Zdrowe pomarańcze

Regularne picie soku z pomarańczy, podobnie jak z żurawin, podwyższa poziom dobrego cholesterolu i może zapobiegać zawałom serca. Picie przynajmniej trzech szklanek soku pomarańczowego dziennie podwyższa poziom dobrego cholesterolu we krwi o 10 procent, co zmniejsza ryzyko chorób serca o 40 procent. Zawarty w owocach potas i wapń zapobiegają odwapnieniu...
Czyta się kilka minut

Regularne picie soku z pomarańczy, podobnie jak z żurawin, podwyższa poziom „dobrego” cholesterolu i może zapobiegać zawałom serca. Picie przynajmniej trzech szklanek soku pomarańczowego dziennie podwyższa poziom „dobrego” cholesterolu we krwi o 10 procent, co zmniejsza ryzyko chorób serca o 40 procent. Zawarty w owocach potas i wapń zapobiegają odwapnieniu kości, czyli osteoporozie. Udowodniono również, że picie soku pomarańczowego zmniejsza ryzyko tworzenia się kryształków soli kwasu moczowego i szczawianu wapnia, czyli pospolitych składników kamieni moczowych. Wyniki badań na ten temat opublikowano w jednym z ostatnich numerów czasopisma „Clinical Journal of the American Society of Nephrology”. Oczywiście najzdrowszy jest sok świeżo wyciśnięty. Pamiętajmy jednak, że wcześniej owoce trzeba starannie umyć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2007