Złączeni w miłości Chrystusa (13)

Ks. Kazimierz Ciszewicz, kanonik gremialny Kapituły Kolegiackiej w Kaliszu.

Pochodzę z parafii pw. św. Marcina w Strzelcach Wielkich k. Gostynia. Było nas w domu dwanaścioro dzieci, a ja byłem najmłodszym z braci i podobnie jak oni służyłem jako ministrant w kościele parafialnym. Moje powołanie do kapłaństwa rozwinęło się na pewno m.in. dzięki religijnej i pełnej miłości atmosferze...
Czyta się kilka minut

Ks. Kazimierz Ciszewicz, kanonik gremialny Kapituły Kolegiackiej w Kaliszu.

Pochodzę z parafii pw. św. Marcina w Strzelcach Wielkich k. Gostynia. Było nas w domu dwanaścioro dzieci, a ja byłem najmłodszym z braci i podobnie jak oni służyłem jako ministrant w kościele parafialnym. Moje powołanie do kapłaństwa rozwinęło się na pewno m.in. dzięki religijnej i pełnej miłości atmosferze domu rodzinnego. Szczególnym też przewodnikiem na drodze duchowej młodego człowieka okazał się ks. wikariusz Władysław Zygmunt, który później był także moim prefektem w liceum w Kórniku. Dziś wiem również, że w mojej drodze do kapłaństwa cały czas towarzyszyła mi gorąca modlitwa mojej kochanej matki. Dopiero w dniu prymicji, aby wcześniej nie wywierać na mnie choćby delikatnej presji, wyznała mi, że całe życie modliła się, aby jeden z jej synów został księdzem i kiedy już zwątpiła, ja oznajmiłem swoją decyzję wstąpienia do seminarium.

Przez pierwsze dwa lata kapłaństwa pracowałem jako wikariusz w Dolsku, a następnie przez 23 lata duszpasterzowałem w Grodzisku Wlkp. Najpierw 12 lat byłem wikariuszem w parafii pw. św. Jadwigi, a później otrzymałem zadanie stworzenia nowej, odrębnej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie objąłem probostwo na 11 lat. Tu zetknąłem się również z ks. kanonikiem Czesławem Tuszyńskim, który był moim proboszczem, a zarazem wzorem gorliwego i świętego kapłana.

Kolejnym miejscem mojej kapłańskiej posługi jako proboszcza w latach 1982-2004 była parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Krotoszynie. W tym mieście pozostałem po nowym podziale administracyjnym Kościoła w Polsce, który nastąpił w 1992 r., kiedy to Krotoszyn został włączony do nowo utworzonej diecezji kaliskiej. Tu, przy „mojej” parafii, mieszkam również od trzech lat jako emeryt (w domu, w którym przyszedł na świat bł. bp Michał Kozal), pomagając, jak siły na to pozwalają, w duszpasterstwie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2007