Z czytania na dzisiejszą niedzielę (5 listopada) dowiadujemy się, jaki powinien być idealny pasterz, kapłan, biskup... (Hbr 7, 23-28). Wzorem najwyższym i jedynym jest Chrystus. Jaka jest w dzisiejszej Polsce istota biskupiej posługi i czy z punktu widzenia 27 lat biskupstwa zauważa...
Z księdzem arcybiskupem profesorem Edwardem Ozorowskim, nowym metropolitą białostockim, rozmawia Adam Suwart
Z czytania na dzisiejszą niedzielę (5 listopada) dowiadujemy się, jaki powinien być idealny pasterz, kapłan, biskup... (Hbr 7, 23-28). Wzorem najwyższym i jedynym jest Chrystus. Jaka jest w dzisiejszej Polsce istota biskupiej posługi i czy z punktu widzenia 27 lat biskupstwa zauważa Ksiądz Arcybiskup, że cele tej posługi się zmieniły?
– Chrystus powołał apostołów, aby szli i głosili Ewangelię. Powiedział: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”. To jest chyba najważniejsze do posługi biskupiej, aby nie siebie głosić, tylko Chrystusa; nie swoją naukę, tylko Jego. To Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Sama tytulatura biskupia jest pochodzenia hebrajskiego i greckiego, w polskim języku zaś o biskupie mówimy „pasterz”. W takim rozumieniu przywodzimy na myśl pasterza z czasów Jezusa Chrystusa, który szedł w przodzie, a za Nim szły owce. Myślę, że taki powinien być dziś każdy biskup w Polsce – świadkiem Chrystusa i tym, który pełni Jego misję wobec ludzi, do których został posłany. Jest to udział każdego biskupa w godności Chrystusa jak Głowy, Pasterza i Oblubieńca. To jest najważniejsze, a inne dziedziny życia są na dalszym planie.
W Polsce zmieniały się okoliczności, w których przyszło pracować biskupom. Inaczej wyglądały one za czasów komunizmu, inaczej w okresie „Solidarności”, stanu wojennego, a inaczej prezentują się dzisiaj. Jednak sama posługa jest ciągle ta sama, i dobrze byłoby pamiętać, co jest najwyższym powołaniem i istotą posługi biskupiej, a co jedynie tylko okolicznościami, w których tę posługę się pełni.
Dzisiejszy człowiek śmieje się często Bogu w twarz; sformułowanie „bojaźń Boża” (Pwt 6, 2-6) jest dziś dla wielu anachronizmem. Czy człowiek rzeczywiście powinien „bać się Boga”, o którym tak często mówimy, że jest bogaty w miłosierdzie?
– Często medytuję podany fragment Pisma Świętego z Księgi Powtórzonego Prawa i uważam, że jest on drogowskazem dla wszystkich ludzi, nie tylko dla biskupów czy księży, ale też dla ludzi świeckich. Z tym wiąże się jeszcze inny bardzo ważny fragment – „Szema Izrael – Słuchaj Izraelu”. Jest tam wezwanie, by słowa te „umieścić w swoim umyśle, sercu, wypisać na czole, przywiązać do ręki, by uczyć ich swoje dzieci”. Pokazują one kierunek wychowania, życia. Gdyby ludzie chcieli dziś tak postępować, nie trzeba by alkomatów w szkole, strażników wyłapujących narkotyki, policji, więzień. Dziś stosujemy środki represyjne, których skuteczność nigdy nie będzie doskonała. Zapominamy o punkcie wyjścia.
Pamiętajmy, że bojaźń Boża nie wyklucza miłości. Ona wprost zbudowana jest na miłości Pana Boga do człowieka. To znaczy: miłuję tak, że aż boję się, by nie uczynić czegoś, co nie odpowiadałoby tej Bożej miłości. Św. Jan dodaje, że w prawdziwej miłości nie ma bojaźni. I te różne ujęcia starajmy się ze sobą łączyć w naszym codziennym, ziemskim życiu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









