Przed nami Wielkanoc, drugi, zaraz po Bożym Narodzeniu, okres wzmożonych przedświątecznych zakupów. Niestety, nie tylko w tym czasie jesteśmy zewsząd atakowani krzykliwymi reklamami towarów, ofertami hipermarketów i banków nęcących szybkimi kredytami. Wszystko po to, by nas przekonać, że wydawanie pieniędzy jest przyjemne, łatwe i nieobarczone konsekwencjami. Efekt? Ulegamy wszechogarniającej presji zakupów, popadamy w długi, kupujemy rzeczy, na które nas nie stać, w dodatku w ogóle nam niepotrzebne. W skrajnych przypadkach uzależniamy się od zakupów. Problem dotyczy zarówno ludzi bogatych, jak i tych o najskromniejszych dochodach. W wielu krajach zaburzenia te traktowane są podobnie jak alkoholizm i narkomania. Niektórym wystarczy samo uświadomienie sobie problemu, by rozważniej szafować pieniędzmi. Osoby poważnie uzależnione od zakupów same nie poradzą sobie z problemem, dlatego powinny skontaktować się z psychologiem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









