Logo Przewdonik Katolicki

Europa w dniu św. Benedykta

Wojciech Nowicki
Fot.

Jednym z patronów Europy jest św. Benedykt z Nursji. Założyciel zakonu benedyktyńskiego, autor słynnej reguły, którą praktykują nie tylko mnisi, ale także ludzie świeccy. W średniowieczu zakony benedyktyńskie oraz oparte na tej samej regule zakony cysterskie pokryły gęstą siecią Europę. Zakonnicy, w myśl naczelnej zasady ora et labora, czyli módl się i...

Jednym z patronów Europy jest św. Benedykt z Nursji. Założyciel zakonu benedyktyńskiego, autor słynnej reguły, którą praktykują nie tylko mnisi, ale także ludzie świeccy. W średniowieczu zakony benedyktyńskie oraz oparte na tej samej regule zakony cysterskie pokryły gęstą siecią Europę. Zakonnicy, w myśl naczelnej zasady ora et labora, czyli „módl się i pracuj”, oprócz modlitwy budowali też drogi, uprawiali ziemię, uczyli uprawy miejscową ludność, przepisywali księgi w skryptoriach, zakładali szkoły, kształcili młodzież, przekazywali kolejnym pokoleniom dziedzictwo cywilizacji łacińskiej. Benedyktyni dali ponadto światu wielu świętych, w tym świętych Bonifacego i Wojciecha, 22 papieży i kilka tysięcy biskupów. W 1964 roku papież Paweł VI, chcąc podkreślić zasługi benedyktynów dla łączenia tradycji Wschodu i Zachodu oraz działalności na rzecz rozwoju kontynentu europejskiego, ustanowił św. Benedykta, którego wspomnienie przypada 11 lipca, patronem Europy.

 

Wspólna Europa

Idea wspólnej pracy na rzecz jedności i pokoju na kontynencie europejskim pojawiła się ponownie za sprawą czterech ludzi: Roberta Schumana, Jeana Monneta, Alcide de Gasperiego i Konrada Adenauera, nazwanych potem ojcami założycielami zjednoczonej Europy. W 1950 roku Robert Schuman zaproponował utworzenie pierwszej europejskiej wspólnoty, celem której miało być pojednanie i współpraca między Francją i Niemcami, dotychczasowymi wrogami. Pomysł Schumana sformułowany zaledwie kilka lat po wojnie, kiedy żywe były jeszcze wzajemne resentymenty, zdawał się być skazany na porażkę. Trzeba więc uznać za wielki sukces, że już rok później powstała zapowiadana Europejska Wspólnota Węgla i Stali, która stała się kamieniem węgielnym kolejnych wspólnot: Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej, które ostatecznie przyjęły formę znanej dziś Unii Europejskiej.

 

Budowanie na Bogu

Czy jednak dzisiejsza Europa jest tym, czego oczekiwali ojcowie założyciele? Wszyscy byli gorliwymi katolikami i to właśnie z wiary zrodziły się ich pragnienia jedności kontynentu. Wszyscy oni chcieli budować zjednoczoną Europę na wartościach… chrześcijańskich.

Alcide de Gasperi, minister spraw zagranicznych, a następnie premier Włoch, nie ukrywał swojego przywiązania do Kościoła. Był przeciwnikiem faszyzmu, obawiał się komunizmu, był jednym z czołowych działaczy chadeckich. Robert Schuman chciał zostać księdzem, jednak przyjaciele odwiedli go od tego, argumentując, że współczesny świat potrzebuje świeckich świętych. I taki starał się być jako minister finansów, premier, a następnie minister spraw zagranicznych Francji, uczęszczając każdego ranka w Paryżu na Mszę św. Angielski historyk Arnold Toynbee napisał: „Stało się dla mnie jasne, że tym, co zbliżało do siebie De Gasperiego, Schumana, a także Adenauera, była ich religia. Katolicy po prostu nie mogą koncentrować się tylko na sprawach własnego narodu”.

 

Duch czy ekonomia

Trudno nie odnieść wrażenia, że w dzisiejszej Europie wspólnota ducha ustąpiła miejsce wspólnocie ekonomicznej. Że wartości chrześcijańskie, które legły u podstaw procesu integracji zostały zanegowane i wyparte z salonów i gabinetów europejskich decydentów. Cóż to za Europa, która odrzuciła wiarę na rzecz życia zsekularyzowanego, materialistycznego, hedonistycznego? Cóż to za Europa, która podnosi rękę na życie bezbronnego człowieka w łonie matki? Cóż to za Europa, która wyzbywa się moralności i dopuszcza nieetyczne eksperymenty genetyczne czy zapłodnienie metodą in vitro?

Nie jest tak, że cała Europa jest zła. Nie można jednak udawać, że wszystko jest dobrze. Nasz kontynent toczy poważny nowotwór, z którym trzeba wygrać, jeśli nie chcemy oglądać jego powolnej i bolesnej śmierci.

 

Wojciech Nowicki

 

 


 

Wartość Europy to Europa wartości.

Robert Schuman

 

Chrześcijańskie korzenie Europy

 

Jeśli jedność ludów europejskich ma być trwała, nie może mieć charakteru jedynie ekonomicznego i politycznego. Jak przypominałem podczas mojej pielgrzymki do Composteli w listopadzie 1982 r., dusza Europy również dziś jest zjednoczona, ponieważ uznaje wspólne wartości ogólnoludzkie i chrześcijańskie. Kształtowaniu się narodów Europy na przestrzeni dziejów towarzyszyła ich ewangelizacja. Dlatego też, pomimo kryzysów duchowych, które występowały w dziejach kontynentu aż po nasze czasy, jego tożsamości nie można zrozumieć bez chrześcijaństwa.

Właśnie z tego powodu Kościół pragnął w tych ostatnich latach na różne sposoby przyczyniać się do umacniania jedności kulturowej i duchowej kontynentu, zwłaszcza poprzez specjalne synody poświęcone Europie, które odbyły się w latach 1990 i 1999. Życiodajna moc Ewangelii może zapewnić Europie rozwój zgodny z jej tożsamością, w wolności, solidarności, sprawiedliwości i pokoju. Jedynie Europa, która nie wyrzeknie się swoich korzeni, lecz je na nowo odkryje, będzie mogła podołać wielkim wyzwaniom trzeciego tysiąclecia, takim jak pokój, dialog między kulturami i religiami, ochrona stworzenia.

Wszyscy wierzący w Chrystusa, zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie Europy, powinni wnieść swój wkład w to ważne dzieło poprzez otwartą i szczerą współpracę ekumeniczną.

 

Jan Paweł II, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 2.05.2004 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki