Bogactwo to trudna łaska

Z ks. Jackiem Hadrysiem, wykładowcą teologii duchowości na Wydziale Teologicznym UAM, rozmawia Hubert Kubica



Jezus mówił, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego. Jakie mogą być motywacje ludzi bardzo zamożnych, którzy rozpoczynają dzień od Mszy św.?

To pytanie do nich samych, gdyż jestem pewien, że motywacje rozpoczynania...
Czyta się kilka minut

Z ks. Jackiem Hadrysiem, wykładowcą teologii duchowości na Wydziale Teologicznym UAM, rozmawia Hubert Kubica

Jezus mówił, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego. Jakie mogą być motywacje ludzi bardzo zamożnych, którzy rozpoczynają dzień od Mszy św.?

– To pytanie do nich samych, gdyż jestem pewien, że motywacje rozpoczynania dnia od Mszy św. mogą być przeróżne. Może być i tak, iż człowiek bogaty, pamiętając o powyższych słowach Jezusa, bardziej stara się żyć na co dzień z Bogiem, by bogactwo nie stało się dla niego przeszkodą w drodze do nieba… Nic tak nie otwiera na Zbawiciela i nie prowadzi do komunii z Nim, jak codzienna Eucharystia! Ona też otwiera serce na potrzebujących braci i siostry w świecie. Postępuje się wtedy tak jak Jezus, który w czasie ustanowienia Eucharystii „wziął chleb, połamał i rozdał”. Chleb, bogactwa, ale też i miłość mamy dzielić między tych, którzy nas otaczają, szczególnie biednych i potrzebujących.

Po co biznesmenowi Pan Bóg? On przecież sobie świetnie radzi. Ma dobry samochód, piękny dom. Czego jeszcze potrzeba?

– Dla biznesmena, który całą swoją ufność złożył w życiu doczesnym i w bogactwie materialnym, Pan Bóg wydaje się kimś zbędnym. Natomiast dla człowieka bogatego, ale pragnącego żyć w pełni we wszystkich wymiarach życia, nie tylko materialnym, ale przede wszystkim duchowym, kontakt z Jezusem jest wręcz niezbędny, by ułuda bogactwa nie odmieniła jego myślenia i nie stała się całym jego życiem. Pan Bóg w jego przypadku staje się jedynym gwarantem zachowania wewnętrznej wolności od świata materialnego i dążenia do duchowego rozwoju. W Psalmie 62 czytamy takie słowa: „do bogactw choćby rosły serc nie przywiązujcie”. Zresztą św. Augustyn miał sto procent racji, kiedy stwierdził, iż niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu! Same pieniądze szczęścia nie dają…

A czy może być tak, że nadmiar pieniędzy stanie się łaską, która zbliży do Boga?

– Nadmiar pieniędzy może stać się łaską, która przybliży bogatego do Boga, przecież miłującym Boga wszystko sprzyja ku dobremu! Taka sytuacja ma miejsce wówczas, kiedy ktoś to, co posiada, traktuje jako dar od Boga i wezwanie do praktykowania czynnej miłości bliźniego, a jednocześnie jest na tyle duchowo dojrzałym człowiekiem, że zachowuje wewnętrzną wolność od tego, co ma. Pomny jednakże na słowa Jezusa, winien ze względu na swoją zamożność wyjątkowo solidnie przykładać się do rozwoju swojego życia duchowego… Bogactwo to trudna łaska. Niewielu jej doświadcza, a jeszcze mniej tą drogą dochodzi do świętości. Jednak, jak mówi mądre przysłowie, zawsze są wyjątki od reguły…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2006