Logo Przewdonik Katolicki

Prawo

Bożena Dzieczkaniec
Fot.

Nasz termin prawo w języku teologicznym używany jest zasadniczo w potrójnym znaczeniu. Oddaje on hebrajskie Tôrah, co samo w sobie oznacza nauczanie i obejmuje pierwsze pięć ksiąg Biblii, tak zwany Pięcioksiąg, złożony z ksiąg: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, Liczb i Powtórzonego Prawa. To hebrajskie słowo tłumaczone...









Nasz termin „prawo” w języku teologicznym używany jest zasadniczo w potrójnym znaczeniu. Oddaje on hebrajskie Tôrah, co samo w sobie oznacza „nauczanie” i obejmuje pierwsze pięć ksiąg Biblii, tak zwany Pięcioksiąg, złożony z ksiąg: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, Liczb i Powtórzonego Prawa. To hebrajskie słowo tłumaczone jest jako „prawo”, ponieważ obszerne fragmenty owych ksiąg (a niektóre z nich, jak Kapłańska czy Powtórzonego Prawa, niemal w całości) składają się z przepisów prawnych i normatywnych nie tylko religijnych i moralnych, ale także cywilnych i karnych. Natomiast drugie znaczenie w sensie ścisłym to sama Biblia, właśnie dlatego, że nie jest ona abstrakcyjnym objawieniem misterium Boga, ale ukazywaniem wkraczania Pana w historię, odkrywaniem konkretnej, codziennej drogi, którą idziemy z Bogiem i na której współpracujemy z Nim w Jego planie sprawiedliwości i pokoju; drogi wyznaczonej przez przykazania i przepisy. W świetle tego dąży się do utożsamiania „Prawa” i „Słowa Bożego”, o czym najlepiej świadczą psalmy. Psalm 119 (118), pieśń w 22 strofach i 176 wersetach, określa Prawo-Słowo Boże jako: tôrah („prawo”), dabar („słowo”), edűt („świadectwo”), mishpat („sąd”), imrah („powiedzenie”), hôq („nakaz”),piqqudîm („przepisy”), miswah („rozkaz”). Wartość symboliczną tej celebracji Prawa ukazuje wiersz 105 tegoż psalmu: „Twoje słowo jest lampą dla moich kroków i światłem na mojej ścieżce”. Naturalne jest, że w bogatym i złożonym prawodawstwie biblijnym niektóre przykazania zyskują pierwszorzędne i decydujące znaczenie: pomyślmy o Dekalogu (Wj 20) czy o przepisach dotyczących obrzezania jako znaku przymierza między Panem a Jego ludem, albo o tych, które odnoszą się do szabatu będącego sercem kultu hebrajskiego. Prorocy spróbują przenieść prawo biblijne z płaszczyzny prawnej, sądowniczej i społecznej na grunt bardziej osobisty, istotowy i duchowy. Jest to działanie interpretacyjne, które prowadzi nas do trzeciego zakresu terminu „prawo”. Już Jezus w Kazaniu na górze – w sześciu słynnych „antytezach” (Mt 5, 21-48) – usiłował znieść zewnętrzne przestrzeganie dyktatu przepisów Prawa, doprowadzając je do ich pełni miłości, wierności, prawdy, sprawiedliwości. Był to sposób potwierdzenia obowiązywania Prawa także dla chrześcijanina (Mt 5, 17-19), ale nie w powierzchowności ich sformułowań, lecz w ich najgłębszej duchowej istocie. Właśnie tą drogą pójdzie święty Paweł. Jemu bowiem zawdzięczamy całościową refleksję nad Prawem biblijnym. Samo w sobie jest ono święte, sprawiedliwe, duchowe (Rz 7, 12.14. 1), „przekazane przez Aniołów” (Ga 3, 19). Staje się ono jednak niezdolne do zbawienia nas, jeśli zakłada się, że jest to zbiór uczynków, które człowiek musi spełnić, by zapracować sobie na zbawienie tylko własnymi zasługami. To tak, jakby ktoś pogrążony w bagnie czy ruchomych piaskach próbował sam się uratować, wyrzucając gwałtownie ramiona w górę. Tylko ręka Boga może nas wyrwać z otchłani grzechu dzięki łasce, której człowiek chwyta się w wierze. Dlatego apostoł oświadcza, że człowiek jest usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od wypełniania Prawa (Rz 3). Nie zmienia to jednak faktu, że Prawo staje się po przyjęciu łaski Bożej przewodnikiem życia: jest nim właśnie „Prawo Ducha”. Ono pozwala nam zrozumieć, że miłość jest syntezą i duszą wszelkich przepisów (Rz 13, 8-10; Ga 5, 14).






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki