Logo Przewdonik Katolicki

Szkoły polonijne

Patryk i Szymon
Fot.

Jak wygląda system nauczania w sobotniej szkole dla dzieci polskojęzycznych? W tego typu szkole jest to raczej reagowanie na konkretną sytuację niż ściśle realizowany plan, ponieważ dzieci, które uczą się w takiej szkole, nie są na jednym poziomie językowym. Kwestie lingwistyczne sprawiają, że część uczniów jest skierowana bardziej na język niemiecki, a część...

Jak wygląda system nauczania w sobotniej szkole dla dzieci polskojęzycznych?

W tego typu szkole jest to raczej reagowanie na konkretną sytuację niż ściśle realizowany plan, ponieważ dzieci, które uczą się w takiej szkole, nie są na jednym poziomie językowym. Kwestie lingwistyczne sprawiają, że część uczniów jest skierowana bardziej na język niemiecki, a część zupełnie dobrze daje sobie radę w języku polskim.

Zazwyczaj są to dzieci, które przybyły z polskich szkół. Dlatego to, co staramy się robić, to tłumaczenie pojęć z języka na język. Przykładowo, bez sensu jest wprowadzać definicję demokracji w dwóch językach, lepiej jest odwoływać się do wiadomości wyniesionych ze szkół niemieckich lub wykorzystać wiedzę „przywiezioną” z Polski. W sumie powstaje system, w którym usiłujemy realizować pewien ogólny program, dostosowując się do możliwości językowych na poszczególnych poziomach.


Czy dzieci polskie chętnie przychodzą co sobotę do takiej szkoły?

Tak naprawdę większość jest „motywowana” przez swoich rodziców, którzy chcą, aby rozwijały wiedzę o swoich korzeniach. Wydaje mi się jednak, że w miarę uczęszczania do szkoły opór wśród uczniów słabnie. Jeżeli dzieci dostrzegają realne korzyści, widzą, że mogą się lepiej komunikować, ewentualnie wykorzystać wiedzę w szkołach niemieckich, wówczas wzrasta motywacja.


Które dzieci liczebnie przeważają: te urodzone w Polsce czy potomkowie polskich emigrantów?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przeprowadzić pewien cenzus czasowy. Do momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej przeważali uczniowie urodzeni w tym wypadku w Niemczech, a więc ci, którzy bardziej komunikują się za pomocą języka niemieckiego. Natomiast od maja 2004 roku, kiedy rozszerzyły się możliwości przybycia do Niemiec, pojawiła się spora grupa osób, która uczęszczała wcześniej do szkół polskich lub była socjalizowana w języku polskim. Stąd trudności wynikające z różnych poziomów lingwistycznych.


Z Robertem Janikiem, nauczycielem w szkole Polskiej Misji Katolickiej w Hamburgu,

rozmawiali:
Patryk A. Nachaczewski

Szymon Puchalski

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki