Pochodzę z Pniew; było nas dwóch przyjaciół z jednej klasy licealnej, którzy razem poszli do seminarium: ks. Marian Mikołajczak i ja. Zresztą zarówno brat mamy ks. Mariana, jak i brat mojej mamy byli księżmi. W dniu prymicji ks. Mariana jego siostra przyjmowała I Komunię św. z jego rąk, a w dniu mojej...
Ks. Wojciech Raczkowski, kanonik honorowy Kapituły Katedralnej w Poznaniu
– Pochodzę z Pniew; było nas dwóch przyjaciół z jednej klasy licealnej, którzy razem poszli do seminarium: ks. Marian Mikołajczak i ja. Zresztą zarówno brat mamy ks. Mariana, jak i brat mojej mamy byli księżmi. W dniu prymicji ks. Mariana jego siostra przyjmowała I Komunię św. z jego rąk, a w dniu mojej prymicji, ja z kolei udzielałem mojemu najmłodszemu bratu tego sakramentu. Ta nasza przyjaźń pozostała też do dzisiaj. Jestem przekonany, że na nasze powołanie miała wpływ wielość kościołów i kaplic, także należących do sióstr urszulanek i klarysek w Pniewach, która promieniowała na nas w jakiś duchowy sposób.
Do dziś pozostały też serdeczne więzi ówczesnych kleryków gnieźnieńskich i poznańskich, rozpoczynaliśmy bowiem wszyscy naukę w tamtejszym seminarium w związku z unią personalną łączącą te diecezje. Z tamtych lat wśród wielu miłych seminaryjnych wspomnień szczególnie przywołuję w pamięci postaci naszych dwóch wspaniałych rektorów: w Gnieźnie ks. Józefa Pacyny i w Poznaniu ks. prałata Aleksego Wietrzykowskiego.
Po święceniach kapłańskich, które przyjęliśmy w odbudowanej już po zniszczeniach wojennych katedrze poznańskiej, moje życie kapłańskie ułożyło się zasadniczo w dwóch wymiarach: dydaktycznym i duszpasterskim, które jednak przenikały się wzajemnie. Jako wykładowca przez 25 lat (1973-1998) prowadziłem zajęcia z historii Kościoła na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu. Natomiast moja droga duszpasterza wiodła przez wikariaty w Wolsztynie, parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu, na św. Wojciechu w Poznaniu (bardzo serdecznie wspominam ten czas!) i na poznańskich Jeżycach. Potem przyszedł czas na samodzielne placówki: w Buku byłem kapelanem sióstr, duszpasterzem młodzieży i pełniłem funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Przewodnika Katolickiego” w latach 1974-1980. Apogeum tej pracy duszpasterskiej i moją wielką miłością było (i wciąż jest!) probostwo parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa w Środzie Wlkp., gdzie spędziłem 22 lata (do roku 2002). Czym się charakteryzowała moja praca? Starałem się po prostu widzieć w każdym człowieka, być dla ludzi otwartym. Bardzo ułatwiała ją także dobra współpraca z drugą parafią średzką pw. NMP Wniebowziętej i przyjaźń łącząca mnie z tamtejszym proboszczem, ks. Aleksandrem Raweckim.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











