Orygenesa (+254) zachęta do męczeństwa

Nie bójcie się. Modlimy się, abyście podczas całej obecnej walki pamiętali o wielkiej nagrodzie, która czeka w niebie na tych, którzy byli prześladowani i lżeni dla sprawiedliwości. i dla Syna Człowieczego, byście cieszyli się, radowali i podskakiwali z radości, tak jak radowali się apostołowie, kiedy zostali uznani za godnych, by dla Jego imienia cierpieć zelżywość....
Czyta się kilka minut

Nie bójcie się. Modlimy się, abyście podczas całej obecnej walki pamiętali o wielkiej nagrodzie, która czeka w niebie na tych, którzy byli prześladowani i lżeni „dla sprawiedliwości”. i dla Syna Człowieczego, byście cieszyli się, radowali i podskakiwali z radości, tak jak radowali się apostołowie, kiedy „zostali uznani za godnych, by dla Jego imienia cierpieć zelżywość”. A jeśli kiedyś poczulibyście niepokój w duszy swojej, niechaj rozum Chrystusowy, który jest w nas, powie jej, kiedy na miarę sił swoich będzie go chciała zatrwożyć: „Czemu jesteś smutna, duszo moja, i czemu mnie trwożysz? Miej nadzieję w Bogu, bo wysławiać Go będę”, i jeszcze raz niechaj to powtórzy. Niechaj nigdy dusza nie będzie zlękniona, ale nawet przed sędziami, wobec zagrażających nagich mieczy niechaj jej strzeże „pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł”, i niech będzie spokojna widząc, że ci, którzy wywędrowali z ciała, przebywają przy samym Panu Wszechrzeczy; jeśli zaś nie jesteśmy w stanie zachować nieustannie niezmąconego spokoju, niechaj przynajmniej zamieszanie duszy nie rozszerza się i nie ukazuje obcym, abyśmy mieli usprawiedliwienie przed Bogiem i byśmy mogli Mu powiedzieć: „Boże mój, tylko we mnie zatrwożyła się dusza moja”. Rozum każe nam pamiętać o tym, co powiedziano u Izajasza: „Nie bójcie się urągania ludzi, a obelg ich nie lękajcie się”. Skoro Bóg czuwa pilnie nad ruchem nieba i gwiazd oraz nad tym wszystkim, co przez Jego Boską sztukę dokonuje się na ziemi i w morzu – a mianowicie, że powstają, żyją, odżywiają się oraz rosną wszelkiego rodzaju zwierzęta i rośliny, to niedorzecznością jest zamykać oczy i nie patrzeć na Boga, a lękać się tych, którzy wkrótce umrą i zostaną wydani na zasłużoną karę...

„Męczennicy” w: „Ojcowie żywi”

t. 9, Kraków 1991

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007