Logo Przewdonik Katolicki

Gospodarz czy eksplorator?

Bożena Linka
Fot.

Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże otrzymał jak czytamy w Księdze Rodzaju władzę nazywania po imieniu wszystkich stworzeń. Nazywać po imieniu, to znaczy zarazem władać stworzeniami w widzialnym świecie wedle praw poznania i mądrości, która jest w Bogu i z Boga. Człowiek, będąc na ziemi jedynym stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego,...

Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże otrzymał – jak czytamy w Księdze Rodzaju – władzę nazywania po imieniu wszystkich stworzeń. Nazywać po imieniu, to znaczy zarazem władać stworzeniami w widzialnym świecie wedle praw poznania i mądrości, która jest w Bogu i z Boga.

„Człowiek, będąc na ziemi jedynym stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego”, jest podmiotem odwiecznych praw i obowiązków. Otrzymał od Boga szczególne posłannictwo w świecie. Został powołany, aby być płodnym i rozmnażać się, by czynić sobie ziemię poddaną i panować nad wszystkimi istotami niższymi. Nie jest to jednak panowanie absolutne, ale służebne. Biblia mówi wyraźnie, że wolą Stwórcy jest, by związek człowieka z naturą był związkiem mądrego gospodarza, a nie nierozważnego eksploratora.

Bez szacunku
Tymczasem współczesna cywilizacja dobrobytu i konsumpcji tworzy niezgodny z ludzką naturą sposób i styl życia. Pod wpływem działalności ludzkiej w przyrodzie wystąpiły niekorzystne zmiany. Mają one niestety charakter globalny.

Brak należnego szacunku dla przyrody, nadmierna eksploatacja bogactw naturalnych rodzi poczucie tymczasowości i niepewności jutra. Człowiek, odchodząc od myśli Bożej, sprawia, że zdecydowana większość ludzi jest wyłączona z udziału w korzyściach ziemi i skazana na życie w niedostatku, biedzie czy nędzy.

Skutki degradacji środowiska naturalnego dotykają wszystkich mieszkańców ziemi. Skażenie wód, zniszczenie ziemskiego środowiska, zanieczyszczenie powietrza, spowodowanie pustynnienia żyznych niegdyś obszarów, rozwinięty w sposób niekontrolowany przemysł, wszystko to ma negatywny wpływ na środowisko naturalne. Zmiany klimatyczne i atmosferyczne mają wielorakie konsekwencje, począwszy od szkodliwego działania na zdrowie ludzkie, a skończywszy na niebezpieczeństwie zatopienia przybrzeżnych obszarów lądów.

Nasza odpowiedzialność
Wszelkie działanie człowieka, które sprzeciwia się porządkowi ustanowionemu przez Stwórcę, nieuchronnie uderza w człowieka.

Bóg stworzył świat w swej mądrości. Koroną stworzenia jest człowiek, który miał „zaludnić ziemię i uczynić ją sobie poddaną”. Człowiek otrzymał misję rządzenia światem w taki sposób, aby dobra świata mogły być pomnażane i używane dla pożytku wszystkich, po to, by zapewnić każdej osobie ludzkiej możliwość życia odpowiadającego jej godności i tym samym oddawać chwałę Bogu.

Panowanie człowieka nie oznacza samowolnego niszczenia przyrody, wykorzystywania jej zasobów bez ograniczeń. Prawo wpisane przez Boga w naturę i możliwe do odczytania za pomocą rozumu, wyznacza pewien wewnętrzny porządek, który człowiek zastaje i który powinien zachować. Ojciec Święty Jan Paweł II uczył, że „szacunek dla życia, a przede wszystkim dla ludzkiej godności jest podstawową zasadą postępu ekonomicznego, przemysłowego i naukowego”. Człowiek, otrzymując powołanie, w myśl Księgi Rodzaju, jest szczególnie odpowiedzialny za środowisko życia, to znaczy za rzeczywistość stworzoną, która z woli Boga ma służyć jego osobowej godności i jego życiu: jest odpowiedzialny nie tylko wobec obecnej epoki, ale i przyszłych pokoleń. W homilii w Nairobi Papież przypomniał to, mówiąc, że człowiek zarządzając naturą, nie może prowadzić do osiągania doraźnych korzyści i egoistycznych celów, ale powinien brać pod uwagę fakt, że wszystkie stworzone dobra mają być używane z korzyścią dla całej ludzkości.

Doraźne cele
Niestety, zdarza się, że człowiek zdaje się często nie dostrzegać innych znaczeń środowiska naturalnego, jak tylko te, które służą celom doraźnego użycia i zużycia. Jan Paweł II wyraźnie wskazywał w swym nauczaniu, że u podstaw niszczenia przyrody stoi błąd antropologiczny. „Widać w tym przede wszystkim ubóstwo czy raczej miernotę sposobu patrzenia człowieka, kierowanego żądzą posiadania, a nie chęcią odnoszenia do prawdy, wrażliwej na wartości estetyczne, która rodzi się z zachwytu dla istnienia i dla piękna”.

Okazuje się, że postęp cywilizacyjny nie zawsze poprawia warunki życia. Istnieją następstwa niezamierzone i nieprzewidziane, które mogą być niebezpieczne i zgubne. Budzą się więc poważne wątpliwości, czy postęp w całości służy człowiekowi. Wyraził to Papież podczas homilii w Zamościu w 1999 roku, mówiąc: „Przyszłość świata zagrożona jest w swoich korzeniach przez ogromny postęp, który nosi znamię wielkiego geniuszu człowieka. Taki jest rezultat użycia postępu nauki do celów, które nie mają z nauką nic wspólnego. Nauka jest dla prawdy, a prawda dla człowieka; człowiek zaś odbija obraz wiecznej transcendentnej Prawdy, którą jest Bóg”.

Wyraz miłości
Ziemia ma dostarczać ludziom pożywienia i innych warunków egzystencji. Dlatego potrzeba odnowy i zmiany stylu życia.

Największym dobrem jest istota ludzka, która stanowi wyznacznik praw, a zatem musi być kryterium wszystkich programów i działań.

Troska o środowisko naturalne winna być wyrazem miłości do Boga i jednocześnie miłości do człowieka. Człowiek wierzący w Boga wie, że to Bóg powołał wszystko do istnienia z nicości. Tylko człowiek uświadamia sobie najgłębszy sens tego świata i jego cel. Świat jest całkowicie różny od Boga, ale od Niego zależny. Każda ziemia należy do Boga i każda ziemia jest piękna, ponieważ jest misterium życia.

Współczesny człowiek musi nauczyć się nowego odniesienia do świata, odpowiedzialności za całość stworzenia, zgodnie z porządkiem ustanowionym przez Boga.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki