Logo Przewdonik Katolicki

Kapłan zanurzony w Chrystusie

PK
Fot.

Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki (Te Deum laudamus) Wspomnienie o księdzu Tadeuszu Piaczyńskim W dniu 6 lipca 2006 roku odszedł do Pana ks. kanonik Tadeusz Piaczyński, kapłan wielkiego serca, całkowicie oddany Bogu i Kościołowi, o bardzo bogatej osobowości, nieprzeciętnego umysłu, wrażliwy esteta, miłośnik muzyki klasycznej, szczególnie sakralnej, skromny,...

Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki
(Te Deum laudamus)

Wspomnienie o księdzu Tadeuszu Piaczyńskim

W dniu 6 lipca 2006 roku odszedł do Pana ks. kanonik Tadeusz Piaczyński, kapłan wielkiego serca, całkowicie oddany Bogu i Kościołowi, o bardzo bogatej osobowości, nieprzeciętnego umysłu, wrażliwy esteta, miłośnik muzyki klasycznej, szczególnie sakralnej, skromny, gościnny, człowiek o wielkim sercu i niespożytych siłach w czynieniu dobra. Zaangażowany wobec rozmówcy, uśmiechem pełnym dobroci podbijał wiele serc i zdobywał je dla Chrystusa Pana.

Ks. Tadeusz Piaczyński urodził się 27 marca 1934 roku w Krotoszynie, jako syn Andrzeja Piaczyńskiego i Marii z domu Jaśniak. Szkołę podstawową i Liceum Ogólnokształcące im. Hugo Kołłątaja ukończył w Krotoszynie. W latach 1952-1958 odbywał studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk abp. Antoniego Baraniaka w 1958 roku.

Kapłańska droga
Obowiązki wikariusza rozpoczął w Krotoszynie, potem pracował w Świerczynie k. Leszna, a następnie w Poznaniu, w parafiach: pw. św. Anny, św. Jana Kantego, Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Michała Archanioła. W roku 1972 został mianowany proboszczem parafii pw. św. Michała Archanioła w Rogalinku. Funkcję tę pełnił przez dziewięć lat. Trud pracy duszpasterskiej zaowocował umocnieniem wspólnoty parafialnej i pozostawił wdzięczność w sercach parafian. W tych latach zaskarbił sobie również ogromną wdzięczność licznych grup z ruchów kościelnych, które korzystały z gościny.

Od 1 czerwca 1981 roku został proboszczem parafii pw. św. Wawrzyńca w Zaniemyślu. Z wielkim zapałem rozpoczął prace związane z upiększaniem świątyni, tak pod względem estetycznym, jak i funkcjonalnym. Roztoczył też swoją duszpasterską opiekę na okoliczne wioski, budując między innymi kaplicę w Lucinach. Zatroszczył się także o zaniemyski cmentarz. We wszystkich działaniach pomagali jemu, z wielkim zaangażowaniem, oddani parafianie.

Przewodnik duchowy
Jednak najważniejszym zadaniem dla ks.Tadeusza była troska o wzrost duchowości parafian. Sam uzupełniał swoją wiedzę teologiczną, zgodnie z nowym nauczaniem soborowym, tym samym przyczyniając się do lepszego zrozumienia liturgii Kościoła. Kształtował duchowość parafian przede wszystkim przez posługę w konfesjonale. Wykazywał wiele taktu i cierpliwości w kontaktach z parafianami, którzy mając do niego zaufanie, przychodzili ze swymi kłopotami o różnych porach dnia. We wspomnieniach licznych diakonów i księży pozostał troskliwym ojcem.

Poza posługą duszpasterską w parafii służył kierownictwem duchowym wielu osobom, między innymi siostrom zakonnym. Po śmierci ks. prałata Aleksandra Woźnego, obecnie kandydata na ołtarze, inicjatora i moderatora nieformalnej wspólnoty, opartej na duchowości św. Teresy z Lisieux, tak zwanych Dzieci Bożych, przejął duchową opiekę nad tą grupą. Służył w konfesjonale i słowem Bożym. Ks. Tadeusz Piaczyński w znacznym stopniu przyczynił się do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego księdza Aleksandra.

Odszedł do Pana
Wspomnianego 6 lipca 2006 roku, zgodnie z wieloletnim zwyczajem, miał powitać u progu zaniemyskiej świątyni Poznańską Pieszą Pielgrzymkę udającą się na Jasną Górę. Powitał, ale już u progu Wieczności, u progu Domu Ojca. Odszedł cicho, bez świty, tak jak żył. Od kilku lat zmagał się z chorobą, wiele cierpiał, z pełną świadomością i całkowitym poddaniem się woli Bożej trwał do końca...

Pierwszego czerwca br. ks. kanonik Tadeusz Piaczyński obchodził 25-lecie zarządzania parafią i 48. rocznicę kapłaństwa. Nikt z obecnych na tej uroczystości nie przypuszczał, że będzie to już pożegnanie.

10 lipca 2006 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe. W przeciwieństwie do cichej śmierci, pogrzeb był manifestacją, która wyrażała wdzięczność. Tłum wiernych żegnał umiłowanego proboszcza parafii św. Wawrzyńca i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Zaniemyślu.

Pamiętajcie o codziennej modlitwie
Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Zdzisław Fortuniak, w asyście ks. dziekana Jerzego Kędzierskiego z Kórnika i ks. proboszcza Tadeusza Lorka z Nowego Miasta oraz bardzo licznych księży w koncelebrze. Głoszący homilię ks. Tadeusz Lorek wielokrotnie podkreślał, jak wiele nauczył ich, księży, zmarły Ksiądz Kanonik. „Nie wychylał się”, a jednocześnie zrobił tak wiele. Wszyscy wspominają jego jako życzliwego, zawsze gotowego do pomocy każdemu człowiekowi. Kaznodzieja odczytał też fragmenty testamentu zmarłego:

„Proszę podziękować wszystkim, od Których doznałem tak wiele dobra. Proszę o przebaczenie Tych, Którym nieświadomie mogłem sprawić przykrość lub krzywdę. Zapewniam, że nigdy takiej intencji nie miałem. Ze swej strony przebaczam wszystko – wszystkim, nie noszę do nikogo żadnej urazy.

Zwracam się do wszystkich Drogich Parafian: Pamiętajcie, że źródłem naszej siły w każdej sytuacji jest Chrystus i nieustanne wstawiennictwo Matki Bożej.

Powtarzam za św. Pawłem to, co często cytowałem, szczególnie w konfesjonale: «Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia – w Jezusie Chrystusie».

Proszę Was Drodzy Parafianie: nie opuszczajcie Mszy św. niedzielnej, pamiętajcie o codziennej modlitwie, dawajcie dobry przykład młodemu pokoleniu”.

Przewodniczący uroczystościom pogrzebowym bp Zdzisław dziękował przy grobie za wezwanie do kapłaństwa, za dom rodzinny i za podjęcie i wzorowe wypełnienie powołania. W końcowych słowach powiedział, że „za tego kapłana Kościół nie będzie musiał przepraszać...”.

W imieniu mieszkańców gminy przemawiał wójt Krzysztof Urbas, który podkreślił za św. Pawłem, że Ksiądz Proboszcz był kapłanem „zanurzonym w Chrystusie”. Nazwał zmarłego „przewodnikiem duchowym”. Zwrócił uwagę na wartości, jakie pozostawił w ludzkich sercach. Podkreślił jego wrażliwość i działanie na rzecz chorych i potrzebujących.

W modlitewnym skupieniu, wyrażając swoją pamięć, żegnały zmarłego liczne delegacje samorządowe, przedstawiciele poszczególnych wsi, przyjaciele, znajomi, również z odległych stron Polski, wśród nich koleżanki i koledzy z krotoszyńskiego liceum.

Ksiądz Tadeusz był darem Boga dla wszystkich, którzy się z nim kiedykolwiek spotkali. Spróbujmy odczytać we właściwy sposób znak jego odejścia do Domu Ojca w czwartek, w dniu kapłańskim.

Grób ks. Tadeusza Piaczyńskiego znajduje się na cmentarzu parafialnym w Zaniemyślu, obok mogiły księdza Antoniego Rybickiego, budowniczego miejscowego kościoła parafialnego.

Grono przyjaciół

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki