Pamiętamy. Ludzie losy miejsca
Fragmenty nagrodzonej pracy konkursowej
Brama wciąż otwarta przechodniom ogłasza, że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza powyższe słowa z I Księgi Mickiewiczowskiego Pana Tadeusza śmiało można odnieść do pałuckiego miasteczka Gołańcz, które...
Echa naszego konkursu:
„Pamiętamy. Ludzie – losy – miejsca”
Fragmenty nagrodzonej pracy konkursowej
„Brama wciąż otwarta przechodniom ogłasza, że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza…” – powyższe słowa z I Księgi Mickiewiczowskiego „Pana Tadeusza” śmiało można odnieść do pałuckiego miasteczka Gołańcz, które w swoim herbie ma właśnie otwartą bramę oraz napis „Porta patens esto”. Każdy gość, zmierzający do Gołańczy od strony Kcyni, z daleka zauważy czerwone mury zamkowe, otoczone wysokimi topolami.
Ów zamek, klasztor i postać św. Wawrzyńca to wielowiekowe symbole „mojego” miasteczka, nierozerwalnie splecione z jego dziejami. Legenda głosi, że gdy przed wiekami przybyli tutaj polscy osadnicy, zobaczywszy puste pole, zawołali: „Goła wieś!”. Z tego zawołania powstała z czasem nazwa Gołańcz. Pierwsze pisane przekazy o Gołańczy pochodzą z roku 1222, kiedy wymieniono ją wśród osad płacących dziesięcinę klasztorowi cystersów w Łeknie. Historycy zakładają, że do powstania miasta doszło pomiędzy 1364 a 1399 rokiem. Miejscowość przez wieki należała do Pałuków: Gołanieckich, Grudzińskich, Smoguleckich, Przebendowskich, Mielżyńskich, Czapskich…
Warownia – miejsce sławnej, krwawej bitwy
Do dziś nad brzegiem jeziora Smolary stoją mury gotyckiego zamku Pałuków, którego początki datuje się przed rokiem 1383. Dzięki obronie zamku w czasie szwedzkiego potopu, dokładnie 350 lat temu, miasto weszło do ojczystej historii. Ba, nawet znalazło się w podaniach, legendach!
Już po ocaleniu Jasnej Góry zamek gołaniecki został zaatakowany przez Szwedów, ścigających oddziały hetmana Stefana Czarnieckiego. W murach warowni schroniła się ludność okolicznych wsi. Do oblężenia najeźdźcy ściągnęli cztery armaty. Rozgorzała bitwa. Artyleria rozbiła bramę i umocnienia. Załogę i cywilów wycięto w pień! Zapisy wskazują, że zamek był miejscem śmierci kilkuset osób, w tym kobiet i dzieci. Zginęli tam również księża. Szkoda, iż to miejsce narodowej pamięci nie było nigdy zaznaczone choćby skromną tablicą, epitafium…
Odbudowany w późniejszym czasie zamek, wzbogacony o elementy barokowe, dalej służył właścicielom, aż ponownie popadł w ruinę. Do dziś zachował się mieszkalno-obronny obiekt, z trzech stron otoczony ceglanym murem obronnym z basztą i niepamiętającą okresu potopu barokową bramą wjazdową.
Do dziś krążą w regionie legendy nawiązujące do walk ze Szwedami. Ponoć kasztelanka Hanka, odrzucając miłość wrażego pułkownika, rzuciła się w toń jeziora Smolary. Odtąd, rok w rok, podczas nocy świętojańskiej, z wody wynurza się postać kobieca w bieli. We włosy ma wplecione lilie wodne, w dłoni trzyma bukiet kwiecia. Smutnym wzrokiem ogrania zamkowe mury, po czym z wybiciem północy, na powrót skrywa się wśród fal. Tyle podanie.
Gołaniecki Ośrodek Kultury organizuje cyklicznie imprezę plenerową „Noc św. Jana na zamku Mości kasztelana”, która gromadzi bardzo wielu mieszkańców miasta i okolicy.
W konkursie „Przewodnika Katolickiego Diecezji Bydgoskiej” postanowiłem przedstawić osobliwości Gołańczy – pałuckiego miasteczka, w którym mieszkam, które jest najbliższe mojemu sercu. Od 15 lat mam zaszczyt przewodniczyć Towarzystwu Miłośników Ziemi Gołanieckiej. Niektórych może zadziwię, ale z wykształcenia nie jestem historykiem czy dziennikarzem, ale matematykiem. Zgłębianie wszelkich „tajemnic” regionu to moja prywatna pasja. Cieszę się, że mogę przypomnieć dzieje gołanieckiego zamku, dokładnie w 350. rocznicę stoczonej o niego bitwy. Nie powinniśmy bowiem zapominać o ofiarach rzezi, w jaką tamta obronna walka się przerodziła. Liczba poległych jest wysoka, trzeba ją szacować na około 400, głównie cywilów. Gołańcz dumna jest również z „kasztelanki, co nie chciała Szweda”. Ciekawostka: niektóre podania nazywają ją Hanką, a inne Basią. Cóż, z legendami i tak bywa. Inne historie, które zaprezentowałem, są już znacznie solidniej udokumentowane. Choćby dzieje figury św. Wawrzyńca, ocalonej przed zniszczeniem, a niedawno powtórnie umieszczonej na gołanieckim rynku.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












