Logo Przewdonik Katolicki

Głos oczekiwany

ks. Dariusz Madejczyk
Fot.

Wydawało się, że miniony tydzień upłynie nam po raz kolejny pod znakiem teczek, lustracji i to już norma niczego nieświadomych współpracowników poprzedniego systemu. Za każdym razem, gdy słucham tych wszystkich historii o współpracy, a więc tak oskarżeń na podstawie zdawkowych informacji, jak i zasłaniania się brakiem świadomości, zastanawiam się nad sensem...

Wydawało się, że miniony tydzień upłynie nam po raz kolejny pod znakiem teczek, lustracji i – to już norma – niczego nieświadomych współpracowników poprzedniego systemu. Za każdym razem, gdy słucham tych wszystkich historii o współpracy, a więc tak oskarżeń na podstawie zdawkowych informacji, jak i zasłaniania się brakiem świadomości, zastanawiam się nad sensem całego lustracyjnego szaleństwa i zadaję sobie pytanie, co dalej, skoro nikt za to co było nie chce na siebie wziąć odpowiedzialności, a zazwyczaj słyszymy tylko jedno zdanie: „miałem kontakty, ale nikogo nie skrzywdziłem”.

Na szczęście miniony tydzień przyniósł także dobre wiadomości, zwłaszcza w wymiarze kościelnym. Wiadomości, które idą ku przyszłości i niosą z sobą wiele nadziei. Nominacja nowego metropolity warszawskiego to z pewnością ważny krok w życiu naszego Kościoła. Bo choć arcybiskup warszawski nie ma żadnej władzy w odniesieniu do jakiejkolwiek diecezji poza tą, do której został posłany, to jednak jego rola jest ostatecznie ogromna nie tylko w stosunku do Warszawy, ale także w odniesieniu do życia religijnego, społecznego i politycznego w naszym kraju. Siłą rzeczy dziennikarze właśnie u abp. Nycza będą szukali odpowiedzi na kluczowe dla nich pytania i to od niego będzie się często oczekiwało pierwszych komentarzy. W końcu został posłany do stolicy…

Oczekiwana od tak dawna obsada Metropolii Warszawskiej ma też jeszcze jeden, moim zdaniem, bardzo ważny wymiar. Zainteresowanie nominacją nowego arcybiskupa warszawskiego i pozytywne głosy po ogłoszeniu decyzji Ojca Świętego pokazują jak ważne miejsce zajmuje Kościół w naszej ojczyźnie. To zapotrzebowanie na jego głos jest jednym z naszych największych skarbów, o który trzeba dbać. Gdy w wielu krajach głos biskupów czy kapłanów pozostaje jednym z wielu (albo w ogóle nie jest brany pod uwagę), u nas jest wciąż oczekiwany i traktowany jako jeden z pierwszych i najważniejszych w publicznych dyskusjach. Oczekiwanie na wypowiedzi biskupów, prośba o ich komentarze w istotnych sprawach, zapraszanie księży czy zakonników do programów publicystycznych jest ni mniej, ni więcej jak właśnie dobrym znakiem dla polskiego Kościoła. Często jest to oczywiście również duże wyzwanie, bo media nie oszczędzają swoich rozmówców, ale nade wszystko jest to także okazja, której nie można zmarnować.

Warto wziąć to pod uwagę zwłaszcza w kontekście trudnych i często zawiłych wydarzeń ostatnich miesięcy. Skoro tak wielu ludzi oczekuje głosu biskupów w kluczowych tematach, a dziennikarze wciąż podejmują tematy z życia Kościoła i na różne sposoby je opisują (czasem niestety niekompetentnie albo złośliwie), to trzeba w tym widzieć zaproszenie do jeszcze większej obecności na tym współczesnym areopagu, którym są media. Bo jest to szansa na ewangelizację tych, których w kościele na co dzień nie spotkamy. Dla nich jedynym Kościołem pozostaje często tylko ten, który widzą w telewizji, o którym słyszą w radio lub czytają w gazetach. A jak będzie on tam pokazywany, zależy także od nas.

Mój cytat

[Biskupi] naukę chrześcijańską winni podawać w sposób przystosowany do potrzeb chwili, by odpowiadała na trudności i zagadnienia, które przede wszystkim dręczą i niepokoją ludzkość. Niech też tej nauki strzegą, przyuczając wiernych do jej obrony i rozwoju. W jej podawaniu mają dawać dowody macierzyńskiej troski Kościoła względem wszystkich ludzi, zarówno wierzących, jak i niewierzących, a szczególną troską niech otaczają ubogich i słabych, do których posłał ich Bóg z opowiadaniem Ewangelii.

Ponieważ do Kościoła należy nawiązywanie dialogu ze społecznością ludzką, w której żyje, ciąży przede wszystkim na biskupach obowiązek zbliżania się do ludzi, szukania ich i podtrzymywania rozmowy z nimi. By w tych zbawiennych rozmowach zawsze prawda szła w parze z dobrocią, a zrozumienie z miłością, musi je cechować jasność wyrażania się łącznie z pokorą i delikatnością, a nadto należyta roztropność, połączona jednak z zaufaniem, które zaskarbiając przyjaźń, wytwarza więź duchową.

Dla upowszechnienia nauki chrześcijańskiej niech się starają posłużyć różnymi dostępnymi w dzisiejszych czasach środkami, przede wszystkim oczywiście kaznodziejstwem i nauczaniem katechizmu, które zawsze przecież wysuwają się na czoło, lecz też wykładem nauki w szkołach, akademiach, konferencjach i wszelkiego rodzaju zebraniach, a niemniej również upowszechnianiem przez publiczne deklaracje, czynione z okazji pewnych wydarzeń, nadto za pomocą prasy oraz środków społecznego przekazywania myśli, którymi bezsprzecznie należy się posługiwać w głoszeniu Ewangelii Chrystusowej.

Sobór Watykański II
Dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele
CHRISTUS DOMINUS, n. 13

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki