W dniach od 3 sierpnia do 3 września 96-osobowa grupa młodych amatorów kolarstwa z całej Polski przeżyła niezapomniane rekolekcje na rowerze. Pokonali ponad 3 tys. kilometrów niełatwej trasy, przejeżdżając przez Polskę, Czechy i Niemcy. Pielgrzymka, która swym charakterem wpisała się idealnie w tegoroczne obchody Roku Polsko-Niemieckiego, stała się prawdziwym świadectwem tego, że pojednanie między narodami polskim i niemieckim jest możliwe.
Drugiego sierpnia do Olkusza przybyła młodzież ze wszystkich zakątków Polski, która postanowiła udać się rowerami do Niemiec, by – jak głosiło hasło tegorocznych Światowych Dni Młodzieży – „oddać Mu pokłon”. Organizatorem pielgrzymki były diecezja sosnowiecka i Fundacja „Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek”, pomysłodawcą natomiast ks. Piotr Pilśniak – wikariusz parafii pw. św. Andrzeja w Olkuszu.
Na miejscu otrzymaliśmy od organizatorów dresy, strój kolarski oraz koszulki w barwach narodowych. Z pewnym niepokojem, świadomi czekających nas trudności, ale też pełni nadziei, że wszystko się powiedzie, myśleliśmy o najbliższych dniach, a zwłaszcza o wieńczącym pierwszy etap naszej wyprawy spotkaniu z Ojcem Świętym. Nazajutrz udaliśmy się w biało-czerwonych strojach kolarskich na inaugurującą pielgrzymkę Mszę św., której przewodniczył bp Adam Śmigielski, ordynariusz diecezji sosnowieckiej. Po Eucharystii, uroczystym pożegnaniu i przecięciu szarfy wyruszyliśmy na pierwszy etap pielgrzymki.
Każdego dnia…
Pokrzepieni doświadczaną codziennie życzliwością znajdowaliśmy nowe siły, by mimo przeciwności wyruszać w dalszą trasę. W drodze do Kolonii musieliśmy bowiem pokonać nie tylko własne słabości, ból, zniechęcenie i zmęczenie. Naszą codziennością był deszcz, niskie temperatury i wiatr – zestaw „ulubionych” warunków pogodowych każdego rowerzysty.
Zdawać by się mogło, że każdy dzień rowerowej pielgrzymki wygląda identycznie. Ten sam porządek dnia, te same twarze, no i niezmiennie – siodełko i kierownica. Codziennie jednak doświadczaliśmy czegoś nowego, pięknego. Zachwycaliśmy się zmiennością przyrody, podziwialiśmy zabytkowe miejsca napotkane na szlaku naszej wędrówki (zwiedzaliśmy m.in. Pragę i – w drodze powrotnej – Drezno).
W sobotę 13 sierpnia byliśmy w Schwalbach. Dzień odpoczynku… bo tutaj odbył się ślub Edyty i Oskara, dwojga rowerowych pielgrzymów. To była wzruszająca i niezapomniana uroczystość. Wszyscy ubrani w czerwone spodnie od dresu i białe koszulki (z wyjątkiem pary młodej i świadków) dosiedli swoich rowerowych „rumaków” i przy włączonych dzwonkach przejechali przez miasto. Przed kościołem utworzyliśmy szpaler z rowerów (uniesione przednie koło do góry), którym przeszła młoda para. Sakramentalne „tak” wzruszyło wszystkich. Takiego ślubu w Schwalbach nie było i pewnie jeszcze długo nie będzie.
Następnego dnia wyruszyliśmy dalej, by już 15 sierpnia dotrzeć do Kolonii. Mieliśmy szczególny zaszczyt zwiedzić katedrę w obecności jednego z ministrów niemieckiego rządu. Kroczyliśmy po korytarzach, gdzie przechadzał się następnego dnia Papież Benedykt XVI. Dotarliśmy do celu i byliśmy wdzięczni Bogu, że nam na to pozwolił.
Dotarliśmy!
Atmosfera spotkania w Kolonii była doprawdy niezwykła. Wspólne śpiewy, modlitwy i radość sprzyjały zawieraniu nowych, międzynarodowych znajomości. Nie zapominaliśmy jednak i o tym, kim jesteśmy w tym wielonarodowościowym „tyglu”, jakim na kilka dni stało się niemieckie miasto. Każdego dnia o godz. 21 wraz z innymi Polakami gromadziliśmy się przed katedrą na Apelu Jasnogórskim, by uczcić Maryję, naszą Matkę, i zaśpiewać „Barkę” w godzinie śmierci naszego Ojca Świętego Jana Pawła II. Osiemnasty sierpnia był dla nas wszystkich pamiętnym dniem. Udaliśmy się rowerami na spotkanie z Ojcem Świętym. Płynął Renem, a my staliśmy na brzegu i z niecierpliwością oczekiwaliśmy jego przybycia. Słowa, które wypowiedział, dodały nam otuchy. Dwudziesty sierpnia był z kolei niewątpliwie najważniejszym z wszystkich dni. Na Marienfeld odbyło się uroczyste spotkanie z Benedyktem XVI. Udaliśmy się tam w strojach narodowych, oczywiście rowerami. Nocne czuwanie, wspólne modlitwy i spotkanie z Piotrem naszych czasów na długo pozostanie w naszych sercach.
Następnego dnia wyruszyliśmy w drogę powrotną. Wracaliśmy napełnieni Bożą mocą, a nasza droga wiodła m.in. przez Eisenach, Drezno, Gorlitz, Krzyżową, Górę św. Anny do Olkusza. Zakończyła się nasza licząca ponad 3400km rowerowa wędrówka, a wraz z nią zwiedzanie miast, uroczyste powitania przez burmistrzów, ministrów i biskupów. Nie da się opisać tego, co każdy z nas przeżył i zobaczył. Najcenniejszym jednak doświadczeniem tej pielgrzymki było dla każdego z nas odkrycie i pogłębienie prawdy, że w bracie i siostrze, którzy obok ciebie kroczą czy jadą na rowerze, jest prawdziwy Chrystus, na którego wsparcie w trudnych chwilach zawsze możesz liczyć i z którego pomocą dokonasz tego, o czym nawet nie śmiałbyś marzyć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








