Pierwszą historią jest ofiara z życia Agaty Mróz. Młoda i utalentowana siatkarka światowej klasy miała przed sobą wielkie perspektywy. Nawrót choroby nowotworowej, z którą wygrała raz jako nastolatka, zmusił ją w ubiegłym roku do przerwania kariery sportowej. Konieczny okazał się przeszczep szpiku kostnego. W tym samym czasie okazało się, że Agata jest w ciąży....
Pierwszą historią jest ofiara z życia Agaty Mróz. Młoda i utalentowana siatkarka światowej klasy miała przed sobą wielkie perspektywy. Nawrót choroby nowotworowej, z którą wygrała raz jako nastolatka, zmusił ją w ubiegłym roku do przerwania kariery sportowej. Konieczny okazał się przeszczep szpiku kostnego. W tym samym czasie okazało się, że Agata jest w ciąży. Ryzyko związane z porodem i odsunięciem terminu operacji do czasu narodzin dziecka wiązało się z ogromnym ryzykiem. Niektórzy lekarze sugerowali nawet usunięcie ciąży. Agata była temu przeciwna. Po dziewięciu miesiącach urodziła się Lilianna. Agata nie kryła radości i wzruszenia. Dziecko dawało jej nowe siły do walki z chorobą. Choć przeszczep szpiku powiódł się, do organizmu siatkarki wdarła się nagle poważna infekcja. W jej efekcie Agata zmarła.
Ostatnie miesiące są przykładem heroiczności jej życia i macierzyństwa. Miała świadomość, że decyzję o urodzeniu dziecka, a co za tym idzie, odłożeniu przeszczepu, może przypłacić życiem. Ważniejsze było jednak dla niej życie, które się w niej poczęło. Agata Mróz na oczach świata dała przykład prawdziwie ewangelicznej miłości, oddając swoje życie za życie drugiego człowieka.
To zadziwiające, że w dzisiejszym zrelatywizowanym i często niemoralnym świecie historia Agaty Mróz przebiła się do środków społecznego przekazu i poruszyła tylu ludzi. Jak zauważył bp Marian Florczyk, „w cywilizacji, w której tak różnie podchodzi się do życia, [Agata Mróz] pokazała, że jest to wielki dar. Umiłowała życie, ale nie tylko swoje, o które walczyła. Na koniec zapragnęła, by dać życie swojemu dziecku”.
Trudno nie zauważyć podobieństwa między polską siatkarką a Joanną Berettą Molla, którą Jan Paweł II beatyfikował w 1994 roku, a dziesięć lat później kanonizował. Święta Joanna, dowiedziawszy się w drugim miesiącu ciąży, że jest chora na raka macicy, zdecydowała się donosić ciążę do końca. Kilka dni po porodzie zmarła. Nie ma wątpliwości, że nie tylko w Polsce, ale i na świecie, wiele matek po cichu wykazuje heroiczną miłość wobec swoich poczętych dzieci, nie zważając na własne zdrowie czy nawet życie.
Druga historia, której rozgłos nadała „Gazeta Wyborcza”, dotyczy 14-letniej dziewczyny z Lublina, podpisanej w artykule jako Agata. Dziewczyna podjęła decyzję o usunięciu ciąży powstałej, jak początkowo twierdzono, w wyniku gwałtu. Stopniowo dziennikarze „Gazety” zaczęli wycofywać się z tej wersji. Według prokuratury ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. Prawdopodobnie chodzi o to, że doszło do obcowania płciowego z osobą poniżej 15. roku życia, co w Polsce jest zabronione. Ponadto do policjantów dotarły głosy, że Agata jest namawiana do aborcji, podczas gdy sama chce urodzić dziecko. Sprawa otarła się o prokuraturę, która z urzędu wszczęła postępowanie o pozbawienie praw rodzicielskich rodziców i umieściła dziewczynę w pogotowiu opiekuńczym. Jest to normalna procedura, która ma na celu ustalenie, czy dziecko nie było nakłaniane do usunięcia ciąży. Kilku lekarzy odmówiło dokonania zabiegu. Do akcji wkroczył lubelski ksiądz i działacze ruchu pro-life, którzy próbowali przekonać Agatę do ratowania życia swojego dziecka. Jest na to duża szansa, bowiem polskie prawo dopuszcza usunięcie ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego, jednak tylko do 12. tygodnia, a Agata jest już w 11.
Nawet jeśli prawo dopuszcza możliwość dokonania aborcji, moralność chrześcijańska sprzeciwia się wobec jakiejkolwiek próby zamachu na życie drugiego człowieka. Sytuacja 14-latki jest zgoła odmienna od sytuacji Agaty Mróz. Jedna nie planowała dziecka, druga go pragnęła. Jedna jest jeszcze niedojrzałym do macierzyństwa dzieckiem, druga była pragnącą macierzyństwa mężatką. Poświęcenie Agaty Mróz powinno być jednak wzorem dla Agaty z Lublina, by ratowała bezbronną istotę poczętą w jej łonie. Tym bardziej że nie jest pozostawiona sama sobie, ale ma wokół siebie ludzi, chcących jej pomóc: księdza i działaczy ruchów pro-life. Jakkolwiek dramatyczna jest sytuacja młodej dziewczyny, nic nie usprawiedliwia zabójstwa niewinnej istoty. Natomiast decyzja o urodzeniu dziecka jest przejawem heroizmu na miarę świętości.
Wojciech Nowicki
Jakże wielką radość ma matka, kiedy widzi pierwszy uśmiech swojego dziecka.
Fiodor Dostojewski
Aborcja: odrażająca zbrodnia
Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, jakie człowiek może popełnić, przerwanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia. Sobór Watykański II określa je wraz z dzieciobójstwem jako „okropne przestępstwa”.
Dzisiaj jednak świadomość jego zła zaciera się stopniowo w sumieniach wielu ludzi. Akceptacja przerywania ciąży przez mentalność, obyczaj i nawet przez prawo jest wymownym znakiem niezwykle groźnego kryzysu zmysłu moralnego, który stopniowo traci zdolność rozróżnienia między dobrem i złem, nawet wówczas, gdy chodzi o podstawowe prawo do życia. Wobec tak groźnej sytuacji szczególnie potrzebna jest dziś odwaga, która pozwala spojrzeć prawdzie w oczy i nazywać rzeczy po imieniu, nie ulegając wygodnym kompromisom czy też pokusie oszukiwania siebie. Kategorycznie brzmi w tym kontekście przestroga Proroka: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności” (Iz 5, 20). Właśnie w przypadku przerywania ciąży można się dziś często spotkać z dwuznacznymi określeniami, jak na przykład „zabieg”, które zmierzają do ukrycia jego prawdziwej natury i złagodzenia jego ciężaru w świadomości opinii publicznej. Być może, samo to zjawisko językowe jest już objawem niepokoju nurtującego sumienia. Jednak żadne słowo nie jest w stanie zmienić rzeczywistości: przerwanie ciąży jest — niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane — świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem.
Jan Paweł II
“Evangelium vitae”, 58
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













