Parafia ta liczy obecnie niecałe...
Kiedy przedostaniemy się na drugi brzeg Warty, czy to korzystając z mostu we Wronkach, czy z przeprawy promowej w Wartosławiu, znajdziemy się w Puszczy Noteckiej. Właśnie na jej skraju, w sąsiedztwie otoczonych lasem jezior, leży niewielka miejscowość - Chojno. Wśród wiejskich domów stoi równie nieduży, lecz piękny kościół pw. Chrystusa Króla.
Parafia ta liczy obecnie niecałe siedemset pięćdziesiąt dusz, a świątynię konsekrował w 1928 roku kard. August Hlond. Wtedy też została oddana pod opiekę Chrystusa Króla, którego wizerunek znajduje się w ołtarzu głównym. Kaplica, służąca dotychczas jako miejsce modlitwy, miała za patrona św. Wojciecha.
Sama nazwa "Chojno" znana jest z dokumentów z 1284 roku. Do początków XX wieku tereny te wchodziły jednak w obręb parafii w Biezdrowie. W 1919 roku erygowano w Chojnie, wsi bardzo oddalonej od Biezdrowa i trudno dostępnej, bo położonej na drugim brzegu Warty, odrębną parafię.
Ważne jest wspólne działanie
Pięknie odnowiony kościół i zadbany teren wokół niego od razu zwracają uwagę. Choć prawdą jest, że najczęściej ocenia się proboszcza po materialnych efektach jego duszpasterzowania, to najważniejsze jest tworzenie wspólnoty ducha.
- Jeżeli buduje się Kościół duchowy - zauważa ks. proboszcz - to ludzie sami odczuwają wewnętrzną potrzebę, żeby ten nasz wspólny dom modlitwy był piękny. Wtedy troska o świątynię nie wynika tylko z woli i zabiegów księdza.
Dlatego tak ważne są wszelkie działania podejmowane w celu zintegrowania wszystkich mieszkańców parafii i uświadomienia im ich własnej odpowiedzialności za całą wspólnotę, jaką jest Kościół lokalny.
- Coś się zmienia w tym kierunku, żebyśmy wszyscy czuli się Kościołem. Budowanie tej wspólnoty to właśnie m.in. włączanie jak największej liczby osób do wspólnych zadań. Tak, że jako proboszcz nie muszę się sam martwić o przygotowanie wszystkiego, o przypilnowanie każdego szczegółu, przy uroczystościach, nabożeństwach. Ludzie już sami wiedzą, co powinni robić, potrafią się zorganizować. Jest w nich świadomość, że parafia to nasza sprawa, a nie tylko proboszcza. Takim widocznym znakiem tej wspólnoty jest chociażby postawa parafian, kiedy zmienialiśmy dach na kościele. Nie sprawdził się w pracy taśmociąg sprowadzony do wciągania dachówek na górę. Wtedy ludzie ustawili się po prostu na rusztowaniach i podawali sobie jeden drugiemu potrzebne materiały - praca poszła szybko i sprawnie. To dla mnie symbol tego, że razem możemy zrobić wiele dobrego.
Tak jak w każdej parafii, również i w Chojnie działające przy kościele grupy, jak choćby Caritas czy Rada Parafialna, zrzeszają ludzi chętnych do działania.
- Chcę zaangażować jak największą liczbę osób z naszej małej wspólnoty, żeby zachęcić ich do brania odpowiedzialności za parafię i do wspólnej pracy, podejmowania inicjatyw. Mieszkańców integruje również wspólna zabawa. Okazją ku temu są obchodzone corocznie Dni Chojna, w których organizację włącza się wielu z nich, czy rozgrywki Nadwarciańskiej Ligi Piłkarskiej, powołanej do istnienia właśnie w Chojnie.
Na terenie parafii działa również ośrodek duszpasterstwa trzeźwości fundacji profilaktyki leczenia uzależnień. Odbywają się w nim regularne spotkania Anonimowych Alkoholików z różnych wspólnot oraz warsztaty psychologiczne prowadzone dla nich przez cały rok. Przyjeżdżają tu też na dni skupienia i dłuższe rekolekcje w okresie wakacyjnym. Od 1996 roku odbywają się także na terenie parafii Nadwarciańskie Zloty u Chojanów - imprezy ruchu trzeźwościowego, zapoczątkowane przez ks. proboszcza, w których udział biorą również okoliczni mieszkańcy.
- Początkowo odprawiałem Mszę św. dla wczasowiczów niedaleko plaży, pod dębem - wspomina ks. proboszcz. - Spotkało się to z takim entuzjazmem wypoczywających tam ludzi, że sami postawili krzyż i wiatę. Teraz pod drzewem stoi figura Matki Bożej - nasza kaplica "Pod dębem". Jest nawet konfesjonał i ławki. To dzieło tych ludzi i oni przede wszystkim się o nie troszczą. To też taka moja wielka radość, podobnie jak Msze celebrowane przy krzyżu w Mokrzu czy na polanach Puszczy Noteckiej dla biwakującej tam młodzieży.
- Już jako wikariusz w Biezdrowie po drugiej stronie Warty przyjeżdżałem do Chojna na spowiedź. Bardzo podobała mi się tutejsza świątynia. Nie wyobrażałem sobie wtedy jeszcze, że będę kiedyś proboszczem tu, na skraju puszczy. Następne miejscowości: Miały, Moksz są położone już całkowicie w lesie. Może trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, ale do niedawna nie było tu jeszcze bitych dróg, a elektryczność na krańcach parafii Chojno założono dopiero w 1972 roku. Jednak okolica jest piękna, a jej klimat podobno też korzystny dla ludzi, sprzyja bowiem długowieczności. Potwierdza to niezła kondycja fizyczna niektórych parafian, mimo ich zaawansowanego wieku.
Ponieważ sama parafia jest wprawdzie niewielka, lecz rozległa, trzeba tu bardziej docierać do ludzi. Jest wiele domów rozrzuconych daleko od miejscowości i od siebie nawzajem. Dlatego od kilku lat praktykuję spotkania z wiernymi z poszczególnych części parafii także w ich domach. Gromadzą się wtedy okoliczni mieszkańcy, całe rodziny i rozważamy Pismo Święte, modlimy się, rozmawiamy. Są to dla mnie ważne i piękne spotkania - realizuję to, co jest istotą posłannictwa kapłana, czyli przekazywanie Ewangelii, a jednocześnie jest to takie bardzo bezpośrednie spotkanie z moimi parafianami.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













