Nie bójcie się. Modlimy się, abyście podczas całej obecnej walki pamiętali o wielkiej nagrodzie, która czeka w niebie na tych, którzy byli prześladowani i lżeni „dla sprawiedliwości”. i dla Syna Człowieczego, byście cieszyli się, radowali i podskakiwali z radości, tak jak radowali się apostołowie, kiedy „zostali uznani za godnych, by dla Jego imienia cierpieć zelżywość”. A jeśli kiedyś poczulibyście niepokój w duszy swojej, niechaj rozum Chrystusowy, który jest w nas, powie jej, kiedy na miarę sił swoich będzie go chciała zatrwożyć: „Czemu jesteś smutna, duszo moja, i czemu mnie trwożysz? Miej nadzieję w Bogu, bo wysławiać Go będę”, i jeszcze raz niechaj to powtórzy. Niechaj nigdy dusza nie będzie zlękniona, ale nawet przed sędziami, wobec zagrażających nagich mieczy niechaj jej strzeże „pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł”, i niech będzie spokojna widząc, że ci, którzy wywędrowali z ciała, przebywają przy samym Panu Wszechrzeczy; jeśli zaś nie jesteśmy w stanie zachować nieustannie niezmąconego spokoju, niechaj przynajmniej zamieszanie duszy nie rozszerza się i nie ukazuje obcym, abyśmy mieli usprawiedliwienie przed Bogiem i byśmy mogli Mu powiedzieć: „Boże mój, tylko we mnie zatrwożyła się dusza moja”. Rozum każe nam pamiętać o tym, co powiedziano u Izajasza: „Nie bójcie się urągania ludzi, a obelg ich nie lękajcie się”. Skoro Bóg czuwa pilnie nad ruchem nieba i gwiazd oraz nad tym wszystkim, co przez Jego Boską sztukę dokonuje się na ziemi i w morzu – a mianowicie, że powstają, żyją, odżywiają się oraz rosną wszelkiego rodzaju zwierzęta i rośliny, to niedorzecznością jest zamykać oczy i nie patrzeć na Boga, a lękać się tych, którzy wkrótce umrą i zostaną wydani na zasłużoną karę...
„Męczennicy” w: „Ojcowie żywi”
t. 9, Kraków 1991
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









