Czy ksiądz zna poprzednich właścicieli tego domu? – zapytał mnie pan Bogdan. Tak, znam i to dobrze. Pan Szymon już nie żyje, a jego żona zamieszkała z synem. Zacni ludzie, on był elektrykiem, pracował kiedyś na budowach w Libii. No właśnie – przerwał mi mój rozmówca. Przez niego straciłbym życie. Jak to? Widzi ksiądz, zakupiłem ten dom i rozpocząłem jego remont. Też jestem elektrykiem, ale po szkole zasadniczej. Gdy zabrałem się do naprawy prądu, raz, drugi tak mnie poraziło, że się przestraszyłem. Poprosiłem o pomoc fachowców z energetyki. Okazało się, że są tu niezwykłe połączenia pozwalające korzystać z prądu, ale za niego nie płacić. Naprawdę pan Szymon musiał być fachowcem z wyższej półki, bo nawet pracownicy energetyki byli zdumieni tym, co tu odkryli.*
Na całym świecie, także w Polsce, ludzie zmieniają miejsce zamieszkania. Wiąże się to ze zmianą pracy albo stanu cywilnego. Często zajmują mieszkania po kimś, kto wcześniej z nich korzystał. Różnie to bywa. Zdarza się, że nasze nowe mieszkanie poprzednicy zostawili w wielkim porządku i czystości. Wystarczy jedynie umeblować i od razu można zamieszkać. Bywa jednak i odwrotnie. Problem dotyczy nie tylko mieszkań, ale także zakładów pracy. Nie tak łatwo znaleźć ludzi, którzy odeszli z pracy i zostawili magazyn, park maszynowy, dane komputera w takim ładzie i składzie, że następca bardzo łatwo w tym się odnajduje. Przed kilkoma miesiącami zmarł nagle mój kolega ksiądz, proboszcz małej parafii. Z zamiłowania była informatykiem. W kościele założył system alarmowy, a teksty pieśni były wyświetlane na ekranie. Niestety, wszystkie te urządzenia były zakodowane, a kapłan nikomu ich nie przekazał. W ten sposób następca zastał problem na miarę kodów Enigmy. Nie był to zapewne przejaw złej woli, ale...
Jakkolwiek spojrzymy na przedstawiony problem, dobrze jest zostawić po sobie porządek. Nieważne, czy są to sprawy spadkowe, mieszkaniowe, zawodowe, finansowe, uczuciowe… Odnosi się to także do tak prozaicznej sprawy, jak pożyczona książka. Warto po sobie zostawić ład i porządek. Spokojniej przeprowadzimy się wówczas do innego mieszkania, obejmiemy nową pracę. Mając wszystkie sprawy poukładane i w miarę możliwości rozwiązane, spokojniej się umiera i spokojniej idzie na sąd Boży.
Wspomniany na początku pan Szymon i jego małżonka znani byli mi jako zacni ludzie, a jednak...
Mężczyzna wykorzystał zdobytą wiedzę wbrew głosowi sumienia. Sumienie nie jest dobrym materiałem przewodowym. Jego rezystancja jest bardzo wysoka. Rozpoczynamy Adwent, który ma nas przygotować przede wszystkim na powtórnie przyjście Pana Jezusa, a także na święta Bożego Narodzenia. Zapewne wszyscy doczekamy tych świąt, ale starajmy się od dzisiaj tak włączyć nasze sumienia, by pozostawić po sobie ład i porządek w każdej dziedzinie naszego życia.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








