Logo Przewdonik Katolicki

"Późno Cię ukochałem..."

ks. Tomasz Ślesik
Fot.

Urodziłem się w katolickiej rodzinie (...), jednak z wiarą i Kościołem nie miałem wiele wspólnego. Trzy lata temu dzięki spotkaniu z pewnym człowiekiem, a właściwie ze wspólnotą (...), odkryłem wielką potrzebę bycia z Jezusem. Pierwsza po wielu latach spowiedź, Msze Święte, w których zacząłem uczestniczyć, czuwania, adoracje, wyjazdy (...). Był to niesamowity czas. Teraz...

Urodziłem się w katolickiej rodzinie (...), jednak z wiarą i Kościołem nie miałem wiele wspólnego. Trzy lata temu – dzięki spotkaniu z pewnym człowiekiem, a właściwie ze wspólnotą (...), odkryłem wielką potrzebę bycia z Jezusem. Pierwsza po wielu latach spowiedź, Msze Święte, w których zacząłem uczestniczyć, czuwania, adoracje, wyjazdy (...). Był to niesamowity czas. Teraz jednak widzę, że coraz częściej brakuje mi zapału wiary, że jakoś wszystko stało się normalne... i boję się tylko jednego, żeby ponownie nie stracić wiary (...).
Tomasz


Najpierw trzeba dziękować Panu Bogu za to doświadczenie, które można określić mianem pierwszego nawrócenia. Tak jak różni są ludzie, tak różne są historie ich nawróceń, różne drogi prowadzące do Pana Boga: momenty, w których nagle wydarza się „coś”, co trudno opisać, ale po których chcemy zmienić swoje życie, być bardziej „dla” – Pana Boga, „dla” drugiego człowieka; „przebudzenie”, kiedy zaczynamy rozumieć, jak wiele straciliśmy, będąc z dala od Pana Boga.

Jednym z najbardziej znanych świadectw jest nawrócenie św. Augustyna, zawarte w „Wyznaniach”: „Późno Cię ukochałem(...) Piękności dawna i zawsze nowa! Późno Cię ukochałem! We mnie byłeś, ja zaś byłem na zewnątrz i na zewnątrz Cię poszukiwałem (...). Niespokojne jest moje serce, dopóki nie spocznie w Tobie. Przemówiłeś, zawołałeś i pokonałeś moją głuchotę. Zajaśniałeś, Twoje światło usunęło moją ślepotę. Zapachniałeś wokoło, poczułem i chłonę Ciebie. Raz zakosztowałem, a oto łaknę i pragnę. Dotknąłeś, a oto płonę pragnieniem Twojego pokoju. Niespokojne jest moje serce, dopóki nie spocznie w Tobie”.

Zdarzają się sytuacje, gdy ten pierwszy zachwyt odkrycia Pana Boga w swoim życiu nagle zaczyna słabnąć. Zdaje się nam, że ogień, który płonął, przygasa, a wiara nie jest już taka prosta. Życie codzienne niesie ze sobą różne doświadczenia: monotonia, spotkani ludzie, którzy myślą w zupełnie inny sposób niż my, życie we wspólnocie wiary, które nie zawsze jest łatwe... zaczyna się po prostu codzienność. Jest ona jednak okazją do uświęcania się, do odkrywania bliskości Chrystusa w misterium Jego krzyża. Warto, aby w tej drodze towarzyszył nam ktoś doświadczony, np. kierownik duchowy, aby łatwiej było iść razem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki