Papież na trudne czasy




















Przytoczona przez włoską gazetę Il Giorno anegdota opowiada, że przyszły papież Paweł VI, jeszcze jako kardynał i arcybiskup Mediolanu Giovanni Battista Montini, w drodze na konklawe po śmierci Jana XXIII, polecił w pewnym momencie swemu kierowcy zatrzymać się i zabrać do samochodu dwoje autostopowiczów. Gdy samochód kardynała podwiózł...
Czyta się kilka minut

 

Przytoczona przez włoską gazetę „Il Giorno” anegdota opowiada, że przyszły papież Paweł VI, jeszcze jako kardynał i arcybiskup Mediolanu Giovanni Battista Montini, w drodze na konklawe po śmierci Jana XXIII, polecił w pewnym momencie swemu kierowcy zatrzymać się i zabrać do samochodu dwoje autostopowiczów. Gdy samochód kardynała podwiózł szczęśliwców we wskazane miejsce, on sam wręczył młodym ludziom pewną sumę pieniędzy na wypadek, gdyby podróżnicy mieli w dalszej drodze jakieś problemy. Uradowani współpasażerowie zapytali – nie dostrzegając wyraźnie o zmierzchu szat i twarzy kardynała – kim jest ten, któremu zawdzięczają tak wielką uprzejmość. „Człowiekiem, który potrzebuje modlitwy” – zabrzmiała z odjeżdżającej limuzyny odpowiedź tego, który już za kilka dni miał zostać następcą św. Piotra i Namiestnikiem Chrystusa na ziemi.

Świat potrzebował modlitwy

 Modlitwy potrzebował nie tylko nowy papież, ale i świat, który przywitał go z wielkim zainteresowaniem i niemałą nadzieją, gdy drobny, wręcz kruchy, z pozoru surowy, ale ujmujący wszystkich swym ciepłym, ojcowskim uśmiechem, pojawił się w ciepły czerwcowy dzień 1963 roku w loggii Bazy- liki św. Piotra. Choć fizycznie nowy papież był nieomal zaprzeczeniem swego krępego i kordialnego poprzednika, to jednak właśnie od zapowiedzi kontynuacji soborowego dzieła i całego pontyfikatu Jana XXIII rozpoczął swe kościelne rządy Paweł VI. Już na drugi dzień po wyborze Paweł VI zapowiedział wznowienie soborowych obrad, ale też reformę prawa kanonicznego oraz starania, by „życie polityczne i społeczne było zgodne z wymogami sprawiedliwości opartej na prawdzie, wolności i wzajemnym poszanowaniu praw i obowiązków”. Jednym z głównych celów nowego papieża, realizowanym zresztą przez cały pontyfikat, było niezłomne dążenie do zachowania pokoju na świecie. Ważnym z kolei akcentem w patrzeniu papieża Pawła na sam Kościół było staranie o „Kościół wolny i ubogi, który manifestuje postawę sobie najbardziej właściwą, postawę matki i mistrzyni kochającej swoje wierne dzieci, ale też serdecznie i cierpliwie zapraszającej tych, którzy nie są jeszcze jej wiernymi dziećmi”. Te słowa papieża Pawła, wygłoszone tydzień po wyborze, podczas uroczystości koronacyjnej, z całą pewnością można uznać za kwintesencję postawy Ojca Świętego j, ą p ą wobec bliźnich; pełnej taktu, pokory i miłości, wolnej od pustego mentorstwa i dydaktyzmu.

Bolesna diagnoza

 Jednak jeszcze w tym samym przemówieniu Paweł VI nie pozostawił złudzeń, że widzi wyraźnie całą słabość współczesnego świata: „Na pierwszy rzut oka człowiek dzisiejszy jest coraz bardziej obcy wszystkiemu, co należy do dziedziny religii i ducha. Świadom j y y , y postępu nauki i techniki, upojony powodzeniem w dziedzinach dotychczas sobie nieznanych, zdaje się ubóstwiać swoją moc i chce obejść się bez Boga”. Jakże trafna była ta diagnoza i jak silne w związku z nią musiało być poczucie odpowiedzialności nowego Sługi Sług Bożych. W takim poczuciu odpowiedzialności za Kościół i świat, 14 września 1964 roku otwarto trzecią i ostatnią sesję soboru, która stała się jego punktem szczytowym. To wówczas uchwalono dokument o fundamentalnym znaczeniu dla Kościoła w czasach współczesnych – Konstytucję Dogmatyczną o Kościele. W czasie pontyfikatu tego papieża wielki rozgłos zdobyły też inne dokumenty – papieskie encykliki. Było ich siedem i powstały w ciągu pierwszych lat pontyfikatu. Najbardziej znana, a zarazem otoczona największymi dyskusjami, była zapewne encyklika „Humanae vitae” z 1968 roku. Ten papieski dokument traktował szczegółowo „o zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia”. W samym środku rewolucji obyczajowej roku 1968 papież odważył się na obszerny wykład nauki Kościoła w dziedzinie etyki seksualnej, regulacji narodzin, eugeniki, aborcji, antykoncepcji. Za cenę obrony stanowiska Kościoła w tych kluczowych kwestiach, przelanego na stronice encykliki, naraził się – obok konstruktywnych dyskusji – na wiele, czasem niewybrednych i oszczerczych ataków. Dużym zainteresowaniem cieszyły się inne dokumenty papieża Pawła: programowa encyklika „Ecclesiam suam” z 1964 roku, omawiająca drogi współczesnego Kościoła przy pełnieniu jego misji, encyklika „Populorum progressio” z 1967 roku, nazwana traktatem na temat prawa narodów ubogich do rozwoju, czy „Sacerdotalis coelibatus” z 1967 roku o kapłańskim celibacie.

Wzorem Apostoła Pawła

 Przyzwyczajeni do rozmachu i wielkiego znaczenia pielgrzymek Jana Pawła II, często zapominamy, że pierwszym papieżem w dobie nowożytnej, który przełamał zwyczaj nieopuszczania Watykanu, był właśnie Paweł VI. Już pół roku po wyborze na Stolicę Piotrową papież udał się do Ziemi Świętej. Pełp y ę ą na wzruszeń i symboli wizyta u źródeł chrześcijaństwa miała ogromne znaczenie dla uspokojenia burzliwych wydarzeń na całym świecie. Opuszczając Betlejem, Paweł VI zaapelował: „W chwili, gdy żegnamy Betlejem, to miejsce czystości i pokoju, w którym 2000 lat temu narodził się Ten, do którego modlimy się jako do Księcia Pokoju, uważamy za swój obowiązek ponowienie naszego apelu o pokój, apelu skierowanego do szefów państw i do wszystkich, na których ciąży odpowiedzialność za narody – oby wysłuchali oni tego głosu naszego serca”. Równie niezwykła, już niespełna rok później, była podróż papieża Pawła do Indii, gdzie przebywał oficjalnie jako gość Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Bombaju. Także tam apelował o pokój na świecie, zaniechanie zbrojeń, zbliżenie między narodami i religiami, zmniejszanie głodu i chorób. Niezwykle wymowne były obrazy papieża spotykającego się z ubogimi i chorymi Hindusami, błogosławiącego sieci prostych rybaków czy uśmiechającego się do niezliczonej grupy dzieci.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2008