Zobaczyć Piotra

Benedykt z tego Papieża zawsze możemy być dumni. Właściwie mogłoby nam być obojętne, jakimi ludźmi są papieże, czy rządzi nami Piotr czy Benedykt, bo przecież nie ze względu na swe osobiste zalety zostali namiestnikami Chrystusa na ziemi, i to nie mądrość Piotra jest gwarantem jego nieomylności. A jednak Kościół zawsze interesował się życiem papieży.

Do Rzymu od wieków...
Czyta się kilka minut

Benedykt – z tego Papieża zawsze możemy być dumni. Właściwie mogłoby nam być obojętne, jakimi ludźmi są papieże, czy rządzi nami Piotr czy Benedykt, bo przecież nie ze względu na swe osobiste zalety zostali namiestnikami Chrystusa na ziemi, i to nie mądrość Piotra jest gwarantem jego nieomylności. A jednak Kościół zawsze interesował się życiem papieży.

Do Rzymu od wieków ciągną pielgrzymki, by zobaczyć Piotra, jego konkretne, ludzkie oblicze. Bo Piotr to nie tylko skała, fundament Kościoła, Piotr to również ojciec. Benedykt XVI nie lubi mówić o sobie. A jeśli musi, to zawsze spuszcza wzrok i nie potrafi ukryć zażenowania. Na Benedykta jest jednak sposób: w pełni odkrywa swoje serce, gdy mówi o tym, co go fascynuje.Przede wszystkim książki. „Znowu jestem wśród przyjaciół” – miał powiedzieć, gdy na początku pontyfiktatu do watykańskich apartamentów przeniesiono jego prywatną bibliotekę.

Kiedy w październiku ub.r. odwiedził bliliotekę laterańską, tłumaczył się z zamiłowania do książek. Skoro Bóg stał się Słowem – mówił Papież – to liczy, że my będziemy czytać, studiować, zgłębiać literaturę i w ten sposób Go poznamy.Benedykt XVI, jak każdy papież, otrzymuje wiele prezentów. Obrazy, kielichy, kremówki... Ze wszystkich darów najbardziej lubi jednak koncerty. „Muzyka jest towarzyszką mego życia, źródłem radości i pogody ducha, pokrzepieniem i inspiracją” – powiedział w poniedziałek 16 kwietnia podczas koncertu zorganizowanego z okazji jego urodzin. Kilka miesięcy wcześniej, przy okazji koncertu „podarowanego” mu przez prezydenta Niemiec, przyznał, że muzyka pomaga mu nawiązać kontakt z Bogiem, zrozumieć Jego zamysł i odkrywać w nim własne miejsce.

Z okazji 80. urodzin Benedykt XVI pilegrzymował do grobu św. Augustyna w Pawii. Swemu mistrzowi poświęcił długą homilię. Dla nikogo nie było jednak tajemnicą, że gdy Papież mówił o Augustynie, jego wielkim zamiłowaniu do prawdy, stopniowym podporządkowywaniu naukowych aspiracji wierze i potrzebom Kościoła, Benedykt XVI opowiadał nam w istocie o sobie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2007