Logo Przewdonik Katolicki

Czytelnicy piszą... Kapłan niezłomny

PK
Fot.

W kontekście niedawnej 25. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, nie można zapomnieć ks. Leona Jarmuża, bohaterskiego kapłana z Morzewa. Jego postać przywołaliśmy w świątecznym numerze śmiłowskiej gazety parafialnej Pan łączy nas. Podczas ogólnego zastraszenia ks. Leon zachował godność; nie pozwolił nałożyć sobie kagańca cenzury. Materialnie i duchowo wspomagał...

W kontekście niedawnej 25. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, nie można zapomnieć ks. Leona Jarmuża, bohaterskiego kapłana z Morzewa. Jego postać przywołaliśmy w świątecznym numerze śmiłowskiej gazety parafialnej „Pan łączy nas”.

Podczas ogólnego zastraszenia ks. Leon zachował godność; nie pozwolił nałożyć sobie kagańca cenzury. Materialnie i duchowo wspomagał rodziny internowanych, zwłaszcza z Piły. Jego śmierć była dla nas wszystkich zaskoczeniem, uderzeniem smutku. Ks. Leon Jarmuż zmarł 24 stycznia 1984 r. po krótkiej chorobie, mając 51 lat. Pogrzeb w Morzewie przerodził się w manifestację przygotowaną nie tylko przez parafian, ale również przez mieszkańców grodu Staszica. Kondukt żałobny przeciągnął przez całe Morzewo. Wioska „tonęła” we flagach okrytych czarnym kirem. Drogę konduktu wysypano białym piaskiem. Tak żegnano niezłomnego, ofiarnego kapłana.

ks. Jerzy Ptach, Śmiłowo

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki