Logo Przewdonik Katolicki

Cała prawda o 2 TM 2,3

Anna Nowak
Fot.

Nowa płyta zespołu 2Tm2,3, który powstał jako zespół rockowy śpiewający teksty zBiblii, może zdziwić. Na krążku zatytułowanym Dementi usłyszeć można utwory skłaniające do kontemplacji icichej modlitwy idealna propozycja na Wielki Post. Minęło ponad 11 lat, kiedy liderzy trzech rockowych zespołów: Robert Friedrich...

Nowa płyta zespołu 2 Tm 2,3, który powstał jako zespół rockowy śpiewający teksty z Biblii, może zdziwić. Na krążku zatytułowanym „Dementi” usłyszeć można utwory skłaniające do kontemplacji i cichej modlitwy – idealna propozycja na Wielki Post.



Minęło ponad 11 lat, kiedy liderzy trzech rockowych zespołów: Robert Friedrich z Acid Drinkers, Darek Malejonek z zespołu Houk i Tomasz Budzyński z Armii, postanowili wyrazić swoją wiarę w stylistyce, w której od lat tworzyli. W tym czasie takiego pomysłu w Polsce jeszcze nie realizowano, choć na przykład w Stanach Zjednoczonych scena różnorodnej muzyki chrześcijańskiej – także rockowej – była już bardzo rozwinięta. W ten sposób powstał zespół 2 Tm 2,3, z którym współpracowali inni znakomici muzycy – chrześcijanie: Piotr Żyżelewicz „Stopa” – perkusista VooVoo oraz  basista Marcin Pospieszalski.



Bez prądu


Połączenie muzyki rockowej z tekstami z Pisma Świętego dało niesamowity efekt, który znalazł swoją kulminację na płycie „888”, wydanej latem 2006 roku, a niezwykle żywiołowe koncerty udowodniły, że ekspresja elektrycznych gitar wcale nie przeszkadza Słowu Bożemu.

„Mamy najlepsze teksty na świecie” – mawiają muzycy zespołu. Tymczasem, od kilku lat zespół 2 Tm 2,3 pokazuje swoje nowe oblicze podczas tras koncertowych organizowanych w okresie Wielkiego Postu. Przearanżowane na akustyczne wersje znane utwory z płyt okazały się zaskakująco dobrymi „rekolekcjami”. Tego rodzaju nietypowe koncerty odbywały się najczęściej w wypełnionych po brzegi kościołach, nikt nie tańczył, można wręcz powiedzieć, że wszyscy się modlili.

– Dla mnie akustyczne oblicze 2 Tm 2,3 jest bardzo ciekawe, bo wydawałoby się, że wszyscy nas postrzegają jako muzyków rockowych. Kilka lat temu zostaliśmy zaproszeni na rekolekcje do Chicago przez paulina o. Krzysztofa Kowalskiego. Zasugerował, że aby wesprzeć naszymi utworami to, co będzie mówił, trzeba by zagrać spokojniej. Wtedy właśnie przerobiliśmy nasze utwory na wersje akustyczne. Później zagraliśmy trasę i byliśmy ogromnie zaskoczeni, że na te koncerty przychodziło więcej ludzi niż na rockowe. Dla mnie to też było nowe doświadczenie, bo pierwszy raz gram na siedząco. To są dwie godziny modlitwy – wspomina Robert Friedrich. Wydany w 2004 roku dwupłytowy album „Propaganda Dei” jest zapisem takiego właśnie koncertu. Akustyczne granie widocznie spodobało się muzykom, bowiem już w czasie nagrywania płyty „888” słychać było pogłoski o pomyśle na kolejny – tym razem zupełnie spokojny – album.



Psalmy dla każdego


Na płycie „Dementi” znajduje się 14 zupełnie nowych utworów. Tytuł może wydawać się zaskakujący. O tym, jak interpretują go sami twórcy, opowiadają Tomek Budzyński i Robert Friedrich: „Wokół naszego zespołu narosło wiele mitów. Przed laty wyszła książka z wywiadami z nami zatytułowana «Radykalni». Ktoś, kto ją czyta, może myśleć o nas, że ciągle jesteśmy tacy sami. Dziesięć lat temu ten zapał misyjny, ewangelizacyjny  prawie nas zaślepiał. Wyrażało się to także w całkowicie nowej estetyce, nie tylko muzycznej. Wystarczy obejrzeć nasze zdjęcia z tamtego czasu. Dziś – tak mi się wydaje – to, co przeżywamy duchowo, jest o wiele głębsze. W tym kontekście tytuł «Dementi» ma dementować fałszywy wizerunek zespołu. Bo przez ten czas my bardzo się zmieniliśmy”. 

Do osobistych doświadczeń muzyków odwołuje się nie tylko tytuł płyty, ale i wyśpiewane na niej teksty. Twórcy przyznają, że na pierwszych płytach fragmenty z Biblii wybierane były przeważnie przypadkowo, ponieważ dopiero co powrócili do Kościoła i nie znali dobrze Pisma Świętego. Teraz wygląda to inaczej, teksty wybierane są świadomie. Te zebrane na płycie „Dementi” idealnie wpasowują się w okres liturgiczny, który właśnie przeżywamy. „Ogólny wydźwięk tej płyty jest taki, że Bóg jest zawsze gotowy ci pomóc – mówi Robert Friedrich. – Kiedy masz świadomość, że jesteś grzesznikiem, to wcale nie jest wesoło. Trzeba wtedy wołać o pomoc, żeby Pan Bóg się ulitował. Nie śpiewamy psalmów, bo są piękne i mają wartość literacką, ale dlatego, że mówią o naszym życiu. Odkrywam to wtedy, gdy nie rozumiem mojej sytuacji, bo nie radzę sobie jako mąż, jako ojciec, w ogóle sobie nie radzę. Czytam psalmy i widzę, że psalmista miał to samo doświadczenie, i mówi: wołałem do Pana i On mnie w dole śmierci nie zostawił. To jest prawdą każdego dnia. Wszystkie doświadczenia, jakie mieliśmy przez te dziesięć lat mówią, że Bóg ratuje człowieka”. Budzyński dodaje: „Psalmy egzorcyzmują. Mówią, że jest Bóg, który chce ci pomóc, że człowiek nie jest zostawiony sam w ciemności, że jest światło”.



Oko Boga


Płyta „Dementi” to dowód na to, że zespół wciąż się rozwija. Wszyscy ci, którzy przyzwyczaili się do surowych brzmień elektrycznych gitar, mogą być zaskoczeni subtelnymi utworami o dużym bogactwie różnych dźwięków i instrumentów. Obok podstawowego składu usłyszymy bowiem po raz pierwszy cymbały, na których pięknie gra Marcin Pospieszalski. W nagraniach wziął udział kwartet smyczkowy, który prowadzi i w którym gra syn Marcina – Mikołaj. Przejmujące melodie wygrywa na klarnecie i saksofonach mistrz tych instrumentów – Mateusz Pospieszalski oraz jego utalentowany syn, osiemnastolatek Marek.

„Średnia wieku w naszym zespole spada, mimo że lata posuwają się do przodu – zauważa Robert Friedrich. – Dla mnie jest to zupełnie niesamowite, że w tym zespole spotykają się pokolenia i możemy razem grać. Gramy my i nasze dzieci i nie ma żadnych barier”. Nieobecna ostatnio podczas rockowych występów Angelika Korszyńska-Górny zaśpiewała na płycie „Dementi” trzy przepiękne utwory, w tym Psalm 108 w języku hebrajskim. Opowiada, że zastanawiała się, czy nie zaśpiewać go po grecku, próbowała, ale dopiero, gdy zabrzmiał po hebrajsku, poczuła, że to jest to. „Tak jakby śpiewał się sam” – mówi.

Płytę, która mówi o trudnych doświadczeniach smutku, depresji, słabości, która jest wołaniem o pomoc, kończy Psalm 118. „Bardzo chciałem zaśpiewać Psalm 118 – mówi Tomasz Budzyński – od lat chciałem zrobić do niego muzykę. Nie udawało mi się, choć moja dusza bardzo pragnęła śpiewać te słowa: „Wysławiajcie Pana bo jest dobry, miłosierdzie Jego trwa na wieki”.  Dopiero na tej płycie się powiodło. Są takie chwile, na przykład gdy na koncercie śpiewam „Błogosławcie Jahwe!”, że dociera do mnie fakt, że kim ja jestem, że stoję na scenie i mówię ludziom: „Błogosławcie Jahwe”? To jest dla mnie niezwykłe, że Pan Bóg mi na to pozwala”.

Na okładce płyty „Dementi” widnieje fragment Świętego Oblicza z Manopello: oko Jezusa Chrystusa. Wrażenie jest niesamowite, bo wydaje się, że ono wcale nie jest nieruchome, gdziekolwiek by się nie stało, to ono patrzy właśnie w tym kierunku. Robert Friedrich po przeczytaniu książki Paula Badde „Boskie Oblicze” pojechał z całą rodziną do Manopello. Był tam już dwukrotnie: „To oko, które jest obecne na okładce, jest obecne zawsze. Pan Bóg spogląda łaskawie na człowieka, a człowiek jest grzesznikiem”. Jest jeszcze dalsza część okładkowej historii: cały wszechświat znajduje się przed Boskim Obliczem i Jego troską: od nieznanej, oddalonej o wiele miliardów lat świetlnych stąd galaktyki, do dziecka w łonie matki.

Zespół 2 Tm 2,3 wyruszył właśnie na trasę koncertową, podczas której zabrzmią również najnowsze utwory z płyty „Dementi”. W pełnym składzie zagrają  kilkanaście koncertów w największych miastach Polski.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki