Dotknąć tego, co było

16 października 1978 roku był przełomowym dniem nie tylko dla Kościoła, Polski i świata. Był także przełomowy dla wszystkich twórców i kolekcjonerów. Odtąd ci pierwsi poprzez swoje dzieła zaczęli utrwalać życie i działalność Papieża Polaka, a drudzy kolekcjonować wszystko, co dotyczyło jego osoby.



Papafiliści tak nazywają się zbieracze wycinków prasowych, kart...
Czyta się kilka minut

16 października 1978 roku był przełomowym dniem nie tylko dla Kościoła, Polski i świata. Był także przełomowy dla wszystkich twórców i kolekcjonerów. Odtąd ci pierwsi poprzez swoje dzieła zaczęli utrwalać życie i działalność Papieża Polaka, a drudzy kolekcjonować wszystko, co dotyczyło jego osoby.

Papafiliści – tak nazywają się zbieracze wycinków prasowych, kart pocztowych, znaczków, kart wstępu, monet, medali, książek, czasopism, serii wydawniczych poświęconych osobie Jana Pawła II. Ich kolekcje stanowią olbrzymią skarbnicę wiedzy o największym z Polaków, jego słowach, najważniejszych myślach, pielgrzymkach, spotkaniach itp. Są pamiątką czasów, które można ocalić od zapomnienia i przekazać przyszłym pokoleniom.

28 października z inicjatywy metropolity lwowskiego kardynała Mariana Jaworskiego w WSD we Lwowie Brzuchowicach zostanie otwarta stała wystawa eksponatów dotyczących Jana Pawła II. Wiele z nich ofiarowali polscy twórcy i kolekcjonerzy.

Pieniądze to nie wszystko

Takie zadanie postawiło sobie Stowarzyszenie Kolekcjonerów Pamiątek Jana Pawła II, które liczy ok. 60 członków. Grzegorz Kaniewski z Gostynia jest jego wiceprezesem. Swojej kolekcji nawet nie próbował liczyć. Ma znaczki, monety, karty pocztowe, karty wstępu, widokówki, czasopisma, fotografie...

– Pieniądze nie są dla mnie najważniejsze, trudno mi powiedzieć, ile ta kolekcja jest warta – podkreśla. Kolekcjonowanie daje mu satysfakcję, spełnienie i zadowolenie. Ma wiele „rarytasów”, np. karty wstępu na nabożeństwa i Msze św. odprawiane przez Papieża podczas jego pielgrzymek do ojczyzny. – Nie sprzedałbym ich za żadne pieniądze, są dla mnie bezcenne – mówi.

Uczestniczy w wielu konferencjach i wystawach, prezentując swój dorobek. Nie robi jednak tego dla swojej sławy. – Prawdziwy kolekcjoner nie podpisuje się ani nie chwali swoją kolekcją. Wystawia po to, aby pokazać społeczeństwu osobę Jana Pawła II – podkreśla.

Sięgając do źródła

Czesław Woś z Ostrowa Wielkopolskiego, choć ma sporą kolekcję grafik, ekslibrisów i kart pocztowych, które sam projektował, to nie uważa się za typowego kolekcjonera. Jego główną pasją jest twórczość graficzna. Ważne miejsce zajmuje w niej osoba Jana Pawła II.

W dzisiejszych czasach ekslibris stał się samodzielnym dziełem sztuki, towarem kolekcjonerskim, a wiele z nich powstało dla upamiętnienia pontyfikatu Wielkiego Polaka.

– Źródłem inspiracji twórców były pielgrzymki Ojca Świętego, nauka Kościoła i osoba Jana Pawła II – mówi Czesław Woś.

W swoich pracach uzyskuje delikatną strukturę obrazu dzięki ulubionej technice akwaforty. Przejścia tonalne, rozjaśnianie lub przyciemnianie pogłębiają wartość jego prac, które są łatwo rozpoznawalne.

– Wyrażając papieskie idee w formie plastycznej, sięgam do źródła. Będąc twórcą, decyduję o tym, jakimi środkami artystycznymi posłużyć się do wyrażenia myśli. Czuję, że mogę wnieść w ten sposób coś swojego – podkreśla.

Prawdziwa sztuka

Kolekcjonerem nie jest również Józef Stasiński z Poznania. To jeden z najwybitniejszych europejskich twórców, by nie powiedzieć światowych, który zajmuje się medalierstwem. Swój pierwszy medal wyrzeźbił w 1950 roku; od tego czasu powstało ich już ok. 1800. Nie sposób policzyć wystaw, konkursów, a także zdobytych nagród i wyróżnień, będących jego udziałem. Spośród dzieł powstałych przed 1978 rokiem warto wymienić m.in. pomnik kardynała Hlonda, ołtarz główny i Drogę krzyżową w katedrze poznańskiej.

Od chwili wyboru Karola Wojtyły na papieża zaczął również wykonywać medale papieskie. Każdy rok pontyfikatu upamiętniał osobnym krążkiem. Całą swoją kolekcję ofiarował nowo powstającej wystawie we Lwowie, poświęconej osobie Jana Pawła II. – Chęć tworzenia wypływała z głębi serca i potrzeby wiary – podkreśla.

Stasiński tworzy papieskie medale według określonego wzoru. Na awersie przedstawia popiersie Papieża, skupionego i zatopionego w modlitwie, najczęściej z krzyżem. Z kolei rewers ukazuje najważniejszą ideę, przesłanie lub tytuł, z okazji którego ten medal powstał.

Papieska teka rodzinna

Kolekcjonowanie papieskich pamiątek nie skończyło się wraz ze śmiercią Jana Pawła II. Dziś papafiliści gromadzą wszystko, co dotyczy Benedykta XVI.

– Kolekcjonowanie daje z jednej strony satysfakcję z osobistego uczestnictwa np. we Mszy św. z udziałem Papieża, a z drugiej radość z posiadania eksponatu, którym jest oficjalna wejściówka na tę Eucharystię – mówi Ryszard Zawadowski, prezes Stowarzyszenia Kolekcjonerów Pamiątek Jana Pawła II.

Inicjatywą, którą stowarzyszenie propaguje, jest zakładanie tzw. tek rodzinnych. – Znalazłyby się tam wszystkie pamiątki papieskie, które posiadają bliżsi i dalsi członkowie rodziny. Jedna z rodzin byłaby ich kustoszem. Chcemy tę inicjatywę rozpropagować. Chodzi o to, aby pamiątki po Janie Pawle II zachować dla przyszłych pokoleń – podkreśla Zawadowski.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2006