Logo Przewdonik Katolicki

Śląska samarytanka

PK
Fot.

14 listopada przypada liturgiczne wspomnienie bł. Marii Luizy Merkert jednej z czterech założycielek i pierwszej przełożonej Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, duchowej Matki każdej elżbietanki. O bł. Marii Luizie Merkert napisano w ostatnim czasie wiele, niemniej warto napisać coś jeszcze, bo wartości, którymi się kierowała, są nader poszukiwane w naszym konsumpcjonistycznym...

14 listopada przypada liturgiczne wspomnienie bł. Marii Luizy Merkert – jednej z czterech założycielek i pierwszej przełożonej Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, duchowej Matki każdej elżbietanki.

O bł. Marii Luizie Merkert napisano w ostatnim czasie wiele, niemniej warto napisać coś jeszcze, bo wartości, którymi się kierowała, są nader poszukiwane w naszym konsumpcjonistycznym i egocentrycznym świecie. Wzrastała w Nysie, w rodzinie, która nauczyła ją nie tylko miłości do Boga i ludzi, ale także gospodarności i wrażliwości na potrzeby innych. To, co wówczas zostało jej zaszczepione, zaowocowało po latach, w jej pełnej oddania działalności dobroczynnej. Troszczyła się o chorych, ubogich i samotnych. Organizowała dla nich żywność, odzież, opał i inne rzeczy pierwszej potrzeby. Często mawiała: „Siostry, to, co dajemy, musi być dobre. Wstydzić musiałybyśmy się, gdyby Zbawiciel stanął przed nami w starym ubraniu lub koszuli, które od nas otrzymał. Biada nam wówczas w dniu sądu”.

Oddała własne buty
Gdy było trzeba, bł. Maria Luiza oddawała ubogim własne rzeczy i posiłki. O jednym takim wydarzeniu wspomina s. Stefania, która bł. Marię Luizę znała od 1861 roku. Jak opowiadała, kiedy pewnego dnia bł. Maria Luiza wróciła z kościoła do domu, przy furcie stała uboga kobieta, która prosiła o parę butów. Przewielebna Matka zdjęła swoje buty i dała proszącej kobiecie. Innym razem wydała biednym ostatnie ziemniaki i ostatni kawałek słoniny, który jeszcze był w domu”. Służyła bliźnim i do tej służby zachęcała innych.

Założonym przez siebie zgromadzeniem bł. Maria Luiza kierowała z wielką roztropnością przez 22 lata. Początki nie były łatwe, niemniej z wielką nadzieją i optymizmem patrzyła w przyszłość, a swoją ufność w Bożą pomoc wyraziła w słowach: „Spodziewamy się, że znajdą się dziewczęta, które z miłości ku Bogu nie zawahają się dzielić z nami trud i czuwania nocne, nie będą lękać się wyziewów zarazy i ofiary z życia w kwiecie wieku”. Nie zawiodła się. Jako przełożona nowego zgromadzenia przygotowała do życia zakonnego i do posługi chorym blisko 500 sióstr. Założyła też 90 placówek w 9 diecezjach, w tym w diecezji gnieźnieńsko-poznańskiej.

Żyła modlitwą
Matka Maria Luiza Merkert na pierwszym miejscu stawiała Boga i z więzi z Nim czerpała siłę i moc, by nieść pomoc tym, którzy jej najbardziej potrzebowali. Była niezmordowana. Modlitwa była dla niej codziennym pokarmem, tlenem dla duszy, rozmową z Bogiem. Zakładając nową placówkę zabiegała o to, by znalazła się w niej kaplica. Tam właśnie spędzała pierwsze i ostatnie chwile dnia. Tam szukała pociechy, wsparcia i siły, by sprostać powierzonym jej zadaniom. Tam też dziękowała za wszystko to, czym Bóg ją obdarzył.

Bł. Maria Luiza usłyszała głos Jezusa, zrozumiała i zawierzyła. Duchowe córki, elżbietanki po dziś dzień kontynuują jej dzieło. Idąc z duchem czasu i odpowiadając na potrzeby Kościoła służą wszędzie tam, gdzie są potrzebne – również w archidiecezji gnieźnieńskiej. Opiekują się chorymi, samotnymi i opuszczonymi w ich własnych mieszkaniach, szpitalach, domach opieki społecznej oraz zakładach rehabilitacyjnych. Prowadzą działalność duszpastersko-apostolską pracując jako katechetki, zakrystianki, organistki oraz wychowawczynie w przedszkolach, ochronkach i świetlicach dla dzieci. Spotkać je można także w Kurii, seminarium i biurach parafialnych. W każdym z tych miejsc służą Bogu i bliźnim ufając, że nadal znajdować się będą młode serca, które pójdą śladem bł. Marii Luizy Merkert i dla których stanie się ona duchową Matką.

Bernadeta Kruszyk
na podstawie tekstu
s. M. Klary Wdowikowskiej CSSE

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki