Naukowcy z Karolinska Instituted w Sztokholmie razem z amerykańskimi badaczami z Uniwersytetu Rockefellera ogłosili niedawno, że odkryli białko zapobiegające depresji. Ich osiągnięcie może przyspieszyć opracowanie nowych, jeszcze skuteczniejszych terapii tej choroby. 23 lutego na całym świecie obchodzony jest światowy dzień walki z depresją, na którą cierpi już co dziesiąty Europejczyk.
Wspomnianymi badaniami kierował neurobiolog prof. Paul Greengard, który w 2000 roku otrzymał Nagrodę Nobla z fizjologii i medycyny. Uczeni, przeprowadzając eksperymenty na myszach udowodnili, że białko o nazwie p11 ma wpływ na wydzielanie w mózgu serotoniny, hormonu odpowiedzialnego za regulację nastroju. Naukowcy przebadali też tkanki pobrane z mózgu pacjentów, którzy za życia cierpieli na depresję, a także od myszy będących modelami do badania depresji. W obydwu przypadkach poziom p11 w badanych tkankach był obniżony. Gdy myszom z objawami odpowiadającymi depresji u ludzi zaaplikowano leki przeciwdepresyjne, stężenie p11 w mózgu gryzoni rosło. Wyniki tych badań mogą pomóc w opracowaniu nowych leków usuwających depresję przez podnoszenie stężenia białka p11 lub naśladowanie jego działania.
Hormon stresu
Typowe objawy depresji to: poczucie beznadziejności, bezradności, braku wartości, pesymizm, pustka emocjonalna i smutek. Towarzyszy im często apatia, zmęczenie, łatwe popadanie w irytację, trudności z koncentracją oraz dolegliwości fizyczne, takie jak: bóle brzucha, bóle głowy, palpitacje serca, zaburzenia snu. Osoby będące w depresji często tracą zainteresowanie pracą, przestają o siebie dbać, pojawia się u nich skłonność do unikania spotkań rodzinnych czy towarzyskich i wyraźny spadek zainteresowania jakąkolwiek aktywnością. Pojawiają się u nich myśli o śmierci lub samobójstwie. Lekarze mówią o depresji, gdy objawy te trwają co najmniej dwa tygodnie. Przyczyny choroby nie są jak dotychczas w pełni poznane. Obecnie uważa się, że nie ma jednego powodu odpowiedzialnego za powstanie depresji, ale że choroba ta uwarunkowana jest różnymi czynnikami, które działają równocześnie.
Naukowcy amerykańscy z Uniwersytetu Stanu Washington odkryli, że przyczyną depresji u niektórych osób może być nieprawidłowa reakcja mózgu na hormon stresu. Wyhodowali oni myszy zmienione genetycznie, tak że niektóre obszary ich mózgu – kora przodomózgowia oraz hipokamp – nie były w stanie reagować na hormon stresu – glukokortykoid. Odpowiada on za zachowanie równowagi w wielu narządach i tkankach organizmu poddanego stresowi. Jest on produkowany w nadnerczach. W czasie badań okazało się, że w wieku 4. i 6. tygodni myszy, których mózg nie reagował na glukokortykoid, zaczynały pod wpływem stresu przejawiać zachowania przypominające objawy depresji u ludzi, np. miały problemy ze snem, uczeniem się i zapamiętywaniem, traciły apetyt, energię i zachowywały się apatycznie. Kiedy zwierzętom podawano lek przeciwdepresyjny, objawy choroby ustępowały. Przypuszcza się, że zmiany w genie kodującym receptor dla tego hormonu mogą mieć związek z rozwojem depresji również u ludzi.
Bardziej narażone
Wśród pacjentów z depresją przeważają kobiety. Zdaniem naukowców są one genetycznie bardziej podatne na zachorowanie. Jak spekulują badacze, u kobiet na ryzyko powstania depresji mogą wpływać geny, których aktywność zależy np. od cyklicznych zmian w poziomie hormonów płciowych – m.in. w okresie poporodowym. Naukowcy mają nadzieję, że dalsze prace nad poznaniem różnic w genetycznym podłożu depresji u obu płci mogą zaowocować nowymi metodami leczenia tej choroby.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











