Logo Przewdonik Katolicki

Jest mi wstyd...

Błażej Tobolski
Fot.

Z ks. Waldemarem Babiczem, dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji poznańskiej, rozmawia Błażej Tobolski W dniach 28-29 września odbył się w Poznaniu V Kongres Misyjny Młodych, organizowany przez Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce. Organizatorzy spodziewali się około tysiąca uczestników, a wzięło w nim udział niecałe trzysta osób. Skąd tak niska frekwencja? ...

Z ks. Waldemarem Babiczem, dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji poznańskiej, rozmawia Błażej Tobolski


W dniach 28-29 września odbył się w Poznaniu V Kongres Misyjny Młodych, organizowany przez Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce. Organizatorzy spodziewali się około tysiąca uczestników, a wzięło w nim udział niecałe trzysta osób. Skąd tak niska frekwencja?

– Sam, jako współorganizator kongresu, byłem zaskoczony tak małą liczbą uczestników i muszę powiedzieć, że jest mi po prostu wstyd za naszych młodych archidiecezjan, zwłaszcza poznaniaków. Na to ważne spotkanie przyjechali do nas młodzi ludzie z różnych stron Polski, nawet z tak odległych miast jak Lublin czy Chełm. W kongresie wzięli także udział misjonarze ojcowie i siostry zakonne, którzy mówili o swoich doświadczeniach misyjnych, sytuacji społecznej i kulturze krajów, w których pracują, o potrzebach tamtejszych wspólnot katolickich. Natomiast z Poznania nie było praktycznie nikogo, żadnej z młodzieżowych grup duszpasterskich, mimo iż kongres był nagłaśniany przez media, nie tylko katolickie, a informacje zostały rozesłane do wszystkich parafii. Wyjątkiem byli tu członkowie Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej ze swoim duszpasterzem ks. Robertem Korbikiem, zaangażowani w organizację kongresu.

Czy to oznacza, że kwestia misji jest nam zupełnie obojętna?
– Nie można tego uogólnić w ten sposób. Nasza archidiecezja znana jest w Polsce z wielkiej ofiarności na rzecz misji. Ze zbiórek na ten cel przeprowadzanych w ciągu roku przekazujemy jedne z największych kwot w kraju. W ok. 30 proc. parafii dobrze działają dziecięce koła misyjne, co uwidoczniła chociażby wysoka frekwencja podczas tegorocznego Diecezjalnego Kongresu Misyjnego Dzieci w Śremie. Od kilku lat pięknie rozwija się również Akademickie Koło Misjologów. Natomiast koła misyjne dorosłych istnieją tylko w ok. 10 proc. parafii archidiecezji. Podobnych kół młodzieżowych nie ma niestety wcale.

Jednak założeniem kongresu nie było spotkanie jedynie młodzieży należącej do kół misyjnych, ale wszystkich młodych...
– Oczywiście, zaproszenie skierowane było do wszystkich młodych ludzi, zwłaszcza tych skupionych w różnych wspólnotach parafialnych. Przypominaliśmy też o tym podczas wrześniowego święta młodych, odbywającego się w Poznaniu z okazji liturgicznego wspomnienia ich patrona, św. Stanisława Kostki.

Niestety, wciąż jeszcze w powszechnym rozumieniu, a raczej niezrozumieniu, funkcjonuje przeświadczenie, iż sprawami misji ma się zajmować wyłącznie kółko misyjne. Tymczasem misje to sprawa całego Kościoła, każdego z nas, na co zwracał uwagę także Jan Paweł II. Każda wspólnota w Kościele powinna mieć wymiar misyjny. Do istoty naszej wiary należy dzielenie się nią z innymi.

Jak więc możemy bardziej włączyć się w pomoc misjom?
– Zadania w tej kwestii stawia przed nami m.in. trwający jeszcze Synod Archidiecezjalny, którego dokumenty powinny niebawem zostać opublikowane. W pierwszym rzędzie należy do nich troska o powołania misyjne. Obecnie mamy w archidiecezji siedmiu księży fideidonistów, czyli księży diecezjalnych, którzy wyjechali na misje, dwie misjonarki świeckie oraz znacznie więcej misjonarzy zakonnych. Działania misyjne tych szczególnych reprezentantów naszego Kościoła lokalnego powinniśmy wspierać. Powinny za nich czuć się odpowiedzialne przede wszystkim parafie, z których ci misjonarze wyszli, czy w których przed wyjazdem pracowali: utrzymywać z nimi żywy kontakt, wspierać zarówno duchowo, jak i materialnie ich pracę ewangelizacyjną. Na Zachodzie bardzo popularne i godne naśladowania jest również swego rodzaju partnerstwo parafialne, w ramach którego wierni z Europy wspierają konkretne wspólnoty w krajach biedniejszych, wymieniają się doświadczeniami, wzajemnie umacniają się w wierze.

Każda z parafii ma również obowiązek, który nałożył na nią już synod z 1968 r., raz w miesiącu przeprowadzić nabożeństwo misyjne. 70 proc. parafii robi to systematycznie, jednak nie zawsze pamięta się o wszystkich trzech istotnych elementach takiego nabożeństwa: przekazywaniu informacji o misjach, modlitwie w intencjach misyjnych i ofierze na cele z nimi związane.

Przede wszystkim do młodzieży skierowane jest też jedno z Papieskich Dzieł Misyjnych – Dzieło św. Piotra Apostoła. Młodzi uczą się tu współodpowiedzialności za swoich rówieśników żyjących w krajach misyjnych, którzy otrzymali łaskę powołania. Jest to konkretna forma wspierania rodzimych powołań w tych krajach.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki