Purpura

Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior, i dzień w dzień świetnie się bawił.

Ściśle rzecz biorąc, greckie porphyra to pewien rodzaj ślimaków (łac. Murex), z których wytwarzano barwnik o tej samej nazwie. Stąd wziął się kolor purpurowy, bardzo szlachetny i niezwykle kosztowny, jeden z najstarszych barwników w historii ludzkości. Otrzymywano...
Czyta się kilka minut

„Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior, i dzień w dzień świetnie się bawił”.

Ściśle rzecz biorąc, greckie porphyra to pewien rodzaj ślimaków (łac. Murex), z których wytwarzano barwnik o tej samej nazwie. Stąd wziął się kolor purpurowy, bardzo szlachetny i niezwykle kosztowny, jeden z najstarszych barwników w historii ludzkości. Otrzymywano go ze śluzu ślimaka purpurowego, występującego na wybrzeżach Morza Śródziemnego. Na szeroką skalę wytwarzali go Fenicjanie, czyli mieszkańcy obecnego Libanu i wybrzeża Syrii, czerpiąc ze sprzedaży purpury nie tylko ogromne zyski, ale zdobywając też sławę. Ślimaki miażdżono, przez trzy dni pozostawiano zmieszane z solą, a następnie wygotowywano. Potem zanurzano tkaninę w roztworze i wystawiano na słońce. Trzeba było kilka tysięcy muszli, żeby z gruczołów ślimaka otrzymać barwnik na jedną szatę.

Na starożytnym Wschodzie purpura była oznaką władzy. Rzymianie na przykład purpurowym kolorem ozdabiali jedwabne szaty senatorów, gdy tymczasem cesarz ubierał się cały w purpurę. Tak było też w Izraelu, gdzie purpura była znakiem władzy królewskiej. Zestawienie purpury i bisioru było synonimem bogactwa i władzy. W Apokalipsie jest mowa o płaczu kupców ziemi, od których nikt już nie kupuje „bisioru i purpury” (Ap 18, 12).

O ile purpura charakteryzowała kolor szat, o tyle bisior był rodzajem tkaniny, nieulegającej zresztą farbowaniu, uznawanej za jedną z najdroższych. Wykonywano ją ręcznie z nici stanowiących wydzielinę pewnego gatunku morskich małż, za pomocą której przytwierdzają się one do podłoża. Wymagało to najpierw wyłowienia z głębin dużej ich liczby, a następnie niezwykłej manualnej zręczności tkacza. Bisior, zwany też jedwabiem morskim, miał piękny, złocisty połysk.

W przypowieści o bogaczu i Łazarzu bezimienny bogacz ubiera się jak król, w purpurę i bisior, ale nie potrafi dostrzec żebraka u bramy swego domu. Przypomina nam o właściwej hierarchii wartości, w której człowiek znaczy więcej niż ubranie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2007