Logo Przewdonik Katolicki

Królowa z Fenicji - Izebel

ks. Tadeusz Hanelt
Fot.

Orszak królewski zbliżał się do stolicy państwa izraelskiego, Samarii. Otoczona służbą dworską, kupcami i oddziałem wojska na swe zaślubiny z władcą Izraela Achabem jechała w nim piękna księżniczka Izebel, córka fenickiego króla Etbaala. Małżeństwo Achaba W jej orszaku, oprócz dworzan, było czterystu pięćdziesięciu kapłanów Baala, bożka czczonego w Fenicji, i...

Orszak królewski zbliżał się do stolicy państwa izraelskiego, Samarii. Otoczona służbą dworską, kupcami i oddziałem wojska na swe zaślubiny z władcą Izraela – Achabem jechała w nim piękna księżniczka Izebel, córka fenickiego króla Etbaala.

Małżeństwo Achaba
W jej orszaku, oprócz dworzan, było czterystu pięćdziesięciu kapłanów Baala, bożka czczonego w Fenicji, i czterystu kapłanów bogini Asztarte. Sama księżniczka też była arcykapłanką kultu Baala. Jej małżeństwo miało charakter polityczny. Zarówno jej ojciec Etbaal, jak i Achab, władca Izraela, pragnęli się wzmocnić wzajemnym sojuszem, a małżeństwo z Izebel miało być jego gwarantem. Izebel nie tylko myślała o wzmocnieniu swej ojczyzny, ale także, by przeszczepić na tereny izraelskie wierzenia swych rodaków. Nie miała także zamiaru być „malowaną królową”, matką synów królewskich, ale jak to było w zwyczaju jej kraju, rzeczywiście uczestniczyć w rządach. Zbliżając się do Samarii, z zachwytem spoglądała na położone na górze miasto. Jego budowę rozpoczął jej nieżyjący już teść, założyciel dynastii i twórca potęgi izraelskiej, król Omri. Miasto nie było jeszcze wykończone, ale już wznosiły się dumnie jego mury, a pałac królewski błyszczał z dala. „Ja to wszystko dokończę” – pomyślała władczo księżniczka.

Poganienie Izraela
Wesele odbyło się z wielkim przepychem i trwało siedem dni. Król Achab, oczarowany urodą swej żony, we wszystkim jej ulegał, a ona umiała wykorzystać swoją władzę. Zbudowała świątynię bożkowi Baalowi w Samarii. Zakochany Achab udawał się tam często, by wraz z żoną składać Baalowi ofiary. Nie tylko sam popełniał bałwochwalstwo, ale namawiał do niego swoich poddanych. Izebel, kapłanka pogańska, pragnęła uczynić kult bożka Baala oficjalnym kultem dworu, na miejsce kultu Jahwe. Czuła pogardę dla tego „zacofanego”, w jej mniemaniu, kultu Boga, który chciał być uznawany za Boga Jedynego. Wielu poddanych Achaba albo chcąc mu się przypodobać, albo z lęku przed Izebel, zaczęło zaniedbywać kult Jahwe i uczęszczać do sanktuariów Baala i Asztarte. Równocześnie królowa zaczęła prześladować proroków, którzy głosili, że kulty bożków pogańskich to złamanie przymierza z Jahwe, Bogiem Jedynym.

Kara Boża
Było to oczywistym złamaniem przymierza z Bogiem i zagrażało przyszłości Izraela. Prorok Eliasz z rozkazu Jahwe stanął przed Achabem i zapowiedział: Na życie Jahwe, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem. Odszedłszy od króla udał się najpierw nad potok Kerit w Gileadzie, a następnie do Fenicji. Tymczasem brak opadów deszczu spowodował głód w całym państwie Achaba. Król polecił odszukać proroka i przyprowadzić go do siebie.

Eliasz, spotkawszy jednego z królewskich ministrów, polecił oznajmić królowi swoje przyjście. Gdy Achab zobaczył Eliasza, powiedział mu: „To ty jesteś dręczyciel Izraela!” A on mu odrzekł: „Nie ja dręczę Izraela, ale ty właśnie i ród twego ojca waszym porzucaniem przykazań Pańskich, a ponadto ty poszedłeś za Baalami”. Następnie zażądał od króla, by zgromadził na górze Karmel wszystkich kapłanów Baala i Asztarte, by rozstrzygnąć, kto jest prawdziwym Bogiem.

Pojedynek na górze Karmel
W wyznaczonym miejscu zgromadził się tłum ludzi. Eliasz zorganizował coś w rodzaju „próby prawdy”. Polecił zbudować dwa ołtarze, jeden dla Jahwe i jeden dla Baala i złożyć na nich ofiary z cielców. Kapłanom Baala nakazał wzywać ich boga, by zapalił tę ofiarę. Mimo wielogodzinnego wzywania Baala ofiara na jego ołtarzu została nienaruszona. Na modlitwę Eliasza Jahwe zesłał piorun z nieba, który spalił ofiarę. Lud ujrzawszy to upadł na twarz, krzycząc: Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Kapłani pogańscy zostali zabici.

Gdy król przybył do swego pałacu w Jizreel i opowiedział wszystko Izebel, ta poprzysięgła Eliaszowi zemstę: Chociaż ty jesteś Eliasz, to jednak ja jestem Izebel. Niech to sprawią bogowie i tamto dorzucą, jeśli nie postąpię jutro z twoim życiem, jak to się stało z życiem każdego z nich. Zrozumiała, że wszystkie jej plany zniszczenia religii izraelskiej spełzły na niczym. Przeszkodził jej w tym jeden człowiek. Postanowiła więc go zabić. Przerażony Eliasz uciekł na południe Judy, na pustynię.

Zemsta Izebel
Izebel była rozwścieczona. Nie mogąc dosięgnąć Eliasza, mściła się za śmierć swoich kapłanów na wyznawcach Jahwe. Ci musieli kryć się w grotach, by nie wpaść w ręce jej siepaczy. Przykładem jej wyjątkowej wprost siły władzy była historia Nabota. Był on właścicielem winnicy leżącej obok pałacu królewskiego w Jizreel. Król zapragnął ją przejąć. Nabot jednak nie zgadzał się ani jej wymienić na inną, ani sprzedać królowi, bo była to jego ojcowizna. Achab nie chciał bezprawnie pozbawiać go własności i dlatego poczuł się bezsilny wobec tej odmowy. Gdy opowiedział to królowej, ona go wyśmiała i wysłała opieczętowane królewską pieczęcią pisma do starszych miasta. Poleciła im oskarżyć Nabota o bluźnierstwo i skazać na śmierć, a następnie uczynić dziedzicem jego własności króla Achaba. Zdeprawowani poddani Izebel uczynili, jak rozkazała. Achab otrzymał z rąk Izebel upragnioną winnicę za cenę niewinnej krwi. Wtedy Bóg znowu przysłał do niego proroka Eliasza, a król nie ośmielił się go zabić, a nawet aresztować. Eliasz mu zapowiedział: „Tak mówi Jahwe: czyż nie dokonałeś mordu, a nadto zagrabiłeś winnicę? [...] Tam gdzie psy wylizały krew Nabota, będą lizały również twoją krew. [...] Również i o Izebel tak mówi Pan: Psy będą żarły Izebel pod murami Jizreel”.

Śmierć Achaba
Minęły trzy lata. Achab zapragnął odebrać królowi Damaszku zagarnięte przez niego miasto Ramot w Gileadzie. Wyprawił się więc na wojnę z Damaszkiem wraz z królem Judy Jozafatem, mimo że prorok Micheasz zapowiedział mu: Ujrzałem całego Izraela rozproszonego po górach, jak owce bez pasterza, i Pan rzekł do mnie: Nie ma nad nimi pana. Niech wróci każdy w pokoju do swego domu. Obaj królowie zlekceważyli zapowiedź proroka. Achab został przypadkowo trafiony strzałą łucznika na polu walki i stojąc na rydwanie zmarł w czasie bitwy. Pochowano go w Samarii, a psy zlizały jego krew z rydwanu. Tak się spełniła pierwsza część przepowiedni Eliasza.

Władcą Izraela na jego miejsce został syn Ochozjasz, całkowicie podporządkowany matce. Wkrótce po objęciu rządów nieszczęśliwie spadł ze schodów w domu i po paru miesiącach zmarł. Tron objął jego brat Joram, który pragnął naprawić sytuację w kraju, ale dopóki rządziła królowa matka Izebel, było to niemożliwe. Coraz silniejsza stawała się opozycja wobec jej rządów. Na jej czele stanął uczeń i następca Eliasza – prorok Elizeusz. Czarę goryczy przelało namaszczenie dowódcy wojsk izraelskich Jehu na króla przez wysłańca Elizeusza. Wtedy wszyscy oficerowie armii Jorama okrzyknęli go swym władcą.

Śmierć Izebel
Jehu wraz z oddziałem wojska natychmiast udał się do Jizreel, gdzie przebywał król i zastrzelił go strzałą z łuku na polu przed tym miastem. Następnie wjechał do miasta i skierował się do pałacu. Izebel wyjrzała z okna na piętrze i zawołała do niego: Czy dobrze ci się powodzi, Zimri, zabójco swego pana? Jehu spojrzał na nią i rozkazał: Wyrzućcie ją przez okno. I wyrzucili ją, a krew jej obryzgała mur i konie, które ją roztratowały. Gdy chciano ją pochować, znaleziono tylko resztki ciała, ponieważ psy je rozszarpały. I tak spełniła się druga część przepowiedni Eliasza.

Była jedną z niewielu negatywnych postaci niewiast Starego Testamentu. Odważna, pełna godności osobistej, ale także bezwzględna; zupełnie nie rozumiała ducha religii jahwistycznej. Kult Jednego Boga wydawał jej się kultem zacofanym, którego w imię rozwoju należało niszczyć. Jednak wyzwanie Boga na próbę zawsze kończy się klęską zbuntowanego przeciw Niemu człowieka.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki