Królowa Saby

Orszak królewski majestatycznie kroczył ulicami Jerozolimy, zdążając w kierunku zamku królewskiego. Od bramy miasta towarzyszyła mu gwardia króla Salomona. Królowa siedziała na jednym z ostatnich wielbłądów, ukryta pod ozdobną zasłoną jedwabiu.

Mądrość Salomona

Miasto powoli budziło się ze snu. Słońce pokazało się już za Górą Oliwną. Mieszkańcy Jerozolimy w pośpiechu...
Czyta się kilka minut

Orszak królewski majestatycznie kroczył ulicami Jerozolimy, zdążając w kierunku zamku królewskiego. Od bramy miasta towarzyszyła mu gwardia króla Salomona. Królowa siedziała na jednym z ostatnich wielbłądów, ukryta pod ozdobną zasłoną jedwabiu.

Mądrość Salomona

Miasto powoli budziło się ze snu. Słońce pokazało się już za Górą Oliwną. Mieszkańcy Jerozolimy w pośpiechu opuszczali domy i spieszyli ku bramie miasta, prowadzącej do doliny Tyropeon, by móc zobaczyć niecodzienny orszak. Już wieczorem rozeszła się pogłoska, że do Jerozolimy zbliża się olbrzymia kawalkada wielbłądów ciągnących z południa. Mówiono, że władczyni tajemniczego kraju Południa, królestwa Saby, zbliża się do miasta, aby złożyć wizytę królowi Salomonowi. To prawda, że wieść o jego mądrości rozszerzała się na cały ówczesny świat. Opowiadano, że król po objęciu rządów nad państwem, po śmierci swego ojca Dawida, udał się do sanktuarium w Gibeonie i tam się modlił. Ukazał mu się wówczas we śnie Pan Bóg i zapytał, co chce, by mu ofiarował. Wtedy Salomon odpowiedział: O Panie Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody, brak mi doświadczenia. [...] Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła [...]. Pan Bóg odrzekł: Daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. Odtąd postępowanie króla dowodziło, że jest on mądry i sprawiedliwy. Nawet w obcych krajach mówiono, że Bóg dał Salomonowi mądrość i rozsądek nadzwyczajny oraz rozum nieogarniony jak piasek na brzegu morza.

Przybycie Królowej Saby

Władczyni, która przybywała z dalekiego kraju, pragnęła się o tym przekonać. Według tradycji zwała się Bilkis i panowała w odległym od Izraela kraju, na południu. Nie wiemy, czy był to południowy kraniec Półwyspu Arabskiego, czy też leżąca naprzeciw niego, po drugiej stronie Morza Czerwonego, Etiopia. A może jej panowanie rozciągało się na oba kraje? W Etiopii żywa jest tradycja, że pierwszy władca tego kraju o imieniu Menelik był synem królowej Bilkis i Salomona. Dlatego wszyscy jego następcy, do Hajle Selassje, który umarł w naszych czasach, nosili tytuł „Król królów, Lew z pokolenia Judy”.

Orszak królewski majestatycznie kroczył ulicami Jerozolimy, zdążając w kierunku zamku królewskiego. Od bramy miasta towarzyszyła mu gwardia króla Salomona. Królowa siedziała na jednym z ostatnich wielbłądów, ukryta pod ozdobną zasłoną jedwabiu i otoczona przez wielbłądy, które niosły na sobie dostojników jej dworu. Za nią ciągnęły inne wielbłądy, obładowane złotem, drogocennymi kamieniami, drzewem sandałowym i wonnościami Wschodu. Powoli, majestatycznie zbliżała się do wspaniałego pałacu, który król Salomon zbudował na górze Moria, obok Świątyni Pańskiej.

Powitanie królowej

U bram tej wspaniałej budowli przywitał ją sam król, pomógł zsiąść z wielbłąda i wprowadził do sali tronowej. Na temat kształtu stopy królowej opowiadano sobie liczne legendy. Król Salomon rozkazał wyłożyć salę tronową kryształowymi płytkami, aby królowa, sądząc, że zbliża się do wody, uniosła nieco suknię. Tak też się stało. Władca izraelski ujrzał, że ma zniekształconą prawą stopę. Nie dał jednak poznać po sobie, co zauważył i pełen galanterii podprowadził ją do tronu, sadzając obok siebie.

Po uroczystościach powitalnych Salomon pokazał jej cały pałac. Wyprawił dla niej wspaniałą ucztę, cały czas prowadząc rozmowę na poważne tematy, dzięki czemu królowa dostrzegła jego mądrość i wpadła w zachwyt. Dlatego przemówiła do króla: „Prawdziwa była wieść, jaką usłyszałam w moim kraju o twoich dziełach i o twojej mądrości. Jednak nie dowierzałam tym wieściom, dopóki sama nie przyjechałam i nie zobaczyłam na własne oczy, że nawet połowy mi nie powiedziano. Przewyższyłeś mądrością i powodzeniem wszelkie pogłoski, które usłyszałam! Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg twój, za to, że ciebie upodobał sobie, aby cię osadzić na tronie Izraela”.

Następnie w darze przyjaźni ofiarowała mu sto dwadzieścia talentów złota i bardzo dużo wonności oraz drogocennych kamieni. Nigdy nie przyniesiono więcej wonności od tych, które królowa Saby dała królowi Salomonowi. Po krótkim pobycie na dworze jerozolimskim, w czasie którego zawarto traktat handlowy, mający ułatwić stosunki eksportowe między krajami arabskimi a królestwem Izraela, królowa Saby opuściła państwo Salomona, by wrócić w swoje strony.

Utrwalić wizytę

Te kilkanaście dni pobytu królowej Saby na dworze króla Salomona zostawiły jednak niezmazalne ślady w pamięci i tradycji ludów Izraela, Arabii, Etiopii, i w sztuce chrześcijańskiej. Wielu malarzy chrześcijańskich próbowało oddać to królewskie spotkanie. Pietro della Francesca przedstawia orszak królowej Saby na fresku w kościele św. Franciszka w Arezzo. To ważne spotkanie odzwierciedlili też Hans Holbein i Claude Lorrain. W północnym portalu przepięknej gotyckiej katedry w Chartres widzimy wyrzeźbioną postać królowej Saby w postaci stojącej. Również w loggiach watykańskich Rafael przedstawia królową, jak spieszy ku siwowłosemu Salomonowi, który wychodzi jej naprzeciw z wyciągniętymi ramionami. Pan Jezus również wspomina władczynię Saby, nazywając ją „królową z Południa”, która na Sądzie Ostatecznym, obok mieszkańców Niniwy, będzie świadczyć przeciw niewiernym faryzeuszom, domagającym się nieustannie znaku od Chrystusa, by uzasadnić swą niewiarę. Królowa przybyła z daleka, by słuchać mądrości Salomona. Oni, mając Chrystusa obok siebie, nie chcieli Go słuchać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007