Opinie internautów

Najlepsza metoda

Najlepszą metodą na depresję jest miłość do Boga. Nie ma lepszej metody. Dzięki takiej miłości można przejść przez wszystkie problemy, bo jeśli upadniemy, to Bóg nas podniesie i da siłę, aby iść dalej.

Michał

Michał, proszę cię!

Leczę się na depresję od sześciu lat, a mam ich 26. Na początku choroby sama próbowałam sobie pomóc. Szukałam również...
Czyta się kilka minut

Najlepsza metoda

Najlepszą metodą na depresję jest miłość do Boga. Nie ma lepszej metody. Dzięki takiej miłości można przejść przez wszystkie problemy, bo jeśli upadniemy, to Bóg nas podniesie i da siłę, aby iść dalej.

Michał

Michał, proszę cię!

Leczę się na depresję od sześciu lat, a mam ich 26. Na początku choroby sama próbowałam sobie pomóc. Szukałam również ukojenia w Kościele. Kiedyś rozmawiałam z pewnym księdzem, lecz nie przyniosło mi to ulgi, jedyne co z tej rozmowy wyniosłam to poczucie, że jeśli nie zgłoszę się do psychiatry, to chyba zwariuję oraz to, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, jedynie specjalista.

Agnieszka

Nie myśl o sobie, a unikniesz depresji!

Depresja dopada przede wszystkim egoistów, egocentryków, narcyzów i tym podobnych osobników. Wszyscy oni bez przerwy analizują swoje „ja”, a kiedy wydaje im się, że już nie są the best, wpadają w depresję!

Tress

Jasne

Za to ludzie zimni jak kamienie, niemający uczuć i nieprzejmujący się niczym, brnący przez życie jak czołgi, rozpychający się łokciami, eliminujący konkurencję bez mrugnięcia okiem, nie oglądając się na nic i na nikogo, nieprzejmujący się uczuciami swoimi i innych, niezastanawiający się nad sensem istnienia, nad życiem, niemający wartości i niczego głębszego w sobie, żyją spokojnie i nigdy nie zachorują. Naprawdę, jest czego pozazdrościć. Musisz być szczęśliwy z klapkami na oczach. Powodzenia!

Mania

Wybrane komentarze internautów z www.onet.pl do artykułu Renaty Krzyszkowskiej „W pułapce smutku”, poruszającego problem depresji [„PK” nr 8/2007].

Niestety

Normalny człowiek nie ma czasu na takie odrywanie się od rzeczywistości, bo musi zarobić, dziećmi się zająć, chorą matką, chatę posprzątać, obiad ugotować....

Gosposia

Sam musi wszystko robić

No to rzeczywiście niedługo świętym zostanie, a z nim może ja i miliony innych – sami sprzątamy, gotujemy, robimy zakupy, pierzemy, prasujemy, odśnieżamy, a do tego... pracujemy po osiem godzin dziennie albo i więcej, żeby z głodu nie zdechnąć.

Pracująca

Pracująca!

Kto Ci kazał tak żyć? ktoś Cię zmuszał, żebyś wychodziła za mąż itp.? Trzeba było iść na pustelnię, skoro tam jest tak słodko. Teraz nie narzekaj. Cha, cha, cha, zabawne są te Wasze komentarze. Ale fajnie, że pośród zaganianej codzienności macie jeszcze czas, żeby usiąść do komputera i wypisywać banialuki.

Avenger

Wybrane komentarze internautów z www.onet.pl do artykułu Bogdana Nowaka „Pustelnia oczyszcza wiarę”, przedstawiającego franciszkańską pustelnię na Górze Polanowskiej [„PK” nr 8/2007].

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2007