biologii i IV roku ochrony środowiska na UAM. Młodzi ludzie wspólnie czytają też dokumenty Kościoła dotyczące misji, uczestniczą w rekolekcjach i biorą aktywny udział w konferencjach naukowych, np. związanych z zagadnieniem łamania praw chrześcijan na świecie. – Odwiedzamy także parafie, w których podczas Mszy św., przebrani w stroje z różnych kontynentów, opowiadamy o tym, co robimy, o naszych doświadczeniach misyjnych z pobytu w Kazachstanie i na Wyspach Zielonego Przylądka i o planach na przyszłość – mówi Paweł Dereziński, absolwent farmacji i asystent na Uniwersytecie Medycznym.

 

To był szok!

W swojej pracy AKM nie pomija trudnych i ważnych spraw, takich jak sprawiedliwy handel czy walczące dzieci. − Wszystko zaczęło się od Jarka Czyżewskiego. Gdy studiował politologię, był prezesem naszego koła. To on „zaraził” nas tym tematem, ponieważ dzieci żołnierze to jego „konik” – wspomina Teresa Urbaniak, studentka IV roku fizjoterapii na Uniwersytecie Medycznym i obecny prezes Zarządu AKM. − Podczas pierwszej animacji misyjnej prowadzonej przez koło w jednym z kościołów, w której brałam udział, Jarek mówił o dzieciach żołnierzach. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym problemie. Dla mnie to był szok! Poczułam, że muszę bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu. Mówiąc o nim innym, zauważam, że ludzie nie wiedzą o wykorzystywaniu dzieci w konfliktach zbrojnych – opowiada Asia. Z tym problemem, jak przyznają młodzi ludzie z AKM, związane są tak wielkie emocje, że czują się wobec niego bezradni. − Zawsze, kiedy oglądam prezentację przybliżającą zjawisko dzieci żołnierzy przedstawianą przez Jarka przy różnych okazjach, myślę, co by tu zrobić? Najlepszym rozwiązaniem, jakie przychodzi mi do głowy, jest modlitwa. I to jest zawsze dla mnie impuls, żeby jeszcze więcej modlić się w intencji pokoju na świecie – stwierdza Teresa.

 

Czytelny znak

Temat dzieci walczących w konfliktach zbrojnych był także obecny na warsztatach prowadzonych przez AKM w trakcie 32. Europejskiego Spotkania Młodych, które odbyło się na przełomie roku 2009-2010 w Poznaniu. – Dzięki temu o dzieciach żołnierzach mieli okazję usłyszeć młodzi z całej Europy. W tych warsztatach uczestniczyło bardzo dużo ludzi, sala dosłownie „pękała w szwach” − mówi Paweł.

Niedawno AKM przygotował baner zawierający podstawowe informacje na temat dzieci żołnierzy. − Chcemy dalej przybliżać innym to zagadnienie, a ten sposób ukazania problemu na pewno nam w tym pomoże. To taki czytelny znak, że zjawisko walczących dzieci istnieje – tłumaczy Asia. − Ten baner „wędruje” z nami na różne konferencje i spotkania. Widzimy duże zainteresowanie, ludzie podchodzą i czytają zawarte na nim treści, a my staramy się im wówczas przekazać kolejne informacje − dodaje Teresa.

 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2010