Brodacz z prezentami

O świętym Mikołaju i świątecznych prezentach z prof. dr. hab. Aleksandrem Mikołajczakiem, dyrektorem naukowym Kolegium Europejskiego w Gnieźnie, rozmawia Lucyna Muniak



Wierzymy, że prezenty, które otrzymujemy w Wigilię Bożego Narodzenia, przynosi nam święty Mikołaj. Ta piękna tradycja znana jest zresztą we wszystkich krajach chrześcijańskich. Wielu z nas pamięta, z jakim napięciem...
Czyta się kilka minut

O świętym Mikołaju i świątecznych prezentach z prof. dr. hab. Aleksandrem Mikołajczakiem, dyrektorem naukowym Kolegium Europejskiego w Gnieźnie, rozmawia Lucyna Muniak

Wierzymy, że prezenty, które otrzymujemy w Wigilię Bożego Narodzenia, przynosi nam święty Mikołaj. Ta piękna tradycja znana jest zresztą we wszystkich krajach chrześcijańskich. Wielu z nas pamięta, z jakim napięciem i emocjami oczekiwało, zwłaszcza w dzieciństwie, przybycia św. Mikołaja. Może warto więc przypomnieć kim był św. Mikołaj i dlaczego to akurat on przynosi nam prezenty?

- Święty Mikołaj znany jest również pod imieniem Santa Klaus, Saint Nol czy Sveti Nikola, przyszedł na świat w drugiej połowie III wieku w starożytnym mieście Patara, a później był biskupem w miejscowości Demre (starożytna Myrra). W tradycji zapisał się jako człowiek wielkiej dobroci i szczodrobliwości. Przypisuje się mu wiele cudów. Jeden z najbardziej rozpowszechnionych przekazów mówi o tym, że miał on uratować przed zejściem na złą drogę trzy siostry, córki zubożałego szlachcica. Biskup potajemnie podrzucił im do domu trzy złote kule na posag, dzięki czemu siostry mogły wyjść za mąż. Opowieść ta ukazuje świętego Mikołaja jako postać godną naśladowania. Przypomina o pokorze i unikaniu poklasku, wyrzeczeniu się dóbr doczesnych i oddaniu ich potrzebującym. Prawdopodobnie od tego wydarzenia wywodzi się tradycja obdarowywania bliskich prezentami w święta Bożego Narodzenia.

Kult świętego Mikołaja jest żywy do dzisiaj zarówno w tradycji łacińskiego Zachodu, jak i grecko-bizantyjskiego Wschodu. Co więcej, św. Mikołaj bliski jest także protestantom, odrzucającym przecież kult świętych. Dzisiaj za niepokojący należy uznać fakt, że postać świętego Mikołaja została tak wykrzywiona przez tradycję marketingową i kulturę masową. W tym kontekście jest też pewnym paradoksem, że św. Mikołaj stał się bliski ludziom niewierzącym, dla których jest częścią tzw. popkultury.

Współczesny wizerunek świętego Mikołaja został skomercjalizowany. Przedstawiany jest jako wielki, rubaszny skrzat w czerwonym kubraczku, z siwą brodą...

- Rzeczywiście, postać świętego Mikołaja jest obecna w witrynach sklepowych, na ulicach i bazarach, a wyobraża ni to wielkiego krasnala, ni to gnoma. Ta postać wykreowana została przez stylistów koncernu Coca-Cola jeszcze w latach trzydziestych XX wieku i w ten sposób zaistniała w świadomości masowej na całym świecie. Podobnie jak renifery świętego Mikołaja, który niby to zamieszkuje gdzieś na biegunie północnym. Są to wyobrażenia absolutnie obce dla tradycji chrześcijańskiej. Niestety, prawda o świętym Mikołaju, biskupie z Myrry, prawie całkowicie została usunięta z masowej świadomości. Święty Mikołaj wyglądał prawdopodobnie tak, jak go przedstawiają ikony prawosławne - jako starca, z siwą, niezbyt długą brodą, z wypukłym czołem, które symbolizuje mądrość, odzianego w liturgiczne szaty biskupie, które symbolizują jego godność. Wszystkie inne wyobrażenia świętego Mikołaja to dodatki kulturowe, które w ciągu wieków narastały i zniekształcały tę postać.

W XIII-wiecznej Polsce, w liturgiczne wspomnienie św. Mikołaja, czyli 6 grudnia, istniał zwyczaj przyznawania studentom zapomóg i datków. Jak to się stało, że zwyczaj obdarowywania się został przeniesiony na święta Bożego Narodzenia?

- Na Bałkanach tradycja 6 grudnia jest ciągle żywa, choć i u nas dzieci w tym dniu nadal otrzymują drobne upominki. Wydaje mi się, że taka zmiana zwyczaju to wynik komercyjnego działania handlowców, którzy uczynili ze świąt Bożego Narodzenia bałwochwalcze święta wszelkiego rodzaju dóbr konsumpcyjnych. Choć nie zapominajmy, że przecież są to jednocześnie święta bardzo rodzinne. Kiedy się spotykamy, wówczas w sposób naturalny pojawia się chęć obdarowywania bliskich prezentami. I chyba nie jest ważne, kiedy im wręczamy prezenty. Istotne jest natomiast to, aby były to upominki od serca, bo przecież każdy taki prezent wzbogaca również tych, którzy obdarowują…

Dziękuję za rozmowę.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2005