Logo Przewdonik Katolicki

Dwa kroki

ks. Wojciech
Fot.

Jeden z domów starców. Znam tu pokoje, korytarze, kaplice... Siostry pięknie służą staruszkom. Także przeszło 80-letniej pani Melanii. Jak na swój wiek, jest dość sprawna, to znaczy wszędzie sama dojdzie. I tu jest problem. Jej pokój znajduje się dwa kroki od kaplicy. A pani Melanii tak trudno zrobić dwa kroki w tym kierunku. Od rana do wieczora ma włączony telewizor. Jak smutna to...

Jeden z domów starców. Znam tu pokoje, korytarze, kaplice... Siostry pięknie służą staruszkom. Także przeszło 80-letniej pani Melanii. Jak na swój wiek, jest dość sprawna, to znaczy wszędzie sama dojdzie. I tu jest problem. Jej pokój znajduje się dwa kroki od kaplicy. A pani Melanii tak trudno zrobić dwa kroki w tym kierunku. Od rana do wieczora ma włączony telewizor. Jak smutna to starość, gdy droga do Boga bliska, a serce dalekie...

*

Starość jest wielkim egzaminem dla wielu ludzi. Jest to egzamin z pokory, ufności, samotności, pogodzenie się ze swoim losem. Także egzamin z wiary. Z jednej strony może się wydawać, że starość to typowy czas pobożności, z drugiej – czas obojętności. Dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem im człowiek starszy, tym trudniej przychodzi mu się zmienić, także w sferze wiary. Jeśli ktoś przez całe życie wierzył w Boga, ale traktował Go obojętnie i tak jakby Go nie było, sędziwość wieku może okazać się czasem pustki wiary. Odwiedzając co miesiąc z sakramentami świętymi czterdziestu chorych w ich domach, mam okazję widzieć ich wiarę. Spowiadają się, modlą, przyjmują Komunię św., niekiedy proszą o sakrament namaszczenia chorych. Zawsze cieszą się, że przynoszę im Chrystusa i Jego łaskę. Znam też, niestety, osoby w podeszłym wieku, które uporczywie odmawiają przyjęcia sakramentów. Często powtarzają, że oni jeszcze zdążą... Trudno to zrozumieć, tym bardziej gdy śmierć bliższa, choćby z racji wieku czy choroby.

Jakkolwiek spojrzymy na czas jesieni życia, coraz bliżej do spotkania z Bogiem i udziału w Jego szczęściu i miłości. By starość była spokojna i pogodna, wymaga wiary. Tej wiary wymaga Pan Jezus, który powiedział: „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. Wytrwać do końca to wierzyć do końca, mimo wszystko, mimo wieku, samotności, choroby, „oddechu” śmierci.

Wspomniana na początku pani Melania ma do kaplicy dwa kroki. Nie wiem, czy gdy w młodości dystans do kościoła był większy, częściej do niego chodziła. Chyba nie...

Prośmy Boga, byśmy zawsze do Niego mieli blisko. Także o dobrą starość nie tyle spokojną, bo zdrową, ale postawę wiary do końca, nawet gdy zrobienie dwóch kroków do kaplicy będzie trwało kilka minut. Zapewnienie Pana Jezusa jest zobowiązujące. Nie znamy daty końca naszego życia ani jego miejsca i okoliczności. Nie zobaczymy go w telewizorze, ale na pewno w kaplicy, lecz do tego trzeba wiary.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki